Dach drogi i kontrowersyjny

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Zadaszenie toru na Motoarenie ma czynić z niej obiekt wyjątkowy w Europie. Inwestycja od początku budziła jednak wielkie kontrowersje. Część radnych PO i PiS była jej przeciwna.

Zadaszenie toru na Motoarenie ma czynić z niej obiekt wyjątkowy w Europie. Inwestycja od początku budziła jednak wielkie kontrowersje. Część radnych PO i PiS była jej przeciwna.

<!** Image 2 align=none alt="Image 169805" sub="Kierownik toruńskiej Motoareny Marian Filipiak przygląda się pracy ekip montujących elementy dachu / Fot. Adam Zakrzewski">- Czasami trzeba zaryzykować. Ryzykowaliśmy, gdy zaczynaliśmy budowę średnicówki Podgórza i się opłaciło, bo Unia Europejska zwróciła nam część poniesionych wydatków. Ryzykowaliśmy, gdy decydowaliśmy o przebudowie Szosy Lubickiej i jej połączeniu z autostradą. Opłaciło się, bo minister infrastruktury obiecał, że zwróci część pieniędzy. Zaryzykujmy i teraz. To ostatnia szansa na budowę tego dachu - tak prezydent Michał Zaleski przekonywał w kwietniu ub.r. radnych do zaakceptowania kosztującej prawie 9 mln zł inwestycji.

<!** reklama>Po gorącej debacie głosowano. Prezydencki pomysł przeszedł, bo wbrew wcześniejszym zapowiedziom Zbigniewa Rasielewskiego (PiS), zadaszenie toru poparło dwóch rajców PiS: Zbigniew Ernest i Grzegorz Górski. Do nich dołączyli wszyscy radni Czasu Gospodarzy, Lidia Chamarczuk-Mazurek z PO i niezrzeszeni: Marian Frąckiewicz, Jarosław Beszczyński, Dariusz Łyjak i Zdzisław Zakrzewski. Ostatecznie „za” opowiedziało się 13 rajców, 11 było przeciw (reszta PO i PiS-u oraz niezrzeszeni Krzysztof Makowski i Jarosław Najberg), a Barbara Królikowska-Ziemkiewicz (PO) nie głosowała.

Dwa głosy zdecydowały więc o powstaniu najdroższego dachu w mieście. Dziś trudno sobie wyobrazić taki rozkład głosów. PiS weszło w koalicję z Czasem Gospodarzy, a Zbigniew Rasielewski został wiceprezydentem Torunia. Samego dachu natomiast jeszcze nie ma, choć minął termin zakończenia prac. Stadion to nadal plac budowy, na który kibice wstępu nie mają.

Dachowych problemów Motoareny to zresztą nie koniec. Deszcze ujawniły fuszerkę we wcześniej wykonanym zadaszeniu. Przypomnijmy - autorstwa firmy „Alstal” z Inowrocławia. - Zaczął przeciekać w kawiarni, doszło do zalania ścian. Robotnicy „Alstalu” już zabrali się za usuwanie usterek i naprawę w ramach gwarancji - mówi Marian Filipiak, kierownik Motoareny.

Najdroższy dach torunia

  • 8 mln 900 tys. zł - tyle kosztuje budżet miasta zadaszenie samego toru na Motoarenie

  • Wykonawca: Sport Halls z Wrocławia

  • Inwestor: Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Toruniu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie