Dlaczego przegrani muszą odejść?

Maria Starosta
Nie ma już w Promieniu sekcji biegaczy, która najbardziej rozsławiała kowalewski sport. Wymówienie z zajmowanego stanowiska złożyła dyrektor domu kultury.

Nie ma już w Promieniu sekcji biegaczy, która najbardziej rozsławiała kowalewski sport. Wymówienie z zajmowanego stanowiska złożyła dyrektor domu kultury. <!** Image 2 align=right alt="Image 167253" sub="Co się stało, że po wyborach samorządowych drogi Zofii Marchewki i burmistrz Kowalewa Andrzeja Grabowskiego się rozeszły? Fot. Maria Starosta">

Mniej o 5 tys. zł na swoją działalność otrzymał gminny koordynator sportu. Dlaczego?

Podczas ostatnich wyborów samorządowych po raz pierwszy od 26 lat Andrzejowi Grabowskiemu przyszło stoczyć zażartą walkę o stanowisko burmistrza. W obozie jego kontrkandydata Jacka Boluk-Sobolewskiego znalazły się tak znane w Kowalewie osoby, jak  Zofia Marchewka-Wojciechowska – dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury im. W. Reymonta czy  Bogdan Oskwarek i Robert Bejgier - trenerzy, twórcy sukcesów kowalewskiego sportu.

Społeczeństwo wyraźnie się podzieliło. Skutki tego podziału wyraźnie dają teraz o sobie znać.

Odeszła bez słowa wyjaśnienia

Zofia Marchewka kierowała kowalewskim domem kultury „od zawsze”. Była wielokrotnie nagradzana, nawet przez władze wojewódzkie.

<!** reklama>W czasie ostatnich wyborów, razem ze swoją pracownicą Moniką Ciechanowską opowiedziała się za Boluk-Sobolewskim. Pani Monika startowała z jego listy z powodzeniem na radną.  Zofii Marchewki nie było ani w sztabie, ani wśród kandydatów na radną. Poparcia Boluk-Sobolewskiemu w sposób znaczący udzielił natomiast jej mąż, radny powiatowy. 

Po wygranej Andrzeja Grabowskiego, Zofia Marchewka złożyła wymówienie.
- Nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń do pracy pani dyrektor, wręcz przeciwnie, bardzo ceniliśmy jej zaangażowanie, zdolności organizacyjne, umiejętność pozyskiwania środków zewnętrznych - mówi Karolina Kowalska, asystent burmistrza Kowalewa. - Odchodzi na własne życzenie. Złożyła wymówienie bez podania przyczyń.

Co tam lekkoatletyka...

Robert Bejgier, trener kowalewskich szczypiornistek na temat powyborczych zawirowań nie chce się wypowiadać. Wszedł do rady miasta z listy Boluk-Sobolewskiego i jak do tej pory pełni rolę gminnego koordynatora sportu. Dziwnym jednak trafem na swoją działalność otrzymał w tym roku mniejsze fundusze niż przed rokiem, o całe 5 tys. zł. 

Niespodziewanie za pracę w Promieniu podziękował Bogdan Oskwarek. Trenował kowalewskich biegaczy od 1995 r. Jego zawodnicy zdobyli 20 medali na mistrzostwach Polski, brali udział w turniejach międzynarodowych. Ogólnopolski bieg organizowany przez niego w Kowalewie promował miasto. Do lokalnej polityki się nie mieszał. Zaczął krytykować burmistrza Grabowskiego dopiero pod koniec ubiegłego roku. Zwrócił wówczas uwagę opinii publicznej na fakt, że na pobudowanym właśnie stadionie po macoszemu potraktowano lekką atletykę. 
- Zawsze liczyliśmy się ze zdaniem pana Oskwarka. Wchodził w skład Rady Sportu. To on był specjalistą w dziedzinie sportu, nie my. Dlaczego sprawę bieżni wyciągnął dopiero w trakcie kampanii, a nie wtedy, gdy był czas na poprawki? – pyta Karolina Kowalska.
 Bogdan Oskwarek przyznaje, że pragnął w Kowalewie nowej jakości rządzenia. Zapowiadał, że odejdzie, jak nic się nie zmieni.

- Brak sześciu torów na bieżni bym przebolał, bo tłumaczono, że to ze względów finansowych - mówi Bogdan Oskwarek. - Wystarczały mi zapewnienia burmistrza: „Mamy uzgodnienia z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki”.  Zwątpiłem w jego prawdomówność, gdy zobaczyłem stadion. Skontaktowałem się z PZLA i usłyszałem, że żadnych uzgodnień nie było, a pobudowany stadion do organizacji zawodów lekkoatletycznych się nie nadaje. Poczułem się oszukany i to podwójnie, gdy dowiedziałem się, że na skatepark wydano ok. 800 tys. zł. Nasze osiągnięcia dla burmistrza nie przedstawiały żadnej wartości.
 
Bez pożegnania?

Zofia Marchewska i Monika Ciechanowska złożyły wymownie z pracy. Z Promienia, razem ze swoją sekcją biegową, odszedł Bogdan Oskwarek. Po wyborach Andrzej Grabowski  podkreślał, że wprawdzie wybory podzieliły i skłóciły społeczeństwo Kowalewa, ale nie powinno to mieć wpływu na dalszą współpracę.  Bieg wypadków zaprzecza tym słowom. 

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie