Dowodził na "žBłyskawicy"

Dowodził na "žBłyskawicy"

Kazimierz Przybyszewski

Nowości Dziennik Toruński

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

W tym roku minęła 105. rocznica urodzin i 35. rocznica śmierci Ludwika Lichodziejewskiego, wybitnego dowódcy polskich okrętów i absolwenta szkoły morskiej w Toruniu.
Dowodził na "žBłyskawicy"

W tym roku minęła 105. rocznica urodzin i 35. rocznica śmierci Ludwika Lichodziejewskiego, wybitnego dowódcy polskich okrętów i absolwenta szkoły morskiej w Toruniu.


Ludwik Lichodziejewski urodził się 25 maja 1904 r. w Bobrujsku na dawnych kresach Polski w rodzinie ziemiańskiej. W Bobrujsku ukończył szkołę powszechną i uczęszczał do gimnazjum. W 1920 r. z braćmi Józefem i Michałem przedostał się do Polski. Natomiast pozostałą rodzinę po konfiskacie majątku bolszewicy wywieźli do okręgu swierdłowskiego. Ludwik mając niecałe 17 lat wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej.


Po wojnie zamieszkał w Warszawie, gdzie po dokończeniu nauki w gimnazjum i uzyskaniu świadectwa dojrzałości, studiował w latach 1923-1925 w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Następnie był słuchaczem Oficerskiej Szkoły Marynarki Wojennej w Toruniu, gdzie 15 sierpnia 1928 r. został promowany na podporucznika marynarki.


Najpierw służył m.in. we Flotylli Pińskiej, a w latach 1930-1938 na bardzo wielu jednostkach marynarki wojennej.


„Grom”, „Piorun”, „Kujawiak”


1 kwietnia 1938 r. został na ORP „Grom” zastępcą dowódcy okrętu. W tym charakterze 30 sierpnia 1939 r. wypłynął z „Gromem” do Anglii i pływał na tym okręcie do połowy lutego 1940 r., kiedy to przeniesiony został na „Burzę”. Później był Lichodziejewski zastępcą dowódcy na OF „Medoc” i do 5 maja 1941 r. zastępcą dowódcy na ORP „Piorun”. Po sławnej bitwie „Pioruna” z „Bismarckiem” dostał nareszcie dowództwo okrętu! Od 5 maja 1941 do 16 czerwca 1942 r. był dowódcą ORP „Kujawiak”. Przez cały czas służby okręt prowadził działania bojowe na kanale La Manche oraz odbył w połowie grudnia 1941 r. rajd na Wyspy Lofockie.


3 maja 1942 r. kapitan Lichodziejewski awansował na komandora podporucznika, a 4 czerwca tego roku przyjechał na inspekcję okrętu Wódz Naczelny gen. Władysław Sikorski. Gen. Sikorski odznaczył wtedy wielu marynarzy. Najwyższymi - krzyżami Orderu Virtuti Militari - udekorował komandora podporucznika Ludwika Lichodziejewskiego oraz I oficera artylerii „Kujawiaka” porucznika Jerzego Łukaszewskiego. 15 czerwca 1942 r. „Kujawiak” zestrzelił dwa nieprzyjacielskie samoloty w obronie konwoju. Następnego dnia, już po jego dojściu na Maltę, „Kujawiak” utonął na minie, ratując angielski niszczyciel „Badsworth”, tonął także sam Lichodziejewski. Zginęło wówczas 25 ludzi.


Od 17 czerwca do 14 lipca 1942 r. Lichodziejewski pozostawał w dyspozycji komendanta Komendy Morskiej „Południe”, następnie do 24 czerwca 1943 r. był dowódcą ORP „Błyskawica”. Brał wówczas udział w konwojach oraz w działaniach na Morzu Śródziemnym. M.in. 1 sierpnia 1942 r. rozpoczynając służbę konwojową „Błyskawica” zaatakowała niemiecki okręt podwodny. 10 sierpnia ten sam okręt obrzucił U-Boota bombami głębinowymi. 10 października „Błyskawica” udała się do Gibraltaru i weszła w skład sił przygotowujących się do inwazji Afryki. 12 listopada „Błyskawica” stoczyła głośną później bitwę z nieprzyjacielskim lotnictwem w pobliżu Bougie – dziś Bijäyah. Akcja „Błyskawicy” pod Bougie była przedmiotem szczególnego podziwu dziennikarzy alianckich. Oto co mówił o tej akcji dziennikarz angielski, korespondent Reutera: „Polacy dają z siebie maksimum wysiłku w wojnie morskiej na zachodnim obszarze Morza Śródziemnego. Jeden z polskich kontrtorpedowców, który walczył z nieprzyjacielskimi okrętami podwodnymi, jest od wybuchu wojny bez przerwy w akcji, od Narwiku po Maltę”.


Wyraz uznania


Od grudnia 1942 r. „Błyskawica” prowadziła działania z bazy w Gibraltarze. 16 marca 1943 r. weszła w skład sił prowadzących patrole u brzegów Tunezji w Cieśninie Sycylijskiej.


Walka „Błyskawicy” na Morzu Śródziemnym została wysoko oceniona przez Admiralicje Brytyjską. Dowódca okrętu kpt. mar. Ludwik Lichodziejewski za wykazane męstwo i odwagę został odznaczony wysokim angielskim orderem Distinguished Service Order. Szczególnym wyrazem uznania dla załogi był fakt, że Winston Churchill w artykule omawiającym rolę marynarki wojennej w walkach na Morzu Śródziemnym wskazał na „Błyskawicę”, jako na jeden z okrętów, który wyróżnił się w tej kampanii.


Po przekazaniu „Błyskawicy” podczas remontu w Cowes komandorowi Konradowi Namieśniowskiemu, Lichodziejewski służył od 24 czerwca 1943 do grudnia 1944 r. w Komendzie Morskiej „Północ”, jako I oficer sztabu. Następnie od 4 stycznia do listopada 1945 r. był dowódcą ORP „Błyskawica”. 3 maja tego roku awansował na komandora porucznika. Od 25 października 1945 r. był zastępcą dowódcy ORP „Bałtyk”.


Życie na emigracji


W grudniu 1945 r. przeszedł do obozu lądowego Marynarki Wojennej koło Plymouth w Anglii, stamtąd z powrotem do Szkocji – do Glasgow. Te ostatnie przejścia były już po zakończeniu wojny. W 1947 r. był w Polskim Korpusie Przysposobienia i Rozmieszczenia, a stamtąd przeszedł do życia cywilnego w Londynie.


26 grudnia 1938 r. Ludwik Lichodziejewski się ożenił. Na początku wojny jego żona została w Polsce. Potem w lutym 1940 r. przyjechała do Anglii przez Szwecję i Holandię. Męża widywała rzadko – przeważnie był na morzu. 1 grudnia 1942 r. w Glasgow urodził się im syn Wiesław.


W czerwcu 1946 r. nastąpiła separacja; w marcu 1949 r. – polski rozwód przez Warszawę. Wkrótce potem jego żona wyszła powtórnie za mąż. W październiku 1947 r. zabrał syna i od tego czasu był stale z nim.


W grudniu 1950 r. Lichodziejewski wyjechał z synem z Anglii do Ameryki i zamieszkał w Chicago. Tam przez pewien czas pływał na handlowych statkach amerykańskich, a syn był w szkołach z pensjonatem. Potem syn prosił, by byli razem – „mniej pieniążków, ale bądźmy razem”. Rzucił więc statki i od maja 1953 r. pracował jako buchalter.


Pochowany w Gdyni


Komandor porucznik Ludwik Lichodziejewski zmarł w Chicago 27 kwietnia 1974 r. Zwłoki jego zostały zabalsamowane, sprowadzone zgodnie z życzeniem zmarłego do kraju i pogrzebane na cmentarzu na Oksywiu w Gdyni.

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo