Czołgi stoją przed hotelem

Justyna Wojciechowska-Narloch
To miały być wakacje życia - rejs po Nilu, zachód słońca na Saharze, nurkowanie na rafie koralowej. Zamieszki i narastający niepokój w Egipcie zamknęły turystów w hotelach.

To miały być wakacje życia - rejs po Nilu, zachód słońca na Saharze, nurkowanie na rafie koralowej. Zamieszki i narastający niepokój w Egipcie zamknęły turystów w hotelach.

Nasz Czytelnik (imię i nazwisko do wiadomości redakcji) wykupił wakacje w Afryce w listopadzie ubiegłego roku. To miały być dwa tygodnie intensywnego zwiedzania. W programie wartej 5 tys. zł wycieczki znalazły się najważniejsze egipskie miasta, muzea narodowe, piramidy i atrakcje typu podróż lokalnym pociągiem, rejs łodzią podwodną i wizyta w wiosce Beduinów. Mężczyzna wyleciał z warszawskiego Okęcia czarterowym lotem 28 stycznia, w piątek o godz. 7.30 rano.

- W środę zaczęły się zamieszki. Skontaktowałem się z biurem podróży, żeby wiedzieć, co robić. Jeszcze na dzień przed wylotem próbowałem negocjować zmianę kierunku, za dopłatą polecieć w spokojniejsze miejsce. Zapewniano mnie, że organizator jest w stanie wywiązać się ze wszystkich punktów programu - opowiada mężczyzna.

Więcej - we wtorkowych "Nowościach"

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie