Długo brakowało mi odwagi

Katarzyna Radzimirska
Z KATARZYNA SARNOWSKĄ, włocławską pisarką, rozmawia Katarzyna Radzimirska

Z KATARZYNA SARNOWSKĄ, włocławską pisarką, rozmawia Katarzyna Radzimirska

<!** Image 2 align=right alt="Image 167736" sub="Katarzyna Sarnowska w ubiegłym roku wydała powieść „Smak życia”. Teraz pracuje nad kolejną książką,której akcja będzie się rozgrywała w przedwojennym Włocławku / Fot. Katarzyna Radzimirska ">Jak zaczęła się Pani przygoda z pisaniem?

Zaczęło się od tego, że lubiłam dużo czytać. Byłam prawdziwym molem książkowym. W dzieciństwie były to przede wszystkim książki przygodowe, lubiłam np. Zbigniewa Nienackiego i Adama Bahdaja. Na studiach zaczytywałam się literaturą angielską. Do moich ulubionych autorów należeli, m.in. Iris Murdoch czy Graham Swift. Długo nie mogłam zdecydować się, by napisać coś własnego, bo brakowało mi odwagi, żeby przelać myśli na papier. Miłość do literatury na początku próbowałam wyrazić poprzez tłumaczenie książek. Przetłumaczyłam dwie powieści - pierwszą była książka Barbary Victor „Coriander”.

A jednak przyszedł taki moment, że napisała Pani pierwszą książkę...

Moją pierwszą książką, wydaną w 2000 roku, były „Przygody Kamili”. Bohaterką jest 5-letnia dziewczynka. Pewnego dnia smok Gburek porywa jej ulubioną zabawkę, a dziewczynka wyrusza na jej poszukiwanie. Po drodze poznaje, m.in. skrzata Bożydara, który wyczarowuje spełnione życzenia. Kamila odwiedza Zaczarowany Las, Gęsiornię i po drodze przeżywa wspaniałe przygody. Zanim powstała ta książka, była opowiadaniem stworzonym dla mojego syna, z czasem dopiero została rozbudowana. Także w 2000 roku ukazał się tomik „I Grając ze śmiercią” zawierający około 70 wierszy.

<!** reklama>Jaka dominuje w nich tematyka?

Wiersze powstawały przez kilka lat i opowiadają o problemach związanych z oswajaniem się ze śmiercią, a także życiu, problemach egzystencjalnych i przyrodzie. Te tematy nie były związane z osobistymi przeżyciami, wynikały z przemyśleń.

Pani ostatnim dziełem jest powieść „Smak życia”. O czym jest ta książka?

To powieść o kobiecie, książce i marzeniu. Niektórzy czytelnicy, którzy mieli już okazję ją przeczytać, stawiają znak równości pomiędzy narratorką a mną, tymczasem w książce mieszają się elementy autobiograficzne z fikcją literacką. Zaczęłam pisać tę powieść, gdy moje najmłodsze dziecko miało roczek i książka razem z nim dorastała. Praktycznie po roku powstał jej zarys.

Czy ma Pani jakieś ulubione warunki, w których Pani tworzy?

Lubię pisać, gdy nikogo nie ma w domu. Osobny pokój to za mało, dlatego tworzę wtedy, gdy jestem sama. Czasem pomaga mi muzyka, ale tylko, gdy piszę coś nowego. Gdy poprawiam tekst lubię absolutną ciszę, bo tylko wtedy potrafię się skupić. Słucham jazzu, często też piosenek Marka Grechuty.

Jakie są Pani plany?

Teraz pracuję nad kolejną książką. Chcę, by jej akcja była osadzona we Włocławku, w latach 30. XX wieku. Zależy mi na tym, by oddać atmosferę tamtych lat i przedwojennego Włocławka.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie