Czy Koniczynka okaże się szczęśliwa?

Alicja Cichocka
Toruńska uczelnia jest gotowa oddać swoje rozległe posiadłości w Koniczynce za strefę ochronną unikatowego radioteleskopu z Piwnic.

Toruńska uczelnia jest gotowa oddać swoje rozległe posiadłości w Koniczynce za strefę ochronną unikatowego radioteleskopu z Piwnic.

<!** Image 2 align=right alt="Image 81763" sub="Dr Jerzy Usowicz pokazuje działki potrzebne dla strefy ochronnej w Piwnicach / Fot. Jacek Smarz">Koniczynka to maleńka miejscowość w gminie Łysomice, w pobliżu której UMK ma 270 ha ziemi. Przez lata na tym terenie istniała stacja doświadczalna dla biologów. Dziś ziemię uczelnia wydzierżawia pod uprawę.

Wkrótce może się to zmienić, a wszystko za sprawą unikatowego w tej części Europy 32-metrowego radioteleskopu, najcenniejszego urządzenia Centrum Astronomicznego UMK. Formalnie radioteleskop nie ma strefy ochronnej. Kilka miesięcy temu realne stało się, że w jego pobliżu powstanie trasa wojewódzka. Przejeżdżające ciężkie samochody oraz używane przez kierowców telefony komórkowe zakłóciłyby pracę radioteleskopu.

- Spróbujemy własnymi siłami zagwarantować minimalną kilometrową strefę ochronną naszej antenie - zapowiada dr inż. Jerzy Usowicz, pełnomocnik rektora ds. strefy ochronnej radioteleskopu.

<!** reklama>Zielone światło dla akcji zapalił rektor UMK, prof. Andrzej Jamiołkowski. Newralgiczny kilometrowy pas ziemi wokół anteny w 2/3 należy już do UMK. Do pełni szczęścia, według Usowicza, brakuje jeszcze 90 ha. Ten teren uczelnia zamierza zdobyć. Jak?

- Wystąpimy do właścicieli 160 działek, m.in. dawnej spółdzielni TBS i spółdzielni SAD, z propozycją ich zamiany na tereny w Koniczynce - mówi pełnomocnik rektora. - Gdy przejmiemy całą ziemię, ustanowienie strefy będzie tylko formalnością.

UMK wyszedł naprzeciw oczekiwaniom właścicieli.

- Kilku naszych pracowników, którzy od lat nie mogą się wybudować w Piwnicach ze względu na radioteleskop, sami zaproponowali wymianę - mówi rzecznik UMK, Marcin Czyżniewski.

Uniwersytet zdradza dalsze plany. Część ziemi w Koniczynce chce sprzedać swoim pracownikom pod budownictwo mieszkaniowe i na tym zarobić. Chętni już ustawiają się w kolejce. Entuzjazm Usowicza studzi wójt Łysomic.

- Koniczynka stoi na bardzo dobrych glebach, które trudno będzie przekwalifikować na działki budowlane. Z drugiej strony w Piwnicach nie ma na to najmniejszych szans, właśnie ze względu na radioteleskop - mówi wójt Piotr Kowal. - UMK musi zaproponować dotychczasowym właścicielom zamianę na bardzo atrakcyjnych warunkach.

Gmina deklaruje, że może być promotorem spotkania z właścicielami działek. Nie chce się jednak zgodzić na ujawnienie ich nazwisk.

- UMK musi też wiedzieć, jak przeprowadzić taką zamianę - mówi wójt.

- Zanim rozpoczniemy negocjacje chcemy wiedzieć, z kim rozmawiać - odpowiada dr Usowicz.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie