Czekają już dwie dekady

Sławomir Pawenta
Sławomir Pawenta
W sobotę i niedzielę w Pile zostanie rozegrany turniej finałowy 51. Halowych Mistrzostw Polski. W Wielkopolsce o medale będą walczyć także laskarze Pomorzanina Toruń.

W sobotę i niedzielę w Pile zostanie rozegrany turniej finałowy 51. Halowych Mistrzostw Polski. W Wielkopolsce o medale będą walczyć także laskarze Pomorzanina Toruń.

<!** Image 2 align=none alt="Image 167306" sub="Hokeiści halowi Pomorzanina Toruń (przy piłce Karol Szyplik) od dwudziestu lat nie wywalczyli mistrzostwa Polski. W najbliższy weekend staną przed szansą wywalczenia piątego w historii klubu złotego medalu / Fot. Jacek Smarz">Obok podopiecznych Andrzeja Makowskiego, w decydującej batalii zagrają drużyny z Poznania: Pocztowiec, AZS AWF oraz aktualny mistrz Polski - Grunwald.

Nasza ekipa czterokrotnie okazywała się najlepszym krajowym zespołem halowym. Pomorzanin ostatni raz na najwyższym stopniu podium stanął w 1991 roku.

Radość była wielka

- Byłem wtedy młodym zawodnikiem - powiedział „Nowościom” Grzegorz Orendasz, były już zawodnik naszego klubu, który dwie dekady temu wywalczył z drużyną mistrzostwo Polski. - Radość z wygranej była wielka. Mam nadzieję, że moi koledzy z boiska staną na wysokości zadania i przywiozą do Torunia złoty medal. Życzę im tego z całego serca. Łatwo im nie będzie. W finale wystąpią cztery drużyny, który prezentują zbliżony poziom.

<!** reklama>W półfinale imprezy torunianie zmierzą się z AZS-em AWF-em Poznań. Niespełna miesiąc temu drużyny zmierzyły się w Toruniu. Lepsi 6:3 (3:2) byli nasi hokeiści.

- Zrobimy wszystko, aby zagrać finale - zapewnił Artur Girtler, doświadczony gracz Pomorzania. - Akademicy nie będą łatwym przeciwnikiem. Prezentują się zdecydowanie lepiej, niż w ubiegłym sezonie. Na boisko wyjdziemy w pełni zmobilizowani. Chcemy zdobyć dla naszego klubu złoty medal!

Drużyna AZS-u AWF-u zagra w osłabionym składzie. W zestawieniu zabraknie Stefana Macioła, który podczas toruńskiego turnieju nabawił się kontuzji.

Nie wyglądało źle

- Do ostatniego turnieju w Toruniu nie straciliśmy, tak jak i Grunwald, ani jednego punktu - powiedział Jerzy Jóskowiak, opiekun akademików. - Tam pokonał nas i Pomorzanin, i Grunwald. Ale te mecze nie wyglądały źle. Gorzej, że straciliśmy tam z powodu kontuzji bramkarza Stefana Macioła. Nie będzie mógł zagrać w Pile. Mistrzostwa świata trochę nam utrudniły przygotowania do decydujących spotkań. Zakłóciły rytm meczowy. W niekompletnych, z obydwu stron, składach zagraliśmy sparing z Pocztowcem. Jedziemy do Piły w bojowym nastawieniu. Chcemy, mimo braku Stefana Macioła, którego powinien zastąpić Maciej Dąbkiewicz, wykorzystać szansę i zająć jak najlepsze miejsce.

Potyczka rozpocznie się o godzinie 19.30. 120 minut wcześniej rywalizację rozpoczną laskarze Grunwaldu i Pocztowca. Wygrane ekipy spotkają się w finale. Mecz o mistrzostwo kraju odbędzie się w niedzielę w samo południe. Natomiast zespoły, które przegrały w półfinałach zmierzą się o godzinie 10. Stawką tej potyczki będzie brązowy medal .

- Jeśli wygramy, to w finale chciałbym zagrać o złoto z Pocztowcem - zakończył Girtler. - W tej ekipie gra Dariusz Rachwalski, najlepszy zawodnik mistrzostw świata. Chcemy mu pokazać, że w Toruniu są lepsi hokeiści.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie