Czy konflikt pomiędzy politykami PO zakończy się po wyborach?

Lucyna Budniewska
Lucyna Budniewska
Z gratulacjami do Piotra Całbeckiego spieszą: wybrana na członka zarządu województwa Aneta Jędrzejewska z PSL, wicemarszałek Zbigniew Ostrowski oraz radna Anna Janosz
Z gratulacjami do Piotra Całbeckiego spieszą: wybrana na członka zarządu województwa Aneta Jędrzejewska z PSL, wicemarszałek Zbigniew Ostrowski oraz radna Anna Janosz Jacek Smarz
Udostępnij:
Piotr Całbecki został w poniedziałek wybrany marszałkiem województwa. W zarządzie znaleźli się też Dariusz Kurzawa, Sławomir Kopyść, Aneta Jędrzejewska i Zbigniew Ostrowski.

Wybór marszałka był najważniejszym punktem poniedziałkowej sesji sejmiku województwa kujawsko-pomorskiego. Przed rozpoczęciem obrad zebrała się Rada Regionalna Platformy Obywatelskiej, aby jako najliczniejszy klub desygnować swojego kandydata. Piotr Całbecki był jedynym. Jego kandydaturę w imieniu koalicyjnych klubów PO i PSL zarekomendował Marek Nowak. Niespodziewanie drugą kandydaturę zgłosił radny SLD Roman Jasiakiewicz - Zbigniewa Pawłowicza, którego bydgoska część PO widziała wcześniej na stanowisku marszałka lub wicemarszałka.
[break]
W tajnym głosowaniu 19 radnych wybrało Piotra Całbeckiego, 8 głosowało na Zbigniewa Pawłowicza, 5 głosów było nieważnych. Marszałkowi nie było jednak dane długo cieszyć się sukcesem, bo pojawił się kłopot z zaproponowanym przez niego składem zarządu. Z przedstawionych kandydatów wicemarszałek Dariusz Kurzawa (PSL) uzyskał poparcie 23 radnych, a 9 było przeciw, na Sławomira Kopyścia (PO) jako członka zarządu głosowało 20 radnych, a 11 było przeciw, Anetę Jędrzejewską z PSL także zgłoszoną na członka zarządu poparły 22 osoby, 10 było przeciw, natomiast Zbigniew Ostrowski (PO) zaproponowany przez Piotra Całbeckiego na wicemarszałka przepadł w pierwszym głosowaniu. Przeciw jego kandydaturze było 17 radnych, za 15. Dopiero w drugim głosowaniu uzyskał większość.
W nieprzyjemnej atmosferze i bardzo złym stylu wybierano w poniedziałek na sesji sejmiku władze samorządu kujawsko-pomorskiego.
Radni stawili się prawie w komplecie - 32 na 33 osoby, bez wojewody Ewy Mes, którą wybrano z listy PSL, ale nie zadeklarowała ona jeszcze, czy zrzeknie się mandatu. Ślubowanie złożył natomiast inny przedstawiciel PSL - radny Piotr Pręgowski, znany aktor, który był nieobecny w czwartek na pierwszej części obrad.
Nawet przy wyborze komisji skrutacyjnej, która miała tego dnia wyjątkowo dużo pracy, nie było jednomyślności. Znalazły się w niej aż cztery osoby: Dorota Jakuta z bydgoskiej PO, Katarzyna Lubańska z toruńskiej PO, Marek Hildebrandt z PiS i Paweł Zgórzyński z PSL. Jeden z radnych był przeciwny takiemu składowi, a dwóch wstrzymało się od głosu.
Przewodniczący z PSL
Koalicyjne kluby PO i PSL na przewodniczącego sejmiku zgłosiły Ryszarda Bobera, przedstawiciela ludowców. To doświadczony samorządowiec, absolwent olsztyńskiej ATR, rolnik z Jabłonowa Pomorskiego. W poprzedniej kadencji był wiceprzewodniczącym sejmiku. W głosowaniu poparło go 28 radnych, 2 było przeciw, 1 osoba się wstrzymała.
Na wiceprzewodniczących zaproponowano Adama Banaszaka z PiS oraz Marka Nowaka i Jarosława Katulskiego z PO. Co ciekawe, najwięcej głosów uzyskał opozycyjny radny Adam Banaszak (30 „za”, 1 przeciw, 1 wstrzymujący się), podczas gdy Jarosław Katulski miał 29 zwolenników, dwie osoby były przeciw, 1 się wstrzymała, a Marka Nowaka poparło 26 radnych, a 6 było przeciw. To on jednak został pierwszym wiceprzewodniczącym.
To była jednak zaledwie zapowiedź emocji, jakie nastąpiły przy wyborze marszałka województwa.
Marek Nowak w imieniu klubów Po i PSL zarekomendował Piotra Całbeckiego i przypomniał jego sukcesy z poprzednich kadencji. Roman Jasiakiewicz, radny SLD, zaproponował natomiast Zbigniewa Pawłowicza, którego bydgoska PO widziała wcześniej jako marszałka lub wicemarszałka. Stosunkiem głosów 19 do 8 zwyciężył Piotr Całbecki, a gratulował mu m.in. prezydent Torunia Michał Zaleski.
- Urząd marszałkowski nie może być przedmiotem gier politycznych. Nasze województwo jest stabilne, dobrze zarządzane. Jako marszałek deklaruję, że wszystkie postulaty będziemy brać pod uwagę - zapewniał Piotr Całbecki, dziękując Zbigniewowi Pawłowiczowi za godną konkurencję.
Bydgoszczanie mają za złe
Nazwisko Zbigniewa Pawłowicza miało się jednak jeszcze pojawić na tej sesji. O ile bowiem większość kandydatów marszałka do zarządu uzyskała poparcie większości - Dariusz Kurzawa, Sławomir Kopyść i Aneta Jędrzejewska (kierująca dotąd Centrum Aktywizacji Zawodowej przy Powiatowym Urzędzie Pracy w Lipnie) przeszli w pierwszym głosowaniu, to kandydatura Zbigniewa Ostrowskiego została odrzucona przez większość radnych.
- Źle się stało, że urzędowanie rozpoczął pan od konfliktu z Bydgoszczą. Naszym kandydatem jest Zbigniew Pawłowicz. Nie słucha pan nas, bydgoszczan, a dowód tego dał pan dzisiaj, nie przyjmując rekomendacji na funkcję wicemarszałka, a proponując własnego kandydata, który nie ma umocowania w Bydgoszczy - krytykowała marszałka Dorota Jakuta.
Mimo to po przerwie Piotr Całbecki ponownie zgłosił kandydaturę Zbigniewa Ostrowskiego, wicewojewody kujawsko-pomorskiego. - Żeby dokonać oceny kogoś, trzeba najpierw sprawdzić, jak wypełnia obowiązki - przekonywał radnych. Tym razem skutecznie, bo w drugim głosowaniu za kandydatem na wicemarszałka opowiedziało się 22 radnych, a 9 było przeciw.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie