Długie kolejki po opony, a będą jeszcze dłuższe

Karol Piernicki
Dariusz Wiatrowski z punktu wulkanizacji Dekarczyk - podobnie jak wielu jego kolegów po fachu - ma teraz pełne ręce roboty, bo chętnych do wymiany opon na zimowe przybywa
Dariusz Wiatrowski z punktu wulkanizacji Dekarczyk - podobnie jak wielu jego kolegów po fachu - ma teraz pełne ręce roboty, bo chętnych do wymiany opon na zimowe przybywa Gerard Szukay
Udostępnij:
U wulkanizatorów w mieście już tworzą się kolejki do wymiany opon, ale prawdziwie oblężenie dopiero przyjdzie. Jak zwykle wciąż wielu kierowców zwleka z tym na ostatnią chwilę.

- Człowiek jest tak zabiegany, że nie ma czasu o tym pomyśleć, zwłaszcza przy tak łagodnej pogodzie - mówi pan Wiesław z osiedla Lotnisko (nazwisko znane wiadomości redakcji). - Jakoś specjalnie zimno do tej pory nie było, więc nie widziałem konieczności wymiany opon. Teraz jednak zdaję sobie sprawę, że żeby tego dokonać, trzeba będzie w kolejce swoje odczekać.

Konieczność postoju w kolejce to jedno, ale znacznie bardziej ważne jest bezpieczeństwo. Zdaniem fachowców, koniec listopada to już za późno, by wymieniać opony na zimowe.

- Najlepiej zrobić to pod koniec października lub na początku następnego miesiąca - radzi Marcin Kowalski, właściciel jednego z punktów wulkanizacyjnych na terenie miasta. - Dlatego, że liczy się temperatura jezdni, a ta od tego czasu wyższa już nie będzie. Niestety, wciąż wielu kierowców czeka z przyjazdem do punktu na ostatnią chwilę. Potem narzekają, że to zima zaskoczyła drogowców. Opona zimowa to przede wszystkim lepsza przyczepność na jezdni. Jeżdżąc na ogumieniu letnim znacznie wydłuża się też droga hamowania. A to bardzo negatywnie wpływa na bezpieczeństwo na drodze.

W punktach wulkanizacyjnych na terenie miasta praca wre i będzie jeszcze tłoczniej. W tej chwili - w zależności od miejsca - pracownicy poszczególnych zakładów wymieniają do kilkunastu kompletów opon dziennie. Konieczne zwykle jest wcześniejsze zapisanie się na konkretny termin, nie da się również ominąć czekania w kolejce, gdy ktoś przyjedzie bez zapowiedzi.

A jak kształtują się ceny? Oczywiście, różnie. Wiele zależy od rozmiaru opony oraz tego, czy chcemy kupić sprzęt używany, czy zupełnie nowy. Ten pierwszy będzie - rzecz jasna - tańszy, ale czy warto aż tak oszczędzać? Za komplet używanych "zimówek" w rozmiarach 13-14 zapłacimy (wraz z felgami) w przedziale 300 - 450 złotych. Już najtańsze nowe ogumienie z tego rozmiaru można dostać za niespełna 600 złotych. Im większy rozmiar opony, tym cena pojedynczej sztuki będzie większa o kilkadziesiąt złotych.

- Lepiej dopłacić nieco więcej, ale mieć gwarancję, że ogumienie jest nowe - sugerują specjaliści z branży.

Tymczasem przypomnijmy, że nie ma prawnego obowiązku jazdy na oponach zimowych zimą. Policja ukarać nas za to mandatem nie może, choć oczywiście zaleca, by jednak decydować się na zakup i założenie do swojego auta "zimówek".

- Ta opona lepiej znosi jazdę na śniegu i pomaga lepiej kontrolować jazdę w trudnych warunkach - podkreśla podinsp. Marek Mitura, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Grudziądzu.

Nie ma również przepisów w ruchu drogowym, które nakazywałyby konieczność odśnieżania auta ze śniegu, gdy ten spadnie. Tutaj jednak na mandat już narazić się możemy.

- Mimo że brakuje dosłownego przepisu, zaśnieżone szyby lub bryła zmarzniętego śniegu spadająca z dachu auta to już zagrożenie bezpieczeństwa, za które mandatem karać jak najbardziej możemy - uprzedza szef grudziądzkiej "drogówki". - Generalnie, przygotowanie pojazdu do jazdy zimą wymaga znacznie więcej czasu niż w okresie wiosenno-letnim. Trzeba mieć to na uwadze.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie