Czy ktoś pogrozi dyrektorowi muzeum palcem?

ak
Była pracownica Muzeum Okręgowego wygrała proces z tą placówką o bezprawne zwolnienie. Inni pracownicy też się buntują.

Była pracownica Muzeum Okręgowego wygrała proces z tą placówką o bezprawne zwolnienie. Inni pracownicy też się buntują.

Kobieta pracowała w Dziale Promocji i Wydawnictw. Pierwszą roczną umowę podpisała w 2009 r., kolejna była na półtora roku, ale pół roku przed końcem tego okresu otrzymała wypowiedzenie. Była pracownica pozwała muzeum o bezprawne zwolnienie i wygrała, gdyż przy drugiej umowie nie było klauzuli, że umowa może zostać rozwiązana z dwutygodniowym wypowiedzeniem. Muzeum musi wypłacić jej 6 tys. zł odszkodowania. Wyrok nie jest prawomocny.

<!** reklama>- To wyrok sądu pierwszej instancji. Wyroków się nie komentuje - podkreśla Marek Rubnikowicz, dyrektor Muzuem Okręgowego.

Do redakcji „Nowości” zgłosiły się osoby, które czują się zastraszane przez dyrektora placówki.

- Jesteśmy zestresowani, bo dyrektor wprowadza atmosferę zastraszenia i terroru. Nie ma komunikacji między nim a nami, nie rozmawia, ale wyprasza za drzwi. Ludzie najchętniej by się z nim nie spotykali, ale niestety muszą. W takiej atmosferze pracować się nie da. Chcemy wysłać list do prezydenta Torunia i gdziekolwiek będziemy mogły. Ktoś musi nam pomóc - zgodnie twierdzą niezadowoleni pracownicy.

Co ciekawe, prezydent Zaleski raczej nie przejawia zainteresowania sprawą.

- Muzeum Okręgowe jest odrębną jednostką i ma osobowość prawną. O komentarz najlepiej poprosić pracodawcę - dyrektora muzeum - odpowiedziała Aleksandra Iżycka, rzeczniczka prezydenta, na pytanie „Nowości” o komentarz do wyroku.

Z dyrektorem Rubnikowiczem spotkali się także członkowie Komisji Kultury, Promocji i Turystyki Rady Miasta Torunia. - Rozmawialiśmy między innymi o remoncie i planach na przyszłość. Padło też pytanie o pracownicze sprawy, ale nie do końca w kompetencji komisji jest zajmowanie się tymi rzeczami. Było też pytanie o byłą pracowniczkę. Jest wyrok i przyjęliśmy to do wiadomości. Nie wiem, co moglibyśmy zrobić jako komisja, pogrozić dyrektorowi palcem? - zastanawia się przewodniczący komisji Bartłomiej Jóźwiak.(ak)

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie