Dobrze by było, by każdy się podłączył

Roman Such
Przed lanym poniedziałkiem warto porozmawiać o wodzie. W Toruniu jest się czym pochwalić, chociaż ciągle wykopy, objazdy są denerwujące.

Przed lanym poniedziałkiem warto porozmawiać o wodzie. W Toruniu jest się czym pochwalić, chociaż ciągle wykopy, objazdy są denerwujące.

<!** Image 2 align=right alt="Image 79512" sub="Największe prace przy budowie sieci wodnokanalizacyjnej w Toruniu, trwają na Wrzosach / Fot. Adam Zakrzewski">Zaledwie w ciągu czterech lat podwojono w mieście długość sieci wodociągowo-kanalizacyjnej. Jak przystało na kandydata do miana Europejskiej Stolicy Kultury, w Toruniu jest też szansa podłączenia wszystkich domów, nowo- i starobogackich willi do kanalizacji, a tym samym zlikwidowania uciążliwych i nie przynoszących nam splendoru szamb. Jeśli tak się stanie, miasto otrzyma unijną dotację w wysokości ponad 40 milionów euro. Warunek: osiągniecie zamierzonego efektu ekologicznego, a więc zasypanie tysięcy szamb i podłączenie do miejskiej kanalizacji.

Przywiązali się do szamb?

Jak dotąd nie jest z tym najlepiej. W Czerniewicach z 360 posesji położonych w pobliżu nowo założonej sieci, przyłączyło się do niej zaledwie 136, a więc niespełna 40 procent. Na osiedlu Bielawy około 46 procent, a w Kaszczorku z 746 posesji z dobrodziejstw sanitarnej kanalizacji korzysta 115 posesji, a więc około 15 procent.

<!** reklama>Od dobrej woli mieszkańców zależy, czy miasto nie straci unijnego wsparcia. Rozliczając się z Unią, będziemy musieli wykazać, że wydane pieniądze nie poszły na propagandę, a przyniosły rzeczywistą poprawę gospodarki wodnokanalizacyjnej. Co prawda mieszkańcy pokrywają z własnej kieszeni koszty podłączenia swoich domów, ale miasto bez większych ceregieli, bez żądania rachunków jest gotowe wypłacić każdemu tysiąc złotych na tego rodzaju inwestycję. Często, szczególnie wówczas, gdy we własnym zakresie zrobimy wykopy, ta bezzwrotna dotacja pokrywa wszystkie koszty. Stosowne wnioski należy składać w magistrackim wydziale środowiska i zieleni.

Jest też ustawa

Jest też stosowny przepis ustawy z 1996 roku o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, przymuszający mieszkańców do podłączenia nieruchomości do istniejącej lub nowo wybudowanej sieci. Prezydent miasta może nakazać wykonanie takiego obowiązku.

- Na razie jednak nikogo nie chcemy straszyć, nikogo do niczego przymuszać - deklaruje Władysław Majewski, prezes Toruńskich Wodociągów. - W wielu przypadkowych budowę nowej sieci zakończono jesienią. Mieszkańcy deklarują, że kiedy na dobre puszczą lody, podłączą się do kanalizacji. Z Unią musimy się rozliczyć na przełomie 2009/2010 roku. Do tego czasu w osiedlach przyłączanych do miejskiej sieci znikną szamba. Nie sądzę, że ktoś, kto wybudował dom za setki tysięcy złotych, będzie dalej chciał korzystać z szambowozu - twierdzi prezes. Jego zdaniem także sąsiedzi wymuszą, aby zlikwidował szambo, którego co prawda nie widać, ale czuć.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie