Dużo strat i niewykorzystanych szans. Polski Cukier przegrał drugi ligowy mecz z rzędu

DL
Pierwszy w tym sezonie mecz Polski Cukier - Anwil Włocławek to już historia. Goście odnieśli dość przekonujące zwycięstwo 102:86 i pokazali, że w połowie rundy zasadniczej wydają się być najmocniejszym zespołem w Polsce. Torunianie przeżywają natomiast nieco gorszy okres.

W dwóch ostatnich spotkaniach ligowych Polski Cukier poniósł dwie porażki. W meczu z Anwilem do przerwy różnica była niewielka, ale w drugiej połowie goście byli już wyraźnie lepsi. Sygnał do ataku dał Ricky Ledo, który raz po raz trafiał z dystansu. - Uważam, że przegraliśmy mecz już w końcówce pierwszej połowy - powiedział Sebastian Machowski, trener Twardych Pierników. - Mieliśmy w tym meczu dużo strat. Źle weszliśmy w trzecią kwartę i zaprosiliśmy Anwil do ataku. Niestety, Alade Aminu wciąż ma problemy z plecami. Zagrał, ale było jasne, że jego forma nie będzie taka, jak być powinna. Bez środkowych trudno jest grać z taką drużyną, jak Anwil. Dla kibiców był to pewnie ciekawy mecz, z dużą liczbą punktów, ale, niestety, jednak przegrany - powiedział Machowski.

- Po naszej stronie było dużo strat i niewykorzystanych szans - dodał Karol Gruszecki. - W tym meczu było sporo szybkich akcji. Anwil się napędzał i rzucał nam punkty. W pewnym momencie "odpalili" Ledo i Wroten i było już ciężko wrócić do meczu. Może był po naszej stronie pewien brak koncentracji, ale ciężko grać przy takiej sytuacji, jaką mamy ze środkowymi. Alade zagrał, ale wciąż nie jest w pełni formy. Możemy to dlatego Anwilowi tak łatwo rzucało się spod kosza.

Arena Toruń to drugi dom Anwilu?

Powody do zadowolenia mieli za to goście, którzy w ostatnich spotkaniach prezentują się zdecydowanie lepiej niż na początku sezonu. - Toruń to nasz drugi dom - powiedział trener Igor Milicić. - Nasi kibice zawsze nas tu wspierają i mamy z tej hali piękne wspomnienia. Ta wygrana wiele znaczy dla fanów, choć w przekroju całego sezonu aż takiego wielkiego znaczenia już nie ma. Przez ostatnie dni przygotowywaliśmy się stricte na Toruń, a wcześniej szykowaliśmy się bardziej na Ligę Mistrzów. Realizowaliśmy nasze założenia w obronie, choć w końcówce trochę odpuściliśmy. Przy przewadze znowu uciekała nam koncentracja. Cieszymy się bardzo z wygranej, bo mieliśmy sporo problemów zdrowotnych.

Meczu w Toruniu nie dokończył Tony Wroten. Amerykanin został odesłany do szatni po faulu na Jakubie Schenku - toruński rozgrywający został uderzony w twarz. - Nie widziałem sytuacji z Wrotenem, bo to była walka w parterze - zaznaczył trener Milicić. - Nie możemy doprowadzać do takich sytuacji, niezależnie od tego, czy są jakieś prowokacje werbalne albo fizyczne. Musimy być mądrzejsi. Mamy młody zespół i Tony też jest młody. Nie miał dotąd do czynienia z tak fizyczną grą. Uczy się z dnia na dzień.

Kibice na meczu Polski Cukier - Anwil. Mamy dużo nowych zdję...

Cały czas w osłabieniu

Po świetnym początku sezonu Polski Cukier zaczął ostatnio prezentować się gorzej. Oprócz zmęczenia zawodników problemem niezmiennie są kontuzje. - Od początku sezonu nie było choćby dnia, w którym nasz zespół byłby w komplecie - podkreślił trener Sebastian Machowski. - Rozumiem jednak, że kontuzje są częścią sportu. Staramy się wygrywać i długo było dobrze. Teraz mamy jednak kontuzjowanych obu środkowych. Nie da się tego zrekompensować, bo zawodnik o wzroście 180 cm nie zagra jak ten, który ma 210 cm. Zgadzam się, że mamy problemy związane z fizyczną stroną gry. Nie wiem, czy dotyczy to tylko naszej słabości, czy też warunków, jakie stawiają rywale. Brakuje nam jednak zawodników, a inni muszą grać wtedy dłużej. Nie wiem, czemu z Anwilem tak słabo zagrał Aaron Cel. Może to dlatego, że dzień wcześniej jechał do Warszawy na wręczenie nagrody dla drużyny roku? Nie wiem, ale wierzę, że znajdziemy swój rytm gry, gdy tylko do pełnej formy wrócą Aminu i Kulig. Nie każdy klub jest tak mocny, jak Anwil.

Urodziny Sulimy

W niedzielę do Torunia powrócił Krzysztof Sulima, ale już nie w barwach Polskiego Cukru. Były zawodnik Twardych Pierników w dniu derbów obchodził urodziny. Kibice powitali go bardzo ciepło, doskonale pamiętając jego występ w toruńskich barwach. - Chciałbym podziękować za przywitanie i zaśpiewanie "100 lat". Zagrałem po innej stronie, ale mam nadzieję, że zrobiliśmy show i na trybunach i na parkiecie - powiedział Sulima.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Nie wiesz, jak skorzystać z PLUSA? Kliknij TUTAJ, a dowiesz się więcej!

FLESZ: Nowe dyscypliny na igrzyskach w Tokio

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3