Do podziału 1 735 mln euro z nowego RPO. Do Kujawsko-Pomorskiego może trafić jeszcze 200 mln euro

Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
Zdaniem posła Piotra Króla inwestycje w kolej powinny być priorytetem w Kujawsko-Pomorskiem
Zdaniem posła Piotra Króla inwestycje w kolej powinny być priorytetem w Kujawsko-Pomorskiem Sławomir Kowalski
Udostępnij:
Centralizacja wydatków w ramach nowych funduszy unijnych niepokoi samorządowców z dużych miast. A samorządowcy z mniejszych miejscowości i gmin czują się poszkodowani, bo unijne pieniądze od lat częściej trafiają do metropolii w ramach ZIT-ów.

Zobacz wideo: Akcyza na alkohol i papierosy w górę

- We wtorek rozmawiałem z ministrem Grzegorzem Pudą (odpowiedzialnym za fundusze i politykę regionalną - red.) o naszej skardze do Komisji Europejskiej na naszym zdaniem nie do końca właściwe rozdysponowanie puli środków w ramach polityki spójności - mówi Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego.

- Uznajemy, że brakuje w naszym funduszu około 200 mln euro. Dobra informacja jest taka, że rozmowy z ministrem były konstruktywne i jest szansa, że zakończą się wpisaniem do naszego kontraktu terytorialnego tej kwoty.

To Cię może też zainteresować

Te pieniądze będą pochodziły z budżetu państwa lub z innych programów operacyjnych. - Mniejsza o to, z jakich źródeł do nas trafią, ważne, że będziemy mogli sfinansować dodatkowe zadania. A te odciążą nasz program operacyjny - uważa Piotr Całbecki.

Tę informację przekazał w środę marszałek Całbecki, otwierając konferencję podsumowującą konsultacje nad "nowym RPO", czyli Funduszami Europejskimi dla Kujaw i Pomorza (FEKP) w perspektywie 2021-2027. Do samorządów i organizacji pozarządowych w regionie ma trafić 1 mld 735 mln zł. Projekt FEKP musi jeszcze być zatwierdzony na poziomie resortowym, a później przez KE.

Do projektu złożono blisko 900 uwag. Jednym z priorytetów ma być spójność i dostępność regionu (pieniądze na drogi lokalne), podkreślono również potencjał "endogeniczny regionu" (projekty zrównoważonej turystyki i bezpieczeństwa). W projekcie zauważyć można również nacisk na społeczny wymiar województwa (równy dostęp do opieki zdrowotnej) i sprawienie, by Kujawsko-Pomorskie stało się regionem bliskim mieszkańcom (działania aktywizujące młodych na rynku pracy i m.in. podnoszenie kwalifikacji zawodowych).

Stabilne finansowanie

Mają się też znaleźć pieniądze na budowę bazy sportowej, szpitale powiatowe, kształcenie zawodowe i ogólne, rozwój przedszkoli, modernizację sieci ciepłowniczych czy paliwa alternatywne.

Wiadomo np., że na jednego mieszkańca w ramach bydgoskiego Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego, czyli ZIT Bydgoskiego, tworzonego na bazie Stowarzyszenia Metropolia Bydgoszcz, przypadnie 180 euro.

- Programy wsparcia unijnego z poziomu krajowego jeszcze nie są na tyle pewne i uszczegółowione, by dać nam wystarczające podstawy do przygotowania projektów - mówi Marta Stachowiak, rzeczniczka prasowa prezydenta Bydgoszczy. - Krajowy Plan Odbudowy, który miał szybko zapewnić fundusze na inwestycje wywołane kryzysem covidowym, został, na skutek działań rządu, zablokowany. Za chwilę będzie wymagał aktualizacji. Dodatkowo część dotacyjna przewidziana jest głównie dla rządu.

Marta Stachowiak podkreśla: - Programy są ze sobą powiązane i uzależnione od dokumentów nadrzędnych, na przykład Umowy Partnerstwa rządu z Komisją Europejską, a ona również nie została jeszcze uzgodniona. Trudno w tej sytuacji nie obawiać się opóźnień.

Rzeczniczka bydgoskiego ratusza zaznacza, że miasto jest zaawansowane "w uzgodnieniach z Urzędem Marszałkowskim dotyczących Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych".

Nie wszyscy zadowoleni

Bydgoszcz zamierza korzystać z dotacji m.in. na transport miejski, głównie szynowy, na ścieżki rowerowe, unowocześnianie infrastruktury komunalnej zarządzanej przez spółki miejskie, na wdrażanie e-usług, odnawialnych źródeł energii, na termomodernizacje placówek oświatowych i kamienic, zieleń, rewitalizację terenów i kulturę.

- Wprowadzona do FEKP polityka terytorialna zapewnia bydgoskiej metropolii fundusze na rozwój, z czego jesteśmy zadowoleni, ale jednocześnie rezerwuje pule dla pozostałych ZIT i projektów innych beneficjentów, instytucji wojewódzkich. Konkursów faktycznie ogólnodostępnych będzie niewiele - mówi Stachowiak.

W konferencji wzięli udział Rafal Pietrucień, dyrektor departamentu funduszy europejskich w UM, ale byli również obecni samorządowcy. W tym Tomasz Chymkowski, burmistrz Brześcia Kujawskiego, który wyraził zaniepokojenie, czy w opracowaniu FEKP brano pod uwagę kulejące budżety poturbowanych przez pandemię i inflację gmin. Był również Marcin Skonieczka, wójt gminy Płużnica. Jego zdaniem, powinno się zmienić proporcje unijnych dotacji na głowę między mieszkańcami obszarów ZIT (ok. 114 euro) i innych gmin (54 euro). Wątpi, czy polityka wzmacniania dużych ośrodków przekłada się na kondycję całego regionu.

- Do pozyskiwania pieniędzy należy podejść projektowo, a nie kwotowo. W przypadku ZIT-u trzeba wypracować wspólne projekty przez pryzmat najlepszego oddziaływania na obszar, a kwoty przypadające na gminy nie są tu sprawą pierwszorzędną - mówi z kolei Anna Kulbicka-Tondel, rzeczniczka toruńskiego ratusza.

Poseł Piotr Król z PiS-u zwraca uwagę na komunikacyjny aspekt funduszy unijnych. - Trzeba przywrócić ten rozkład jazdy kolei, który działał jeszcze przed pandemią. Inna kluczowa kwestia to konieczność budowy nowego mostu na Wiśle, ponieważ czasem droga krajowa między Toruniem a bydgoskim Fordonem jest tak obciążona, jak niektóre drogi ekspresowe - dodaje poseł. Zarząd województwa obwinia też o to, że do tej pory nie powołano spółki kolejowej na wzór np. Kolei Dolnośląskich i tu upatruje przyczyny kulejącego transportu szynowego w regionie.

- Jestem pełen obaw o miliardy euro z Funduszu Odbudowy, które miały do Polski trafić - mówi natomiast poseł Paweł Olszewski z KO. - Jestem zwolennikiem ZIT-ów, zresztą bydgoski działa bardzo dobrze i gminy, które do niego należą, są również zadowolone. Oczywiście gminy poza metropoliami również powinny być uczciwie traktowane.

Wideo

Materiał oryginalny: Do podziału 1 735 mln euro z nowego RPO. Do Kujawsko-Pomorskiego może trafić jeszcze 200 mln euro - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie