Czynią spustoszenie w organizmach, ale prawne możliwości zablokowania ich sprzedaży są trudne

Mariola Lorenczewska
Mariola Lorenczewska
Thinkstock
Udostępnij:
Zmieniają się szyldy firm i nazwy substancji. Nie zmieniają się działanie i klientela. Prokuratura odmawia wszczynania śledztwa, sanepid też nie może wiele zdziałać.

W centrum Torunia na starówce wciąż działa sklep, w którym pod ciągle to nowym szyldem handluje zabronionymi substancjami. Jak to możliwe?

Pod różnymi postaciami

Dla organów ścigania coś, co nie jest stricte narkotykami, nie stanowi problemu. Prokuratura „nie widzi znamion czynu zabronionego”. A lokalny sanepid jest bezsilny.

- Nasza walka z dopalaczami przypomina walkę z wiatrakami. Idziemy do sklepu, testy robią policjanci, wysyłamy próbki do badań. Dostajemy potwierdzenie, że to dopalacze. Wydajemy decyzje administracyjne i na tym się kończy - mówią w toruńskim sanepidzie. - Dopalacze, czyli substancje zastępcze, są sprzedawane pod różnymi postaciami, np. jako rozpałka do pieca czy dodatek do piasku. Z zastrzeżeniem, że produkt jest nie do spożycia, ale zainteresowani dobrze wiedzą, co to jest. Dawne dopalacze miały krzykliwe kolory. Teraz są z wyglądu niepozorne. Co nie znaczy, że działają mniej szkodliwie.

Na początku roku toruńska stacja zgłosiła zawiadomienie do prokuratury dotyczące sklepu na toruńskiej starówce. Właśnie otrzymała z pismo z decyzją o umorzeniu śledztwa. Zamierza złożyć zażalenie.

Substancje ciągle modyfikowane

Dopalacze mają wywołać efekt podobny do tego po zażyciu narkotyków. Do 2010 roku były ogólnodostępne. Obecnie są zakazane, ale wciąż można je kupić. W województwie kujawsko-pomorskim od stycznia do października powiatowe stacje sanepidu przeprowadziły 52 kontrole w 25 sklepach, gdzie ujawniono środki zastępcze lub co do których istniało podejrzenie, że mogą być środkami zastępczymi. Wydano 183 decyzje. Były 62 odwołania.

- W całym województwie odnotowano 159 zatruć i podejrzeń zatruć środkami zastępczymi. - podaje Krystyna Błażejewska, rzecznik wojewódzkiej stacji sanepidu w Bydgoszczy. - Wśród przyczyn zatruć zgłaszanych do nas stanowiły 23 proc. wszystkich zgłoszeń.

Dr Lech Grodzki, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Uzależnień i Współuzależnienia, podkreśla, że dopalacze są używane stale i wciąż modyfikowane. Są bardzo niebezpieczne.

- Spotykamy się z różnymi substancjami chemicznymi, często wytwarzanymi w domowych warunkach. I co prawda czystych uzależnień od dopalaczy nie ma, są mieszane z innymi środkami. Młodzież często przeplata używanie ich z innymi substancjami psychoaktywnymi - dodaje dyrektor Grodzki. - Dopalacze są stosowane po to, by być bardziej wydolnym, aktywnym, wesołym. A demolują organizm, uszkadzają mózg i ośrodkowy układ nerwowy, działają toksycznie, powodują zapaści, a nawet zgony.

- W ostatnim czasie nie mieliśmy pacjentów zatrutych typowymi dopalaczami, ale może to świadczyć o tym, że pacjenci zażywają je w mniejszych dawkach - mówi dr Hanna Streich, koordynator ds. pediatrii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu.

Warto wiedzieć

Wytwarzanie ich i wprowadzanie do obrotu jest zakazane i zagrożone karą pieniężną w wysokości od 20 tys. zł do 1 mln zł.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie