Drzewa łamane jak zapałki

Ewelina Piotrowska
Burzowe dni dały się we znaki mieszkańcom miasta. Podczas nawałnic najbardziej ucierpiały drzewa, które zagrażały nie tylko zaparkowanym w ich pobliżu samochodom, ale i przechodniom.

Burzowe dni dały się we znaki mieszkańcom miasta. Podczas nawałnic najbardziej ucierpiały drzewa, które zagrażały nie tylko zaparkowanym w ich pobliżu samochodom, ale i przechodniom.

<!** Image 2 align=none alt="Image 173625" sub="Największe straty przyniosła ubiegłoroczna nawałnica, która dotknęła w szczególności mieszkańców Michelina. Drzewa łamały się wówczas jak zapałki, niszcząc samochody, ogrodzenia, a nawet domy Fot. Jarosław Czerwiński">- Sytuacja się uspokoiła, ale na wszelki wypadek nie parkujemy z mężem samochodu pod drzewami - mówi Sabina Tokarska z Południa. - Przenieśliśmy się na drugą stronę osiedla. W mieście kilka drzew się przewróciło. Pamiętam, jak rok lub dwa lata temu drzewo przewróciło się na samochody przy ulicy Płockiej. Sąsiadom samochód uszkodziły same gałęzie. Mają teraz porysowaną maskę i dach.

Kasa za uszkodzone auto

W takich sytuacjach można ubiegać się o odszkodowanie. Wielu poszkodowanych włocławian próbowało dochodzić swoich praw u właścicieli terenów, na których doszło do uszkodzeń.

- Kiedyś zgłosił się do nas włocławianin z prośbą o potwierdzenie, że na jego samochód spadło drzewo, wówczas byliśmy wzywani do zdarzenia - mówi mł. kpt. Dariusz Politowski, rzecznik prasowy straży pożarnej we Włocławku. - Mężczyzna ubiegał się o odszkodowanie od Miejskiego Zarządu Dróg.

<!** reklama>Na terenie powiatu w ciągu burzowych dni zgłoszono łącznie 22 zdarzenia. - Głównie były to połamane drzewa, które musieliśmy usuwać, wypompowywaliśmy również wodę - mówi Dariusz Politowski. - Na bieżąco otrzymujemy prognozy pogodowe, dlatego o każdej burzy wiemy wcześniej, oczywiście w takim stopniu, w jakim prognozy się sprawdzają. Informacje te przesyłamy do urzędów gmin, jednostek ochotniczej straży pożarnej, aby wszystkie służby były w gotowości.

Tegoroczne nawałnice nie przyniosły większych strat. Ucierpieli, m.in., właściciele ogródków działkowych.

- Wszystko mam poniszczone, jabłonka poszarpana, dachówki z dachu pospadały i poniszczyły sadzonki - narzeka Ludmiła Gątarek z Zazamcza.

Groźne gromy z nieba

Ponadto burze były powodem zdenerwowania włocławian. Jedno z drzew spadło na chodnik przy ulicy Ostrowskiej. Mieszkańcy są zdruzgotani.

- Całe szczęście, że pień runął w stronę ulicy, a nie bloku - mówi mieszkanka wieżowca sąsiadującego z ulicą Ostrowską. - No i dzięki Bogu, że nikt tam nie przejeżdżał. Zastanawiamy się teraz z sąsiadami, czy złożyć do spółdzielni wniosek o wycięcie pozostałych drzew. Zaledwie dwa dni wcześniej w ziemię pod samymi oknami uderzył u nas piorun. Tylko czekać na następne nieszczęście.

Mieszkańcy, którzy obawiają się, że drzewa rosnące w ich sąsiedztwie mogą nie wytrzymać kolejnych nawałnic, swoje uwagi i prośby o interwencję powinni kierować do właścicieli posesji lub administratorów. Warto wiedzieć, że w sytuacji, gdy drzewo zagraża bezpieczeństwu ludzi lub budynków, łatwiej o uzyskanie zgody na jego bezpłatne wycięcie (podanie powinno się kierować do Wydziału Środowiska Urzędu Miasta).

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie