Czynsze w górę o prawie 100 proc. Lokatorzy domu przy ulicy Podgórnej w Toruniu protestują

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Mieszkańcy domu przy ul. Podgórnej protestują przeciw wprowadzonym niedawno drastycznym podwyżkom czynszów. Nie chcą dać się wyrzucić z mieszkań, w których remonty sporo zainwestowali
Mieszkańcy domu przy ul. Podgórnej protestują przeciw wprowadzonym niedawno drastycznym podwyżkom czynszów. Nie chcą dać się wyrzucić z mieszkań, w których remonty sporo zainwestowali Szymon Spandowski
Na płocie domu przy ul. Podgórnej 67 w Toruniu wisi transparent z napisem "Chcemy tu zostać". Co się dzieje? Lokatorzy tego budynku protestują przeciw wprowadzonym niedawno drastycznym podwyżkom czynszów, które ich zdaniem mają zmusić lokatorów do wyprowadzki.

Zobacz wideo: Sprawdzamy, co w Polsce drożeje najszybciej:

Budynek jest jednym z kilku obiektów szkieletowych jakie zachowały się w sąsiedztwie toruńskiej cerkwi. Jego stan pozostawia sporo do życzenia, warunki lokalowe również do najlepszych nie należą. Piece, zimna woda, sfatygowane mury, a do tego jeszcze wszechobecne gryzonie. Większość lokatorów mieszka tu jednak od kilku dekad. O zajmowane przez siebie cztery kąty ludzie w miarę możliwości dbają i to widać. Drastyczne podwyżki otrzymali pod koniec ubiegłego roku, jednak dowiedzieli się o nich dopiero w marcu.

Nie przeocz

- Nikt nas o nich nie poinformował - mówią mieszkańcy. - O wszystkim dowiedzieliśmy się dopiero w marcu, gdy już mieliśmy spore niedopłaty.

Jak funkcjonowały urzędy w czasie pandemii?

Na początku roku Toruń zalewała trzecia fala pandemii. Biura pracowały w trybie ograniczonym, a komunikacja między urzędami, w tym również zarządami nieruchomości, odbywała się głównie przy pomocy poczty. Jak podkreślają lokatorzy, do ich skrzynek żadne pisma w tej sprawie nie dotarły.
Wcześniej jednak część z nich otrzymała trzyletnie wypowiedzenia.

- Termin wypowiedzeń upłynął w dniu 30 listopada 2020 roku, co oznaczało, że w tą datą wygasły dotychczasowe umowy najmu, a lokatorzy utracili tytuł prawny do zajmowania mieszkań i powinni je opuścić - wyjaśnia Krystyna Bischoff, dyrektor Zrzeszenia Właścicieli i Zarządców Domów w Toruniu, które zarządza budynkiem. - Na prośbę lokatorów, właściciele nieruchomości zgodzili się jednak na ich dalszy, czasowy, pobyt w tych mieszkaniach i w tym celu konieczne stało się zawarcie nowych umów najmu. Umowy takie zostały przygotowane przez Zrzeszenie w dniu 1 grudnia 2020 roku i przewidywały one wyższą stawkę czynszu oraz czas obowiązywania najmu do dnia 31 marca 2021 roku. Lokatorzy wyrazili zgodę na nowe warunki najmu, które obowiązywały od 1 grudnia 2020 roku, jednak zgłosili się do podpisania umowy dopiero w dniu 8 marca. Nie jest nam znany powód tej zwłoki, z pewnością jednak nie z winy Zrzeszenia, ani właścicieli domu najemcy zapoznali się z treścią umowy z trzymiesięcznym opóźnieniem.

Tak w środku wyglądają budowane w Toruniu "Mieszkania Plus".

Tak od środka wyglądają "Mieszkania Plus" w Toruniu! Oto ter...

Czym zajmowali się mieszkańcy?

Mieszkańcy jeszcze raz podkreślają, że o podwyżkach nie zostali poinformowani. Nowe stawki uważają za zdecydowanie zbyt wysokie, szczególnie w zestawieniu z warunkami, w jakich żyją. Mieszkania wyremontowali na własny koszt. Jak mówią, sami także musieli zadbać o powierzchnie wspólne, m.in. izolację rur w korytarzach, naprawę podłóg, dachów. Zimą odśnieżali także podwórko, co teoretycznie powinno być obowiązkiem zarządcy.
Zrzeszenie tłumaczy, że lokatorzy muszą dbać o zajmowane przez siebie mieszkania, a co do inwestycji pozostałych, to przeprowadziło ono remont dachu oficyny oraz klatki schodowej.

- Elewację budynku stanowi tzw. pruski mur, który objęty jest ochroną konserwatora zabytków i nie może być przedmiotem remontu - dodaje Krystyna Bischoff.

To dziwne, bo elewacje, a nawet całe budynki z pruskiego muru, są remontowane, nie tylko za pozwoleniem, ale także przy wsparciu konserwatorów zabytków. Tak dzieje się także w Toruniu. Czy w tym przypadku konserwator rzeczywiście nie wyraził na remont zgody?

- Miejski Konserwator Zabytków nie prowadził żadnej korespondencji ani ustaleń dotyczących tego obiektu - mówi Anna Kulbicka-Tondel, rzeczniczka prezydenta Michała Zaleskiego.

To była kiedyś wyjątkowa ulica. Co zrobić z ocalałymi domami i ich mieszkańcami?

Niektórzy mieszkańcy domu przy Podgórnej ubiegają się o mieszkania komunalne. Kolejka do nich, jak wiadomo, niestety jest długa. Generalnie woleliby jednak zostać tu gdzie są, ale mieszkać w bardziej cywilizowanych warunkach i płacić za wynajem rozsądne pieniądze. Jedno drugiego nie wyklucza, czego dowodem w Toruniu są chociażby wyremontowane domy z pruskiego muru przy ul. Stromej 5 i Studziennej 5.

Przy okazji warto też przypomnieć, że przed laty konserwatorzy chcieli objąć ochroną historyczną zabudowę przedmiejską, która zachowała w dobrym stanie przetrwała przy Podgórnej do końca ubiegłego wieku. Z tych planów nic nie wyszło, a z dawnej Podgórnej przetrwał już w zasadzie jedynie fragment przy cerkwi. Co się stanie z tymi domami i ich mieszkańcami?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie