Dwieście pięćdziesiąt toruńskich parkrunów. W lasku Na Skarpie może wystartować każdy

Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński
Pamiątkowe zdjęcie uczestników 250. parkrunu tuż po wręczeniu Złotej Karety "Nowości"
Pamiątkowe zdjęcie uczestników 250. parkrunu tuż po wręczeniu Złotej Karety "Nowości" Jacek Smarz
Nie ma chyba toruńskiego biegacza, który nie słyszałby o parkrunie odbywającym się w każdą sobotę w lasku Na Skarpie. Cykliczna impreza obchodziła niedawno swoje święto - 250. bieg. Z tej okazji wręczyliśmy Złotą Karetę „Nowości”, którą przyznaliśmy w kategorii "Aktywność obywatelska".

Parkrun nie jest toruńskim pomysłem. Idea narodziła się w 2004 roku w angielskim Teddington i szybko zyskała na popularności, dzięki czemu do dziś parkrunowe biegi odbyły się już w 22 krajach, w tym w Singapurze, RPA, czy Nowej Zelandii. Założenie jest bardzo proste - biegacze spotykają się w każdą sobotę, nie ma opłat wpisowych, a dystans liczy 5 km, dzięki czemu jest możliwy do pokonania także przez mniej zaawansowanych sportowców. Zgodnie z nazwą parkrun odbywa się w zielonym terenie - w parkach lub lasach.

Warto przeczytać

- Do Torunia parkrun sprowadził i zainaugurował Bartek Podolski - wspomina Mariusz Śliwiński, obecny koordynator sobotniego biegania w naszym mieście. - Było to w sierpniu 2015 roku. Bartek prowadził parkrun przez pierwszy rok, a później przejąłem to zadanie ja i od tamtego momentu jestem koordynatorem na Toruń. Początkowo nie było tak dobrej frekwencji, ale rozkręcaliśmy się z tygodnia na tydzień i w pewnym momencie dobiliśmy do poziomu stu uczestników na bieg. Obecnie liczba startujących stale przekracza setkę, więc nie musimy się o to martwić. Ludzie chętnie do nas przychodzą, bo jest u nas rodzinna atmosfera.

Wystartowało ponad 2000 osób

Parkrun to bieg, w którym dokonuje się pomiaru czasu, dzięki czemu każdy może poczuć emocje związane z biciem własnych rekordów, jednak czymś znacznie ważniejszym jest zachęcenie do regularnej aktywności fizycznej także tych, którzy nie czują się na siłach by startować w masowych biegach ulicznych. W lasku Na Skarpie nie trzeba nawet biec - co tydzień na starcie licznie stają m.in. miłośnicy nordic walking.

- Są z nami osoby, które w ramach parkrunu odbywają po prostu rodzinny spacer. Startują u nas dzieci - o ile najmniejsze muszą być w trakcie parkrunu w wózku, o tyle 4-latki już biegną, choć z opiekunem. Nieco starsze dzieci, od 10. roku życia, mogą biec już zupełnie samodzielnie. Parkrun jest naprawdę dla wszystkich. Zapraszamy każdego od lat 4 do 104, kto w sobotę rano ma ochotę pobiegać lub rodzinnie pospacerować. Wolno wziąć udział także ze swoim psem. Od 2015 roku mamy już ponad 2000 unikalnych uczestników, którzy wystartowali u nas choć raz. W tym gronie są tacy, którzy mają na koncie ponad 200 biegów i są już uzależnieni od parkrunu, ale i tacy, którzy przychodzą od czasu do czasu. Jeśli ktoś już jednak do nas przyszedł po raz pierwszy, zazwyczaj wraca. Ci, którzy byli tylko raz, to najczęściej osoby, które na co dzień startują w innych lokalizacjach - mówi Śliwiński.

Zdarza się, że parkrun jest treningiem dla zawodników MKL-u Toruń. Aktualny rekord leśnej trasy należy do Jędrzeja Poczwardowskiego, wielokrotnego medalisty mistrzostw Polski w kolejnych kategoriach wiekowych, który przebiegł 5 km w 15 minut i 56 sekund. Trzech sekund więcej potrzebował na pokonanie trasy Wiktor Szynaka, również zawodnik MKL-u. Rekord wśród kobiet należy do Anny Arseniuk - 18:59. Głównymi uczestnikami są jednak amatorzy. Średni czas przebiegnięcia parkrunowego dystansu to niespełna 28 minut.

Powrót do przerwie

Pandemia koronawirusa miała wpływ także na spotkania toruńskich biegaczy. Ostatni parkrun przed długą przerwą odbył się w marcu 2020 roku, a pierwszy po przymusowej pauzie nieco ponad miesiąc temu, w połowie czerwca. Obostrzenia sprawiły, że na wznowienie rywalizacji na leśnej trasie Na Skarpie musiało poczekać również wręczenie naszej redakcyjnej Złotej Karety, ale obecnie - ku uciesze biegaczy - parkrunowe spotkania znów odbywają się cyklicznie.

- Obowiązują nas wytyczne parkrun Global Limited z Wielkiej Brytanii i parkrun Polska - wyjaśnia Mariusz Śliwiński. - Musimy przestrzegać narzuconych obostrzeń i nie podejmujemy takich decyzji sami. Jeśli mamy zielone światło z parkrun Polska, wtedy możemy organizować bieg. Miejmy jednak nadzieję, że żadna kolejna fala koronawirusa już nas nie powstrzyma. Biegamy przecież dla zdrowia i spotykamy się na leśnej trasie. Życzmy więc sobie, żebyśmy nadal mogli się spotykać co tydzień i żeby było tak już do końca świata i o jeden dzień dłużej - kończy koordynator toruńskiego parkrunu.

Toruński parkrun zaczyna się zawsze w sobotę o 9 na skraju lasku Na Skarpie, nieopodal ronda łączącego ulice Olimpijską i Konstytucji 3 Maja. Aby wystartować należy najpierw dokonać bezpłatnej rejestracji na https://www.parkrun.pl/register, uzyskać swój kod uczestnika, wydrukować go i wziąć na bieg.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie