Disce puer latine, bo kształci

Alicja Cichocka
Alicja Cichocka
Straszy Pan, że kolejne pokolenia mogą nie rozumieć znaczenia takich łacińskich słów, jak defenestracja i kondensator. Jest aż tak źle?

Dr RAFAŁ TOCZKO z Katedry Filologii Klasycznej UMK, wielki entuzjasta kultury antycznej i języka łacińskiego, udowadnia, że znajomość łaciny przynosi same korzyści.

<!** Image 2 align=none alt="Image 173560" sub="Anglicy, Szwajcarzy, Austriacy uczą dzieci łaciny od gimnazjum, dlaczego MEN chce ją zlikwidować nawet w liceach?
- pytają intelektualiści z całej Polski. Na zdjęciu dr Rafał Toczko z Katedry Filologii Klasycznej UMK w Toruniu Fot. Grzegorz Olkowski">Straszy Pan, że kolejne pokolenia mogą nie rozumieć znaczenia takich łacińskich słów, jak defenestracja i kondensator. Jest aż tak źle?

Może być źle. Od 2015 roku łacina ma zniknąć z matury, bo jest zbyt niszowa. Coraz mniej szkół uczy tego języka, bo nie jest obowiązkowy, a to przekłada się na liczbę osób podchodzących do matury (ok. 200 rocznie). Ministerstwo Edukacji Narodowej uznało, że nie ma sensu utrzymywać łaciny. Zagrożenie jest realne.

Pesymista spyta: po co uczyć wymarłego języka?

Badania amerykańskich i szwajcarskich specjalistów dowiodły, że dzieci, które uczą się łaciny, lepiej wypadają w testach czytania i pisania. Ucząc języków obcych, uczymy prostej komunikacji, ucząc łaciny, ćwiczymy logiczne myślenie. Zdanie łacińskie to rozbudowana struktura, w której trzeba umieć się poruszać. Liczy się szyk zdania, fleksja (odmiana) i umiejętność wybrania odpowiedniego znaczenia słowa. Łacińskie zdanie to łamigłówka.

<!** reklama>W ten sposób kształcimy w dzieciach również intuicję językową. Łacina ułatwia rozumienie języka wszystkich innych dziedzin nauki. Na chemii nie trzeba domyślać się, co to substrat, na fizyce, czym jest transformator, a na historii, co oznacza pacta conventa czy słowo defenestracja.

Uczeń pozna je na łacinie.

Podobnie jest z nauką języków obcych. Blisko 70 procent angielskich słów pochodzi z języka łacińskiego. Przez kilka lat uczyłem się niemieckiego, mówiłem dobrze, ale z czytaniem miałem problem. Po pięciu latach studiowania łaciny nagle okazało się, że z czytaniem po niemiecku radzę sobie znacznie lepiej. Uczmy się łaciny, w ten sposób łatwiej nauczymy się innych języków obcych.

Niewielu uczniów uczy się łaciny, bo to droga przez mękę.

Uczmy więc języka od podstawówki, gdy dzieci jeszcze lubią szkołę, są bardziej otwarte i działa na nie symbolika kultury rzymskiej.

Coś w tym jest. Kolega, który uwielbia komiksy, opowiadał mi ostatnio o dziecięcej fascynacji Asteriksem i Obeliksem. Skrupulatnie wynotowywał z komiksu wszystkie łacińskie sentencje.

Na moich lekcjach w VII LO uczniowie potrafią czasem bawić się łaciną. Przygotowują scenki, mit o Tezeuszu i Minotaurze w konwencji programu 997 albo nietuzinkową prezentację o Orfeuszu i Eurydyce z rysunkami, muzyką i historiami zawodów miłosnych. Starszych uczniów można zabrać do kościołów na starówce i studiować z nimi wyryte na murach inskrypcje albo zorganizować lekcje retoryki.

Stanął Pan w obronie łaciny, organizując z filologami, prawnikami i lekarzami ogólnopolską akcję „Polska w Europie - łacina w szkole”. Co właściwie chcecie osiągnąć?

Skoro Anglicy, Szwajcarzy, Austriacy uczą dzieci łaciny od gimnazjum, to dlaczego MEN chce ją zlikwidować nawet w liceach?

Język nie może zniknąć z matury. Chcemy też wprowadzenia łaciny do gimnazjów, jako drugi język obcy do wyboru. Niech łacina rywalizuje z innymi dodatkowymi językami. Im wcześniej nauczymy dzieci łaciny, tym szybciej będą łapać inne języki. Mam też pomysł na regionalny projekt językowy. Dzieci zdolne, które chciałyby się uczyć łaciny, mogłyby robić to w swojej szkole. Zapewnilibyśmy kadrę, a opiekę metodyczną sprawowałaby Katedra Filologii Klasycznej UMK. Gimnazjum Akademickie UMK chce włączyć się w projekt.

Skąd wziąć na to pieniądze?

Będziemy szukać sponsorów. Udamy się do przedsiębiorstw firmujących się łacińską nazwą. Pierwszy sukces już udało nam się osiągnąć. Zwróciliśmy uwagę na problem. Mówią o nas ogólnopolskie media. Nasz profil na Facebooku pęcznieje od wpisów, ludzie przyłączają się do nas i dziękują nam nie tylko za obronę łaciny, ale i środowiska humanistów w ogóle.

Na ratunek Łacinie

  • W akcji „Polska w Europie - łacina w szkole” od dziś zbierane są podpisy pod petycją, która trafi do MEN. Akcję można śledzić na www.facebook.com/lacina w szkole, a poprzeć na www.petycje.pl.
  • Akcja zyskała poparcie filologów, historyków, filozofów, pisarzy, aktorów, intelektualistów z całej Polski oraz stowarzyszeń, instytucji naukowych, kulturalnych, teatrów.

Statystyki

  • Według MEN łaciny uczy się 0 procent gimnazjalistów i 3,8 procent licealistów.
  • W większości polskich szkół nauka łaciny trwa rok lub 5 semestrów w wymiarze 1 lub 2 godzin tygodniowo.
  • Dla porównania w Niemczech co trzeci gimnazjalista uczy się łaciny przez 4 lata, co piąty przez lat 6, do tego języka uczy się ponad 30 procent uczniów ogólnokształcących szkół średnich. Jeszcze lepiej jest w Austrii, gdzie młodzież uczy się łaciny od 11 roku życia. Najlepiej jest jednak we Włoszech - 39,8 proc. wszystkich uczniów chodzi na lekcje łaciny (najwyższy wskaźnik na świecie), większość w Liceo Classico przez 5 lat w wymiarze ponad 4 godziny w tygodniu (za www.traditio-europae.org).

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kenisha
ThatÂ’s really srehwd! Good to see the logic set out so well.
m
mix
Rod Steward - wyblakła gwiazda ,której nikt nigdzie nie chce,miasto wykorzystuje okazję by nas przekonać, że motoarena jest przydatna do czegoś więcej niż żużel. SKANDAL!!!
O
Olo
Łacina w gimnazjum - tak, jak najbardziej, ale trzeba się zastanowić - kosztem czego? Drugiego języka obcego? Kolejnej lekcji chemii/fizyki/matematyki? Już teraz religii jest więcej w gimnazjach niż fizyki i chemii. Biorąc pod uwagę fakt, że to dla humanistów będzie podstawa ich wiedzy przyrodniczej na resztę zycia (w liceum nauka tych przedmiotów kończy się w I klasie i potem co najwyżej uczniowie zetkną się z ciekawostkami pod nazwą przedmiotu: przyroda), to trochę mało. Więc może zamiast historii? Tu się zapewne oburzą humaniści. Łacina pomaga w nauce języków romańskich - fakt, ale kiedy w takim razie zacząć się ich uczyć, skoro w gimnazjum będziemy mieć łacinę - w liceum? Trochę późno. Tak więc - jak najbardziej, ale co najwyżej jako zajęcia dodatkowe, dla chętnych. Uczeń powinien miec możliwość wybrania łaciny, nie tylko przyszły prawnik czy lekarz. Ale nie zamiast i tak okrojonych przedmiotów obecnie istniejących. Dziwię się jednak, że np. GiLA nie ma łaciny - kadrę ma na miejscu, więc co za problem?
n
n.
Popieram, popieram!
Kultura to trochę więcej niż "Taniec z gwiazdami", "X-factor", You can dance". Choć nawet i w tych programach lansujących z uczestników i prowadzących nowe gwiazdy gwiazdy i idoli głęboko, głęboko u samych podstaw mozna znaleźć zasadę rywalizacji, chęci przekroczenia własnych możliowści, zmagania się ze słabościami, wszystko to z ducha antyku. Dobrze byłoby po prostu wiedzieć, jak bardzo "tkwimy" w kulturze antycznej, ta akcja, jej zwycięstwo, może to ułatwi!
Oby!
Dodaj ogłoszenie