Do twarzy im w mundurze

Karol Piernicki
Jeśli ktoś uważa, że Straż Pożarna to tylko męskie zajęcie, jest w błędzie. Kobiety również mogą tu pracować, co potwierdziło się podczas nadania odznaczeń z okazji Dnia Strażaka.

Jeśli ktoś uważa, że Straż Pożarna to tylko męskie zajęcie, jest w błędzie. Kobiety również mogą tu pracować, co potwierdziło się podczas nadania odznaczeń z okazji Dnia Strażaka.

<!** Image 2 align=right alt="Image 171437" sub="Hanna Szumotalska (z lewej) i Agnieszka Zehner na wczorajszej uroczystości Fot. Karol Piernicki">Hanna Szumotalska otrzymała medal honorowy im. Bolesława Chomicza. Z kolei Agnieszka Zehner została odznaczona medalem srebrnym. Zasługi zostały dostrzeżone przez Prezydium Zarządu Głównego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP. Dodatkowo, grudziądzanka otrzymała także awans zawodowy. Od dziś jest młodszym ogniomistrzem. - Wcześniej miałam stopień starszego sekcyjnego - uśmiecha się wyróżniona, dumnie prezentując przy tym jedną belkę więcej na swoim mundurze.

Obie panie do straży pożarnej trafiły w podobny sposób. Miały pewne doświadczenia, które były wprost lub blisko związane z pożarnictwem. Jak zwykle u kobiet, kierowała nimi także ciekawość. - Wszystko rozpoczęło się przez moją pracę w Urzędzie Gminy w Grucie - wyjaśnia Hanna Szumotalska z Ochotniczej Straży Pożarnej w Boguszewie. - Miałam tam styczność ze strażakami i tak mnie to wciągnęło, że zapisałam się do OSP i jestem z nimi do dziś. Odpowiadam za koordynację działań.

<!** reklama>- Wcześniej występowałam w orkiestrze wojskowej i chyba stąd moja miłość do munduru - przyznaje Agnieszka Zehner z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Grudziądzu - Lubię swoją pracę, mimo, że nie jeżdżę do pożarów. Jestem w straży od 2000 roku. To już kawałek czasu.

Mimo, że nie mają styczności z bezpośrednimi wyjazdami do pożarów czy na akcje ratunkowe, ich praca też może być pociągająca. Nie ma nic bardziej przyjemnego niż satysfakcja z organizowania czasu innym, czym zajmują się pracownicy biurowi. Dzięki temu strażacy mogą skupić się na swoich zadaniach. Ale grudziądzanka miała pewne doświadczenia w pracy „w terenie”.

- Było to jeszcze podczas mojego pobytu w szkole podoficerskiej PSP w Bydgoszczy. Pojechałam wraz z grupą na akcję ratunkową do wypadku drogowego - wspomina Agnieszka Zehner. - Nie było to nic strasznego, ale samo uczestnictwo wzbudziło we mnie pozytywne odczucia. W środku nocy musiałam zjechać po słynnym strażackim ześlizgiwaczu i wziąć udział w działaniach ratunkowych.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie