Desperat z Rubinkowa skoczył do wody i wpadł w tarapaty [RETRO]

Szymon SpandowskiZaktualizowano 
Na początku 1899 roku Kowalewo Pomorskie, jako drugie miasto w cesarstwie, zyskało oświetlenie acetylenowe. W Toruniu natomiast, aby stać się właścicielem niewielkiej kamienicy na starówce, trzeba było wyłożyć jakieś 18 tysięcy marek.

No to pożegnaliśmy stary rok! Przeszedł do historii, na wieki.

„W dziejach świata rok ten należeć będzie do ważniejszych a poniekąd i epokowych. Znaczenia nabrał przedewszystkiem przez krwawą rozprawę między Ameryką a krajem, który tę część świata otworzył dla cywilizacyi europejskiej, ale zarazem uczynił ją widownią ciągłych gwałtów. I stało się, że Hiszpania sama padła ofiarą zasad, któremi pozwalała przez wieki całe posługiwać się swoim zastępcom...”

Polecamy: Jak dobrze znasz stary Toruń? Sprawdź się w naszym quizie!

Jest to rzecz jasna pożegnanie roku 1898, które ukazało się w „Gazecie Toruńskiej” 1 stycznia roku 1899. Jakie jeszcze epokowe wydarzenia odnotowali nasi przodkowie z redakcji przy ul. Mostowej? Rok 1898 miał się zapisać w pamięci ludzkości z powodu postępującego rozbioru Chin, a także dlatego, że Turcja utraciła Kretę, monarchia austro-węgierska świętowała 50-lecie rządów cesarza Franciszka Józefa. Dla niego samego rok ten był smutny, we wrześniu włoski anarchista zamordował cesarzową Elżbietę. Ze sprawą Dreyfusa Francja zapisywała właśnie jedną z najbardziej wstydliwych kart swojej historii. Niemcy natomiast nabierały wiatru w żagle kolonializmu, chociaż w 1898 roku stracili jednego z głównych sterników - żelaznego kanclerza.

Desperat z Rubinkowa skoczył do wody i wpadł w tarapaty [RETRO]

Przy pomocy starych gazet kilka razy zwiedzaliśmy Toruń A. D. 1898, zatem takie pożegnanie się mu należało. Rzecz jasna chodzi o rok, nie o Toruń, bo miasta nie zamierzamy opuszczać. My nie, ale 120 lat temu opuścił je pewien zasłużony dla drukowanego słowa człowiek.

„Umarł właściciel drukarni i wydawca tutejszej gazety niemieckiej „Thorner Presse” K. Dombrowski - poinformował polski dziennik w drugim numerze noworocznym. - Zmarły dożył wieku sędziwego, bo lat 79. Umarł w ostatni dzień starego roku”.
Za taką neutralną notkę „Gazecie Toruńskiej” należą się słowa uznania. Carl Dombrowski i jego „Pressa”, której redakcja znajdowała się w Domu Prasy przy ul. Świętej Katarzyny 4, bywali dla polskich dziennikarzy wrogami publicznymi numer jeden.

Skoro już o kamienicach mowa, na początku 1899 roku ruch na toruńskim rynku nieruchomości był spory. Kupiec Baumgart kupił od bednarza Langego kamienicę przy ul. Szewskiej, płacąc za nią 18.200 marek. Budynek musiał być nieduży i raczej się do naszych czasów nie zachował. Jak wyglądała taka transakcja? Teoretycznie kupiec mógł zapłacić 19 banknotami, do obiegu weszły bowiem akurat nowe banknoty tysiącmarkowe. Niemal równocześnie z komunikatem o wysokim nominale, pojawiła się jednak alarmująca wiadomość o tym, że w obiegu pojawiły się również podróbki i to na tyle dobre, że jedną z nich przyjęli kasjerzy w banku.

Polecamy: Jak dobrze znasz stary Toruń? Sprawdź się w naszym quizie!

120 lat temu właścicieli zmieniła także jedna z kamienic przy ul. Kopernika oraz jeden z ostatnich budynków przy obecnej ulicy Mickiewicza. Pierwszą spadkobiercy Pacholskiego sprzedali kupcowi Kohnertowi za 16.800 marek, drugą sprzedał stolarz Żurowski kupcowi Meyerowiczowi za 35.000 marek. Właściciele i zarządcy kamienic, których bramy były zamykane na noc, musieli pamiętać, aby otwierać je najpóźniej między godziną 5 i 6 rano.

Wiemy już, jakie były ceny, kto sprzedawał i kupował, a jak te sumy miały się do zarobków? W pierwszych dniach stycznia 1899 roku w „Gazecie Toruńskiej” pojawiła się informacja, że pewnemu zwrotniczemu z Mokrego skradziono 300 marek. Była to cała jego pensja... kwartalna.

Zobacz także:

Zima stulecia w Toruniu. Armagedon. Mroźny i bardzo śnieżny

W okolicy przedostatni rok XIX wieku również zaczynał się ciekawie. Solec Kujawski odzyskał na przykład herb.

„W Solcu odszukano w aktach miejskich pieczęć, na której był herb miasta - informowała „Gazeta Toruńska” 1 stycznia 1899 roku. - Herb przedstawia dwie wieże a w środku biskupa św. Stanisława, patrona miasta. Ponieważ pamięć o tym herbie zaginęła i miasto przez długi czas nie miało znaku, przeto herb został za miejski przyjęty”.
W tym samym czasie, przed mieszkańcami Kowalewa Pomorskiego malowała się jasna przyszłość.

„W Kowalewie oświetlono ulicy 28 lampami acetylenowemi - czytamy w tej samej gazecie. - Tylko w dwóch miastach w całej monarchii jest takie oświetlenie. Drugiem jest Strelitz w Meklemburgii”.
O lampach acetylenowych myślały również władze gminy Mokre. Ostatecznie jednak zapadła decyzja, aby podłączyć się do produkowanego w Toruniu prądu i oświetlić ulice przy pomocy elektryczności. Turbiny elektrowni na Bydgoskim Przedmieściu ruszyły właśnie 120 lat temu...

Dla mieszkańca jednego z podtoruńskich folwarków nowy rok zaczął się jednak niezbyt pomyślnie.

„Pewien człowiek z Rubinkowa chciał się utopić w pobliżu okopów pod liczbą 1 - czytamy w „Gazecie Toruńskiej” z 8 stycznia 1899 roku. - Szeregowiec stojący na straży posłyszał krzyk wołającego o pomoc i wyciągnął go z wody. Niedoszły samobójca będzie karany, bo przystęp w tem miejscu osobom cywilnym był wzbroniony”.
Okopy pod liczbą 1 to Fort II, który za pruskich czasów był pierwszym.

Kolejna niezbyt optymistyczna nowina przyszła z Golubia. Budowa linii kolejowej łączącej Chełmżę z Brod-nicą, a raczej brakującego fragmentu z Golubia do Brodnicy, miała się nieco opóźnić. Cóż, niemal 120 lat później rozbiórka torów poszła sprawnie...

Polecamy: Jak dobrze znasz stary Toruń? Sprawdź się w naszym quizie!

Nieco z innej beczki, ale tego samego Golubia - 12 stycznia 1899 roku odbyło się tam zebranie towarzystwa karawaniarzy. Jak donosiła prasa, było ono najbogatszym towarzystwem w mieście, posiadało 6 tysięcy marek gotówki.

Musimy jeszcze usprawiedliwić jakoś zdjęcie pomnika, który stał na placu Teatralnym. Po pierwsze jest ono ładne, a po drugie - 120 lat temu Gustaw Ackermann reklamował w „Gazecie Toruńskiej” rury i koryta glinkowe, które sprzedawał na placu przy pomniku wojackim, czyli pewnie za plecami widocznych na zdjęciu weteranów. Tam, gdzie dziś znajduje się gmach Urzędu Marszałkowskiego.

Zobacz także:

Zima stulecia w Toruniu. Armagedon. Mroźny i bardzo śnieżny

Obejrzyj także: Nowy odcinek Spod Ekranu

Wideo

Materiał oryginalny: Desperat z Rubinkowa skoczył do wody i wpadł w tarapaty [RETRO] - Nowości Dziennik Toruński

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3