Dłużnicy bez okna na świat

Maciej Mroczyński
Majowe popołudnie w domu, ale z wyłączonym telewizorem? W niektórych mieszkaniach zarządzanych przez Spółdzielnię Mieszkaniową „Południe” wydaje się to całkiem prawdopodobne.

Majowe popołudnie w domu, ale z wyłączonym telewizorem? W niektórych mieszkaniach zarządzanych przez Spółdzielnię Mieszkaniową „Południe” wydaje się to całkiem prawdopodobne.

Dostęp do telewizji będzie odcinany od 1 maja lokatorom , którzy zalegają przez co najmniej 3 miesiące z uiszczeniem czynszu.

- TVP jest opłacana z abonamentu po to, żeby dostęp miał do niej każdy niezależnie od zasobności portfela - mówi nasza Czytelniczka. - Dla bezrobotnego telewizja to okno na świat, a spółdzielnia chce nam je zamknąć. Czy chodzi o to, żeby w domu zapanowała cisza jak w żałobie?

<!** reklama>Lokator Tomasz Witkowski popiera działania spółdzielni. - Jeżeli to jest zgodne z prawem, to niepotrzebnie budzi kontrowersje, bo przecież wszyscy powinni płacić - mówi.

Wśród tych, którzy płacą, nie brakuje jednak przeciwników tak radykalnych kroków. - Spółdzielnia przesadziła, są przecież inne sposoby - mówi Michał Kotrysiak, lokator. - Chciałbym, żeby na osiedlu było więcej śmietników. Brakuje też miejsc parkingowych.

Prezes Zbigniew Lewandowski tłumaczy, że telewizja jest jedną z podstawowych rozrywek i jej brak może skłonić dłużników do uregulowania należności. Wielu mieszkańców osiedla nie stać lub nie widzi potrzeby oglądania większej liczby kanałów niż kilku podstawowych, za których dostęp płacą bezpośrednio spółdzielni. Takich osób jest około ośmiuset.

Spółdzielnia nie podaje wysokości zadłużenia, wiadomo jedynie, że to 7 procent rocznych opłat. Prezes odmówił udzielenia informacji, obawiając się, że to doprowadzi do zwiększenia zadłużenia.

Na osiedlu mówi się, że niektórzy spośród lokatorów zagrożonych odcięciem sygnału telewizyjnego zastanawiają się nad kupnem anten pokojowych. Jednak brak kablówki to niejedyna kara. Dłużnicy mają również stracić prawo do korzystania z parkingu i piwnicy.

Nie wszystkie spółdzielnie zamierzają iść tropem „Południa”.

- Były różne pomysły, w tym i kwestia kablówki, ale uznaliśmy, że to może być zbyt restrykcyjne - mówi Mirosław Urbański, prezes Włocławskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Preferujemy rozmowy z dłużnikami. Proponujemy spłatę w ratach, informujemy, że niektórzy mogą ubiegać się o dodatek mieszkaniowy.

Najbardziej zadłużeni mogą trafić do Krajowego Rejestru Długów. Prezes nie chciał jednak ujawnić liczby członków spółdzielni, których dane zostały umieszczone w KRD.

Na Zazamczu nie stosują innych metod poza wezwaniami do zapłaty i drogą sądową. SM „Zazamcze” poinformowała nas enigmatycznie, że: „Egzekwowanie zaległości z tytułu opłat czynszowych realizowane jest zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami. Natomiast eliminowanie zadłużeń odbywa się poprzez bezpośredni kontakt z osobami posiadającymi przejściowe trudności w terminowym wnoszeniu opłat czynszowych”.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie