Często sami pakujemy się w kłopoty

Przemysław Przybylski
O sprawach, z którymi przychodzą interesanci do rzeczników konsumenta, można pisać komedie i tragedie. Wiele osób nie wie, że są jeszcze inni reprezentanci obywateli.

O sprawach, z którymi przychodzą interesanci do rzeczników konsumenta, można pisać komedie i tragedie. Wiele osób nie wie, że są jeszcze inni reprezentanci obywateli.

<!** Image 3 align=none alt="Image 81569" sub="Liczba spraw, którymi zajmuje się toruński rzecznik praw konsumentów, rośnie systematycznie z roku na rok / Inforgrafika Milena Wojtkowiak">Kiedy do rzecznika konsumenta zgłasza się pani skarżąca się, że fryzjer zrobił jej żółty zamiast platynowego balejaż i nie chce zwrócić gotówki, można uśmiechnąć się pod nosem. Jednak opowieść o ekipie remontowej, która zniszczyła materiały za ponad 5 tys. zł i na dwa tygodnie uniemożliwiła korzystanie z łazienki, by na koniec zniknąć w sinej dali, wesoła już nie jest.

- Niestety, pani, która wynajęła ekipę, nie podpisała umowy - mówi Karol Posachowicz z biura miejskiego rzecznika konsumentów w Toruniu.

Niepodpisywanie umów bądź niesprawdzanie ich treści przed złożeniem podpisu to jedne z najczęstszych grzechów, jakie popełniają osoby zgłaszające się do biura.

<!** reklama>W minionym roku w Toruniu rzecznik konsumentów udzielił bezpłatnego poradnictwa konsumenckiego i informacji prawnej 1920 interesantom. W tym 398 dotyczyło spraw związanych z usługami, a 1226 umów sprzedaży. Dwukrotnie rzecznik występował z pozwem sądowym na rzecz konsumentów, a 34 pomógł taki dokument napisać.

Wśród usług, na jakie skarżą się konsumenci, dominuje branża telekomunikacyjna - 126 skarg. Aż 334 osoby miały pretensje do sprzedawców obuwia i torebek, a 253 do sklepów oferujących sprzęt ADG/RTV.

Jeszcze większe oblężenie przeżywał w minionym roku rzecznik praw pacjentów w Kujawsko-Pomorskiem. Pacjenci lub ich rodziny zgłosili 5360 spraw, w tym 1860 skarg. To mniej niż w 2006 r. gdy odpowiednio było ich 6480 i 2770. Można się jednak spodziewać, że w tym roku liczby będą rekordowe, bo od stycznia do marca wpłynęło już 1650 spraw, w tym 876 skarg, a poprawy w służbie zdrowia nie widać.

- Trafiają też sprawy dotyczące ZUS, KRUS, medycyny pracy, medycyny sądowej, orzecznictwa lekarskiego, pomocy społecznej, PFRON - wyjaśnia Mariola Tuszyńska, rzecznik praw pacjenta w Kujawsko-Pomorskiem.

Często osoby szukające pomocy trafiają nie pod ten adres, co trzeba. Biura rzeczników konsumentów odwiedzają na przykład mieszkańcy bloków spółdzielczych, niezadowoleni z rozliczeń za ogrzewanie lokali, czy rachunków za energię.

- Rachunki należy reklamować u dostawcy energii, a rozliczenia ciepła u właściciela bądź dzierżawcy budynku - tłumaczy Jacek Bełkowski, rzecznik odbiorców paliw i energii.

Do zadań rzecznika należy udzielanie informacji i pomoc odbiorcom paliw gazowych oraz energii. Ma też chronić interesy konsumentów, a także prowadzić rejestry odmów przyłączeń do sieci. Najwięcej spraw, jakimi się zajmuje, dotyczy odbiorców energii elektrycznej. W 2006 r. stanowiły 67 proc. (danych za 2007 r. jeszcze nie ma).

- Liczba spraw rośnie i uwolnienie rynku energetycznego nic do tego nie ma - mówi Jacek Bełkowski.

Innym obszarem naszego życia, w którym szukamy pomocy, są ubezpieczenia. Na przykład w minionym roku w rzecznik ubezpieczonych z całego kraju otrzymał 6883 skargi z zakresu ubezpieczeń gospodarczych. W 5818 przypadkach podjął interwencję. Spada za to systematycznie liczba skarg dotyczących funkcjonowania kapitałowej części systemu emerytalnego. W minionym roku było ich 154, to o 25 procent mniej niż w 2006 r.

Klienci banków mogą szukać pomocy w Bankowym Arbitrażu Konsumenckim. Arbiter bankowy działa przy Związku Banków Polskich.

W minionym roku wpłynęło 758 wniosków konsumenckich. Zdecydowana większość dotyczyła kredytów - 435. Skarżono się także na lokaty bankowe - 115 oraz obrót płatniczy (w tym karty) - 106, inne -102.

Na korzyść klientów rozstrzygnięto 120 spraw, które zakończyły się ugodą. W 185 przypadkach rację przyznano bankowi, a w pozostałych wnioski zostały zwrócone bądź odrzucone. Średnia wysokość sporów wynosiła 2621,35 zł.

Do rzecznika praw dziecka w 2006 r. (dane za 2007 r. będą znane w czerwcu br.) wpłynęło 7994 sprawy. Natomiast do rzecznika praw obywatelskich 49 387 (dane z 2006 roku).

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie