Daleko do toalety

Tomasz Bielicki
Po ujawnieniu błędów w projekcie Fernando Menisa rozpętała się burza. Tym bardziej że magistrat z braku czasu na realizację inwestycji część niedociągnięć... zaakceptował.

Po ujawnieniu błędów w projekcie Fernando Menisa rozpętała się burza. Tym bardziej że magistrat z braku czasu na realizację inwestycji część niedociągnięć... zaakceptował.

<!** Image 2 align=none alt="Image 174023" sub="Centrum „Magma” na Teneryfie, na które powołuje się Fernando Menis, wykorzystywane jest przede wszystkim na potrzeby różnych konferencji. Czy tak samo ma być z salą na Jordankach w Toruniu? / Fot. Menis Arquitectos ">„Projekt wykonawczy nie nadaje się do realizacji (...). Zespół („Menis Arquitectos” - przyp. red.) nie ma dostatecznej wiedzy ani doświadczenia w projektowaniu obiektów wielofunkcyjnych czy teatrów. (...) nie chce przyjąć do wiadomości, że projektuje obiekt wielofunkcyjny, a nie pomnik architekta” - czytamy w opinii z 11 czerwca 2011 roku, którą po ponadrocznej pracy wydał ekspert inż. Jerzy Gumiński dla Urzędu Marszałkowskiego.

<!** reklama>O najbardziej rażących błędach pisaliśmy w piątkowych „Nowościach”.

Jordanki jak Reichstag

- Skoro byliśmy w stanie zakończyć inne projekty, zakończymy również ten - odpowiada na te zarzuty Fernando Menis.

I powołuje się m.in. na wybudowane według jego projektu Centrum Konferencyjno-Artystyczne „Magma” na Teneryfie, w którym poza kongresami odbywają się także koncerty.

- Projekt, nad którym pracujemy, to niepowtarzalny prototyp, a w związku z tym podlega ulepszeniom każdego dnia - mówi. - Podobnie pracowano między innymi przy Muzeum Guggenheima w Bilbao czy projekcie Reichstagu w Berlinie.

Czy przy wyborze projektu koncertowe i teatralne wymogi były dla miejskich urzędników najważniejsze? Można odnieść wrażenie, że bardziej zależało im, aby pod przykrywką wzbogacenia bazy kulturalnej (co dawało gwarancję unijnego wsparcia) zafundować miastu centrum kongresowe, które mogłoby na siebie zarabiać.

Nie ma się bowiem co łudzić, że Toruńska Orkiestra Symfoniczna będzie w stanie utrzymać nową salę za miejską dotację. I ile będzie w stanie zorganizować imprez dla ponadtysięcznej widowni?

Przypomnijmy, że urzędnicy wybrali projekt Hiszpana, mimo iż nie spełnił wymogów konkursu. Do pewnego czasu zawzięcie go bronili, ale w końcu odpuścili, zwalając całą winę związaną z opóźnieniem na Menisa.

Hiszpan wprowadza poprawki już od prawie 2,5 roku. Dziś dla magistratu liczy się czas. Urzędnicy zgodzili się nawet, aby... nie poprawiał traktu publiczności, dzięki czemu zafundowali niektórym widzom, którzy co najmniej raz wybiorą się podczas przerwy do toalety, podróż porównywalną z przejściem 16-piętrowego budynku.

Czas goni

Czy przez te kłopoty powstanie sali jest zagrożone? Wiele zależy od tego, czy uda się pozyskać planowane 56 mln zł z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Bez tego realizacja projektu nie ma szans.

Przypomnijmy, że sala koncertowa została już raz wpisana na listę projektów kluczowych, ale po tym, jak ujawniono przerażającą liczbę błędów w dokumentacji Fernando Menisa, czym prędzej ją stamtąd wycofano. Kolejny termin jej wpisania mija 30 czerwca.

- Istnieje możliwość dalszego przesunięcia terminu złożenia wniosku, ale tylko w takich granicach, które sprawią, że zakończenie budowy sali koncertowej będzie możliwe do 2015 roku - wyjaśnia Michał Korolko, dyrektor Departamentu Polityki Regionalnej Urzędu Marszałkowskiego.

Kogo interesuje kultura?

Informacje o kłopotach z salą koncertową śledzą na bieżąco w „Nowościach” organizatorzy wydarzeń kulturalnych w mieście. Mają własne przemyślenie dotyczące tego bałaganu.

- Prezydent Michał Zaleski nie jest człowiekiem, który byłby zainteresowany kulturą. Po inwestycjach, które inicjuje, widać, że interesuje go tylko sport. Nie pamiętam, abym widział go na jakimkolwiek spektaklu w teatrze. Czy kiedyś dobrowolnie kupił jakiś bilet? - pyta Janusz Lipiński z Impresariatu Artystycznego As/Toruń, który sprowadza do Torunia m.in. warszawskie spektakle.

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
ree
A kimże jest jakiś inżynier Gumiński, żeby oceniać projekt bardzo dobrego i kreatywnego architekta? To tak, jakby pielęgniarka miała oceniać pracę kardiologa. Urzędnicy w Toruniu powinni robić wszystko, żeby tam mógł powstać ten projekt, a nie czepiać się szczegółów, które i tak zostaną skorygowane. Jest to najlepszy projekt architektoniczny realizowany w Polsce od wielu lat.
n
nslaw
Po raz pierwszy zgadzam się z Zaleskim. Toruniowi nie jest potrzebny tak gigantyczny i drogi obiekt jak ta sala.
Również nie był potrzebny tak drogi obiekt jak Motoarena - w zupełności wystarczyłby nowy stadion za 30 -40 mln. Kryta bieżnia za ponad 100 mln także jest za droga. Instytucje powstające w młynach Richtera to też gigantomania.
Dodając do tego najdroższy wariant mostu, można to podsumować.
Zaleski jest za drogi i to my za to zapłacimy!!
m
mmx
To czy bedzie to obiekt z wadami czy bez i tak nie ma duzego znaczenia, poniewaz bedzie to kolejna niedochodowa "inwestycja". Co oznacza, ze miasto musi wylozyc kase juz teraz i bedzie dokladalo kazdego roku. To tak naprawde oznacza, ze kazdego roku za ten cyrk beda placic WSZYSCY niezaleznie, czy lubia teatr czy nie.

Torun nie jest metropolia-potentatem finansowym, to miasto ktore pograza sie w coraz wiekszej zapasci, a jego dlugi rosna!

A co do argumentu, ze tow.Zaleski nie chodzi do teatru, to jakie to ma miec znaczenie? Zeby budowac basen z odpowiednia glebokoscia, prezydent mialby byc pletwonurkiem? Komus sie chyba myla role zleceniodawcy i nadzorcy z inicjatorem projektu.
Z
ZSZ nr.1
Oj,Janusz nie przesadzaj.Sam widziałem go przy kasie do kina jak kupował bilet na "SHREKA".
Dodaj ogłoszenie