Czterej Pancerni w regionie

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Jest prawda ekranu i prawda czasów, w których żyjemy... Kto dziś w Odrze forsowanej przez załogę „Rudego” rozpozna Wisłę pod Chełmnem? Członkowie Stowarzyszenia Klub Pancernych.

Jest prawda ekranu i prawda czasów, w których żyjemy... Kto dziś w Odrze forsowanej przez załogę „Rudego” rozpozna Wisłę pod Chełmnem? Członkowie Stowarzyszenia Klub Pancernych.

<!** Image 2 align=none alt="Image 170916" sub="To samo miejsce wczoraj i dziś. Teraz na moście imienia Józefa Piłsudskiego trudno byłoby nakręcić film, chyba że miałby on tytuł „Korek” / Kadr z serialu, odcinek „Most”">Pędzi „Rudy” ulicami warszawskiej Pragi, dumnie eksponując swój numer 102 i siejąc śmierć wśród wojsk okupanta. Jeszcze chwila i przedrze się na drugi brzeg, by wesprzeć walczącą stolicę. Nagle, trach, tuż przed wjazdem na most Kierbedzia czołg zostaje trafiony przez niemiecki pocisk. Przeprawa może i do warszawskiej podobna, grała ją wszak również w filmie „Zamach”, jednak każdy mieszkaniec Torunia bez trudu rozpozna w niej nasz jedyny jak dotąd most drogowy.

Nie Wisła, a Odra

- No dobra, a pamięta pan odcinek, w którym załoga „Rudego” forsuje Odrę? Płyną promem, któremu zrywa się hol i ostatecznie trafiają do niemieckiej niewoli. Wcześniej na brzegu widać bunkier, który w rzeczywistości był makietą zbudowaną z drewna, a forsowaną rzeką również nie była Odra, ale Wisła, cała scena powstała niedaleko Borówna pod Chełmnem - opowiada Andrzej Gładysz z Torunia, wiceprezes Stowarzyszenia Klub Pancernych. Jego członkowie: mieszkańcy Mazowsza, Łodzi, Dolnego Śląska oraz grupa z Torunia, krążą po kraju, zbierając pamiątki związane z przygodami „Czterech pancernych i psa”. Szukają miejsc związanych z narodzinami słynnego serialu oraz ludzi, którzy byli tego świadkami, stąd więc pochodzą informacje o makietach oraz skarby z planu filmowego.

<!** reklama>- Dotarliśmy do pana Igora Kropata, syna Romualda Kropata, który był operatorem „Czterech pancernych”. Syn też jest operatorem, posiada ogromną kolekcję zdjęć zrobionych podczas kręcenia serialu. - mówi Andrzej Gładysz. - Spotkaliśmy się również z synem reżysera Konrada Nałęckiego, który na planie spędzał wakacje.

Stowarzyszenie pracuje nad tym, by w Żaganiu, mateczniku filmowej wersji „Czterech pancernych”, powstało muzeum serialu. Poza pamiątkami ściśle związanymi z przygodami tankistów i ich przyjaciół, zaparkuje tam również czołg T-34, jeden z trzech, jakie członkom stowarzyszenia udało się jak dotąd naprawić. Eksponaty mogą być naprawdę cenne i unikatowe, ponieważ fani serialu, choć legitymacje członkowskie klubu posiada raptem 20 osób, zbierają materiał niesłychanie drobiazgowo i sięgają daleko poza plan filmowy.

<!** Image 3 align=none alt="Image 170916" sub="To samo miejsce wczoraj i dziś. Teraz na moście imienia Józefa Piłsudskiego trudno byłoby nakręcić film, chyba że miałby on tytuł „Korek” / Fot. Adam Zakrzewski">- Zajmujemy się także rekonstrukcją dziejów I Brygady Pancernej imienia Bohaterów Westerplatte, odnaleźliśmy człowieka, który w tej jednostce dowodził czołgiem numer 102. Pan Wacław Feryniec mieszka w Warszawie i 29 maja ma się z nami spotkać podczas imprezy militarnej organizowanej pod Otwockiem. To będzie dla nas spotkanie z legendą, przecież to pierwowzór Janka Kosa - cieszy się Andrzej Gładysz.

Przeprowadzka do Żagania

Kiedy uda się już załatwić wszelkie formalności związane z muzeum, serce stowarzyszenia przeniesie się do Żagania. W tej chwili jednak od stycznia tego roku organizacja jest zarejestrowana w Toruniu. Przeprowadzając się na zachód, zabierze ze sobą sporo pamiątek, bo też w regionie śladów zostawionych przez Rudego i jego załogę, nie brakuje. Stara fara w Świeciu służyła Marusi i Jankowi jako sceneria spaceru, podczas którego jednak kwiaty i amory trzeba było na moment odłożyć na bok, by sięgnąć po karabin i rozbić grupę kryjących się w ruinach faszystów. Po tym zwycięstwie „Rudy”, wspólnie z czołgiem porucznika Kozuba, wyruszył na daleki patrol, startując spod Chełmna, natomiast kilka odcinków wcześniej żołnierze szykujący się do sforsowania Odry biegli w stronę brzegu Wisły pod Starogrodem. Plenerów bydgoskich nikomu, kto oglądał „Rudego” w akcji, przypominać nie trzeba, miasto i jego okolice stały się sceną niemal dla trzech odcinków serialu.

- Ale tu też kryją się niespodzianki - dodaje Gładysz. - Tomek Czereśniak wchodzi w Bydgoszczy do Brdy, żeby przepłynąć ją, trzymając się krzesła, na drugi brzeg wychodzi już jednak z Pilicy, na wysokości Tomaszowa. Niby ta sama scena, ale dwa zupełnie różne miejsca.

Poza mostem, przy którym utknął „Rudy”, w Toruniu miejscem związanym z serialem jest też osiedle Pancernych, gdzie niektórzy bohaterowie serialu mają swoje ulice.

kilka ciekawostek

Czterem pancernym towarzyszyło w sumie pięć psów. Główny czworonogi bohater miał dwóch dublerów, na ekranie pojawiły się również dwa kundelki, które grały małego Szarika.

„Rudych” również było wiele. Ekipa filmowa nie woziła ze sobą jednego czołgu, za każdym razem wypożyczała maszynę z jednostki, która znajdowała się niedaleko planu filmowego. Członkowie Klubu Pancernych doliczyli się jak dotąd 20 maszyn. Jedyna zachowana do dziś, która na pewno brała udział w serialu, jest eksponatem muzeum w Poznaniu. To w tym czołgu nakręcono wszystkie pancerne wnętrza drugiej i trzeciej serii „Czterech pancernych”.

Klub Pancernych liczy ok. 20 osób, ma jednak forum, na którym udzielają się setki miłośników serialu: www.klubpancernych.pl/forum2/index.php.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie