Dawne cele służą dziś toruńskim urzędnikom

Dawne cele służą dziś toruńskim urzędnikom

Szymon Spandowski

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Na fasadzie byłego więzienia do dziś doskonale widać, gdzie siedzieli policjanci, a gdzie więźniowie. Okna cel są mniejsze, w kilku do dziś zachowały

Na fasadzie byłego więzienia do dziś doskonale widać, gdzie siedzieli policjanci, a gdzie więźniowie. Okna cel są mniejsze, w kilku do dziś zachowały się kraty ©Szymon Spandowski

Dziś zatrzymamy się w budynku przy Wałach gen. Sikorskiego 10. Na chwilę, choć wcześniej goście spędzali tam więcej czasu: za kratami i drzwiami cel, które w magistrackim gmachu nadal można zobaczyć.
Na fasadzie byłego więzienia do dziś doskonale widać, gdzie siedzieli policjanci, a gdzie więźniowie. Okna cel są mniejsze, w kilku do dziś zachowały

Na fasadzie byłego więzienia do dziś doskonale widać, gdzie siedzieli policjanci, a gdzie więźniowie. Okna cel są mniejsze, w kilku do dziś zachowały się kraty ©Szymon Spandowski

W maju 1904 roku został oddany do użytku pewien charakterystyczny obiekt, jedna z neogotyckich ozdób obecnych Wałów generała Sikorskiego. 110 lat temu otworzyły się jego drzwi, a później zaraz zaczęły się zamykać, budynek był bowiem siedzibą policji oraz więzieniem powiatowym. Na początku ubiegłego wieku bardzo potrzebnym, ponieważ w garnizonowym mieście kandydatów do zaliczenia krótszego bądź dłuższego pobytu na dołku nie brakowało, zaś odpowiednio do tego przystosowanych miejsc było zbyt mało.

[break]
Jeszcze w XIX wieku więźniowie byli przetrzymywani na odwachu przy ulicy Żeglarskiej, bądź gotyckich wieżach przy murach obronnych. W XX stuleciu zamykano ich w celach znajdujących się w Ratuszu Staromiejskim. Cztery dwuosobowe pomieszczenia nie były w stanie ugościć wszystkich, którzy na pobyt tam zasłużyli, na dodatek dość łatwo było z nich wyjść, co udowodniło dwóch skazanych uciekając w 1921 roku przez dziurę wyciętą w podłodze. Znaczącym powiewem więziennej nowoczesności była w Toruniu budowa w połowie XIX wieku aresztu przy Piekarach. Na kolejny nowoczesny przybytek tego typu trzeba było czekać do czasu, aż w miejscu miejscu rozebranych średniowiecznych murów obronnych zaczęły wyrastać budowle reprezentacyjne. Na początku ubiegłego stulecia znalazło się tu również miejsce dla policji miejskiej, która do tej pory kwaterowała w Ratuszu Staromiejskim.

Komisariat na wodzie


Budowa rozpoczęła się w 1902 roku. Neogotycka siedziba mundurowych zająć miała plac między starostwem powiatowym (obecnym głównym budynkiem Urzędu Miasta) i gruntami parafii kalwińskiej, na których wkrótce rozpoczęła się budowa kościoła św. Szczepana. Świątynia i komenda z więzieniem stanąć miały w miejscu zasypanej średniowiecznej fosy. W obu przypadkach niepewne podłoże dało się budowniczym bardzo we znaki.
„Przy budowaniu fundamentów pod nowy gmach więzienia powiatowego natrafiono w nieznacznej głębokości na wielką obfitość wody, którą trzeba z wygłębienia ustawicznie wypompowywać. Na razie robot zaniechano. - pisała „Gazeta Toruńska” w piątek 15 sierpnia 1902 roku.
Zgodnie z zapisami w dokumentacji konserwatorskiej obiektu, budynek w stanie surowym miał być gotowy już w 1903 roku. Jak pisze Joanna Kucharzewska w „Architekturze i urbanistyce Torunia w latach 1871-1920”, w piwnicy gmachu znalazły się pomieszczenia gospodarcze i techniczne: kuchnia, łazienka, pralnia i kotłownia z magazynem węgla. Parter od strony ulicy zwanej wtedy Wałową, zajęły gabinety dla urzędników policyjnych, a z tyłu kuchnia, pomieszczenie do wydawania posiłków, magazyny żywności, ubrań, oraz pomieszczenia dla strażników. Na wyższych piętrach znalazły się pojedyncze cele dla więźniów, izolatka i sanitariaty.

Więzienne drzwi i okna


Jak to wszystko wyglądało, można sobie bez trudu wyobrazić. Cele zachowały się tam do dziś. Budynek służył policji do 2004 roku, później zaś wprowadzili się tam urzędnicy magistratu. Na dawnym spacerniaku parkują teraz samochody, one zajęły również miejsce bud policyjnej psiarni. Na fasadzie pięknie odnowionego budynku nadal jednak wyraźnie widać, gdzie kończyły się pomieszczenia biurowe, a gdzie zaczynały cele. Pomieszczenia, w których kiedyś przesiadywali skazańcy mają mniejsze okna. W kilku z nich tam, gdzie dziś są toalety, zachowały się jeszcze kraty. Wizyta na korytarzu nie zostawia żadnych wątpliwości o tym, co się kryło za masywnymi drzwiami.
Budynek przy Wałach służył policji do początku XXI wieku: jako areszt, komisariat, komenda miejska. Zaglądamy tam akurat dziś, ponieważ to miejsce z niezwykłą historią w maju obchodzi okrągłą rocznicę swojego istnienia. „Nowe więzienie policyjno-krajowe przy esplanadzie chełmińskiej oddano we wtorek do użytku” - napisała „Gazeta Toruńska” 6 maja A.D. 1904. Z tej lakonicznej notki oraz daty jej publikacji można wywnioskować, że przybytek został otwarty 3 maja.

Policyjne zastępy


Kto w tych pomieszczeniach urzędował? Jak podaje Karola Ciesielska w rozdziale „Historii Torunia” poświęconym administracji w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku, w czasie budowy gmachu przy Wałach zastępy toruńskiej policji tworzyły... 35 osób. Do nowej komendy wprowadzili się: jeden komisarz, dwóch wachmistrzów, 15 sierżantów, posłaniec, 13 stróżów nocnych i trzech pracowników kancelaryjnych.

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Anna (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Urzędników u nas dostatek ! To są pewniacy , na nich gospodarska ferajna może liczyć , w najbliższych wyborach ......

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo