Dwa punkty i... pięć kartek dla Elektryka Toruń!

Maciej Czypek
Drużyna Elektryka Maximusa Brokera Toruń odniosła już czwarte zwycięstwo z rzędu w drugiej rundzie rozgrywek w pierwszej lidze tenisa stołowego.

Drużyna Elektryka Maximusa Brokera Toruń odniosła już czwarte zwycięstwo z rzędu w drugiej rundzie rozgrywek w pierwszej lidze tenisa stołowego.

<!** Image 2 align=right alt="Image 165559" sub="Sędziowie nie szczędzili kartek torunianom. To rzadki przypadek / Fot. Grzegorz Olkowski">Tym razem zdecydowanie pokonała MRKS w Gdańsku 7:3. Spotkanie to miało niesłychany, nerwowy przebieg, a o końcowym sukcesie zadecydowały ostatnie trzy partie. Torunianie rozpoczęli od prowadzenia 2:0, a po grach deblowych było już 4:1. Wtedy zaczął się „kabaret”. Przy pewnym prowadzeniu Han Zheng próbował zapytać o coś sędziego prowadzącego, ale ujrzał żółty kartonik, żeby chwilę później otrzymać czerwony. Świadkowie ocenili sytuację, że dostał za to, iż mówił po chińsku, a arbiter tego nie rozumiał. Kiedy Piotr Zieliński próbował interweniować i wyjaśnić incydent, także został ukarany czerwona kartką i odesłany na trybuny. Za co? Pewnie za to, że mówił po polsku. Miarka się przelała, kiedy Jakub Dyjas w trakcie rozgrywania pojedynku, kiedy rywal wycierał rakietkę, podrzucił swoją, co się często zdarza zawodnikom, za co otrzymał żółtą kartkę, a w kolejnym pojedynku za ponowne podrzucenie ujrzał czerwony kartonik.

- Szok, przecież prawie w każdym meczu ktoś podrzuca rakietkę i nigdy nie było to karane. To jest taki odruch, nad którym się nie panuje. Przecież tego nie robi się podczas gry, tylko w przerwie - skwitował to Jakub Dyjas.

Wykorzystali to natychmiast zawodnicy miejscowi, niwelując rozmiary porażki do jednego punktu (3:4). Kiedy arbiter z Lęborka się trochę uspokoił, spokój wrócił także w boksie zespołu gości, którzy wygrywając kolejne trzy pojedynki udowodnili, że potrafią zachować zimną krew do końca, mimo nieprzychylnych warunków, na jakie trafili w trakcie spotkania.

<!** reklama>- To fakt, byłem pod lekkim wrażeniem, kiedy także mnie przypadł ten kolorowy kartonik - podsumował Piotr Zieliński. - Nie pamiętam, kiedy ostatni raz któryś z sędziów posłużył się kartkami. O ile się nie mylę, to chyba z siedem lat temu, ale żeby tyle kartek naraz, tego nie pamiętam. Przez ten incydent przez moment zrobiło się nerwowo, ale szybko opanowaliśmy sytuację. Czerwona kartka skutkuje karą finansową na rzecz PZTS i stratą punktu przez zawodnika w danym momencie. W przypadku Dyjasa w piątym, decydującym secie, było to w momencie prowadzenia przez rywala 10:9. Jednak ten mecz jest już za nami, po remisie w Toruniu wygraliśmy na wyjeździe. Przed nami jeszcze tylko dwa spotkania z drużynami z Białegostoku, z Działdowem i MTS-em Kwidzyn, kiedy okaże się, czy nasze założenia o grze w play off będą miały uzasadnienie.

Euro - Styl MRKS Gdańsk - Elektryk Maximus Broker Toruń 3:7. Punkty dla Elektryka: H. Zheng, K. Kulpa po 2, M. Marchlewski, M. Krzyżanowski po 1 oraz debel Marchlewski/Krzyżanowski 1.

Pozostałe wyniki: Baruch Dojlidy Białystok - GLKS Nadarzyn II 9:1, Dekorglass Działdowo - MTS Kwidzyn 7:3, MOKS Słoneczny Stok Białystok - Warta Kostrzyn 6:4, HALS Warszawa - pauzował.








1. Dojlidy Białystok
11 19 83-27
2. MOKS Białystok
11 19 79-31
3. Elektryk Toruń
12 18 75-45
4. Dekorglass
12 16 71-49
5. MRKS Gdańsk
12 14 62-58
6. Warta Kostrzyn
11 9 53-57
7. GLKS Nadarzyn II
12 5 38-82
8. Hals Warszawa
11 4 36-74
9. MTS Kwidzyn
12 0 23-97

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie