Diety radnych zmaleją?

Marcin Dutkowski
Udostępnij:
- Wysokość naszych diet i tak jest bulwersująca dla wielu mieszkańców Grudziądza - mówi radny Krzysztof Kosiński, komentując pomysł obniżki wynagrodzeń za pracę w samorządzie.

- Wysokość naszych diet i tak jest bulwersująca dla wielu mieszkańców Grudziądza - mówi radny Krzysztof Kosiński, komentując pomysł obniżki wynagrodzeń za pracę w samorządzie.

Zgodnie z uchwałą przewodniczący Rady Miejskiej i dwoje jego zastępców miesięcznie otrzymywali 2064,77 zł, przewodniczący komisji (jest ich ośmiu) - 1975,50 zł, a szeregowi radni (12) - 1317 zł. Punktem odniesienia jest minimalne wynagrodzenie, które rośnie z roku na rok.

Diety radnych powinny więc wzrosnąć w tym roku. Ich wysokość ograniczają jednak zapisy ustawy budżetowej, co doprowadziłoby do tego, że przewodniczący rady, jego zastępcy i szefowie komisji zarabialiby tyle samo.

<!** reklama>Nowy projekt uchwały, nad którym radni mają głosować podczas najbliższej sesji zaplanowanej na 26 stycznia, przewiduje zmiany.

- Z mojego punktu widzenia ta propozycja jest najbardziej racjonalna - przekonuje Arkadiusz Goszka, przewodniczący Rady Miejskiej Grudziądza. - Trwale różnicuje bowiem diety radnych w zależności od pełnionej funkcji.

Jeśli projekt zostanie przyjęty, szeregowy radny będzie otrzymywał miesięcznie 65 proc. maksymalnego limitu (1291,73 zł), przewodniczący komisji - 80 proc. (1589,81 zł), wiceprzewodniczący rady - 90 proc. (1788,54 zł), a przewodniczący rady - 100 proc. (1987,27 zł). Diety zostaną więc obniżone.

- To dobry pomysł - ocenia Krzysztof Kosiński, radny Ruchu dla Grudziądza. - Trzeba sobie uzmysłowić, że grozi nam kryzys. Myślę, że za kilka miesięcy dotknie on cały kraj i zajdzie konieczność zmniejszania wydatków, również w sektorze administracji samorządowej. Konsekwencje tego kryzysu będziemy musieli ponosić solidarnie. Obniżenie diet jest rozsądnym krokiem. Ich wysokość i tak jest bulwersująca dla wielu mieszkańców Grudziądza, którzy w większości otrzymują najniższe wynagrodzenie.

Słowa radnego Krzystofa Kosińskiego potwierdzają się w rozmowie z „Nowościami” mieszkańcy Grudziądza.

- Wynagrodzenie radnych powinno być symboliczne - mówi jedna z bezrobotnych kobiet ze śródmieścia. - Ich motywacją powinno być dobro miasta, a nie pieniądze.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie