Desperacki list do marszałka: "Brak umowy to likwidacja Arrivy i utrata miejsc pracy"

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
"Chcemy wozić ludzi, bo robimy to dobrze. Arriva to nasza firma, jeździmy tu od lat, znamy te linie i chcemy tu nadal pracować".
"Chcemy wozić ludzi, bo robimy to dobrze. Arriva to nasza firma, jeździmy tu od lat, znamy te linie i chcemy tu nadal pracować". Archiwum/Polska Press
Udostępnij:
"Panie Marszałku, w związku z wypowiedzią Pana na Sejmiku Województwa, dotyczącą przekazania linii Arriva do obsługi spółce Przewozy Regionalne chcemy powiedzieć, że nie zgadzamy się z tą decyzją i z takim traktowaniem" - tak rozpoczyna się list otwarty Bogdana Szcześniaka, wiceprzewodniczącego NSZZ Solidarność przy Arrivie do Piotra Całbeckiego.

Czytamy w nim dalej:

"Brak kontraktu od 12 grudnia oznacza dla nas brak miejsc pracy z dnia na dzień. A my chcemy pracować w Arriva, to firma którą znamy, większość jest tu od lat i wiemy czego możemy się tu spodziewać, mamy tu dobre warunki. A w Przewozach Regionalnych nawet jeśli nas zatrudnią, choć na pewno, nie wszystkich bo z wielu miejsc słyszymy że to praca dla znajomych, kolegów – to nie wiadomo co nas czeka, teraz i za rok. Chcemy, żeby jeździła nasza firma, bo może to zrobić od zaraz pociągami, a nie jak Przewozy Regionalne autobusami nie wiadomo od kiedy na jak długo? A jak będą jeździć autobusami, to też kolejarzy będą zatrudniać? Tego bałaganu można wszystkim oszczędzić. To nie do pomyślenia, Panie Marszałku, że Pan nagle dwa tygodnie przed nowym rozkładem jazdy zostawia ludzi, pracowników – też mieszkańców tego województwa – bez pracy! Tak Pan pokazuje jak Pan się nie liczy z ludźmi i to przed świętami. Co mamy teraz zrobić, jak już wiemy że wszyscy pracy w Przewozach Regionalnych nie znajdą pracy. Miał być przetarg – nie było przez rok, miały być negocjacje – zostały zerwane w ostatniej chwili, a zamiast kolei mają być autobusy - jak rozumieć takie mieszanie i zmienianie. To nie jest poważne traktowanie zwykłych ludzi, których można sobie przestawiać w miejsca w miejsce. Jedną decyzją skazuje Pan na upadek firmę, która od dawna jeździ, nie ma z niczym problemu w imię czego? Nie możemy tego zrozumieć i się na to godzić! Chcemy wozić ludzi, bo robimy to dobrze. Arriva to nasza firma, jeździmy tu od lat, znamy te linie i chcemy tu nadal pracować. Jak Pan Marszałek zabierze nam kontrakt to będą zwolnienia grupowe, a my mamy rodziny i chcemy pracować w swoim zawodzie. Jesteśmy teraz zostawieni sami sobie w sytuacji kiedy jest jeszcze pandemia, gdzie w ogóle trudno znaleźć pracę. Wzywamy Pana Marszałka, żeby jednym podpisem nie likwidował naszej firmy i żeby wycofał się z tej decyzji. My możemy jeździć wszędzie pociągami od zaraz, a nie autobusami jak Przewozy Regionalne. Jeśli sytuacja się nie zmieni podejmiemy wszelkie kroki by ocalić nasze miejsca pracy".

Marszałek wybrał Polregio

Przypomnijmy, zakończyły się negocjacje dotyczące powierzenia usług kolejowych w naszym regionie.

- Wybranym w ich wyniku przewoźnikiem, na czas od 12 grudnia 2021 do 10 grudnia 2022 roku, jest firma Polregio, która będzie świadczyć przewozy zarówno na liniach zelektryfikowanych, jak i niezelektryfikowanych. Zadeklarowała gotowość przejęcia 130 pracowników Arrivy. Oferta przedstawiona przez Arrivę znacznie przekracza kwoty, które samorząd województwa przeznacza na realizację zadania - powiedział Piotr Całbecki.

Beata Krzemińska, rzecznik marszałka: - Decyzja Zarządu Województwa została podyktowana najlepiej pojmowanym interesem społecznym, interesem regionu jako całości, interesem pasażerów korzystających z publicznego transportu kolejowego. Nie mogliśmy pozwolić, by Arriva, po raz kolejny postawiła nas w sytuacji, w której może dyktować warunki, tak jak to było podczas ubiegłorocznych negocjacji. Od dwóch mesięcy spółka, przedłużając w nieskończoność prezentację własnej oferty, prowadziła je tak, by uniemożliwić nam jakiekolwiek późniejsze skuteczne rokowania.

Szczegółowo o problemach naszej kolei piszemy tutaj:

Materiał oryginalny: Desperacki list do marszałka: "Brak umowy to likwidacja Arrivy i utrata miejsc pracy" - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie