Do Kopenhagi nam daleko

Katarzyna Radzimirska
Dwa dni temu miałam okazję słuchać opowieści moich znajomych, którzy zachwycali się stolicą Danii. Z podziwem mówili o tym, że jest tam tak czysto, tak dużo zieleni, tak bezpiecznie i... tak dużo rowerów.

<!** Image 2 align=none alt="Image 172516" sub="Od soboty rowerzyści mają większe uprawnienia na drogach i chodnikach / Fot. Jarosław Czerwiński"><!** Image 1 align=left alt="http://www.nowosci.com.pl/img/glowki/radzimirska_katarzyna.jpg" >Dwa dni temu miałam okazję słuchać opowieści moich znajomych, którzy zachwycali się stolicą Danii. Z podziwem mówili o tym, że jest tam tak czysto, tak dużo zieleni, tak bezpiecznie i... tak dużo rowerów. Na jednym ze zdjęć, które przywieźli z ostatniej wycieczki, widać ogromny parking, tyle że zamiast aut stoją tam zaparkowane setki rowerów. Dla nas, niestety, to wciąż egzotyka. Po pierwsze, dziwi już sam fakt, że nie są poprzypinane do niczego metalowymi łańcuchami, bo w naszym kraju zostawiając rower na cały dzień na parkingu z góry wiadomo, że nie byłoby po co wracać. Zdumiewa też niezwykła popularność rowerów, bo przecież większość z nas, jeśli ma już w coś zainwestować, inwestuje w auto. Najlepiej tanie, niekoniecznie ekologiczne. I jak już rozsiądziemy się w fotelu kierowcy, to przyrastamy do samochodu, którym najchętniej jeździlibyśmy nawet po bułki do sklepu. Niezdrowo i niemodnie, ale rzecz jasna - wygodnie.

* * *

W Kopenhadze rowerami jeżdżą wszyscy - dorośli, dzieci. Z pracy, do pracy, do parku, na wycieczki za miasto. Jeździ się komfortowo i bezpiecznie - ścieżki rowerowe mają minimum dwa metry szerokości i są wyraźnie oddzielone od jezdni i chodnika.

* * *

Jak jest u nas? Powoli zaczynamy przypominać sobie, że rowerzyści istnieją. Biorąc pod uwagę liczbę ścieżek rowerowych, którą mamy w stolicy Kujaw, obowiązujące od soboty zmiany powinny ucieszyć cyklistów. Zyskali więcej praw, jeśli chodzi o poruszanie się po drogach. Poza tym, oczywiście w pewnych okolicznościach, mogą korzystać także z chodników. Dotąd była to loteria, bo przejazd chodnikiem zależał głównie od życzliwości pieszego, który chciał bądź nie - ustąpić jadącemu rowerem.

* * *

Myślę sobie jednak, że nawet jeśli po drogach i chodnikach będzie się jeździć lepiej, bo doczekamy się odpowiedniej liczby oraz jakości ścieżek rowerowych w mieście, i tak nie będzie u nas nigdy jak w Danii. Czemu? Chodzi o samą kulturę jazdy, a może raczej jej brak. Chodzi też o złe nawyki, a zwłaszcza jazdę po kieliszku. Obserwując policyjne statystyki, trudno oprzeć się wrażeniu, że pod tym względem zamiast lepiej, jest coraz gorzej. Na przykład w Lipnie rok temu do kwietnia policjanci wyłowili 21 pijanych cyklistów, w tym roku już 50. We Włocławku dane statystyczne są jeszcze bardziej przerażające, bo w ciągu czterech miesięcy tego roku drogówka namierzyła aż 77 nietrzeźwych rowerzystów. Czyli, jak to zwykle z nami bywa - oczekiwania mamy prawdziwie europejskie, ale od siebie wciąż nie potrafimy wymagać.

Czekamy na Sygnały

Codzienne dyżury redakcyjne tel. 54-231-26-76, mail: [email protected]

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie