Dzieci są tylko kłopotliwym balastem

Stanisław Białowąs
Rada Powiatu podjęła uchwałę intencyjną o likwidacji Szkoły Podstawowej Specjalnej w Grabiu. Uzdrowisko Ciechocinek dąży do likwidacji szkoły sanatoryjnej. O dzieciach zapomniano.

Szkoła Podstawowa Specjalna w Grabiu uczy małych podopiecznych Domu Pomocy Społecznej,
z upośledzeniami intelektualnymi w stopniu lekkim, znacznym i głębokim.
Do niedawna wszyscy byli z tego układu zadowoleni. Jednak zmieniło się kierownictwo Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety, do której placówka należy i zaczął się konflikt.
- Pod koniec stycznia do Zarządu Powiatu wpłynęło pismo  dyrektora DPS w Grabiu, dotyczące wypowiedzenia korzystania z pomieszczeń DPS – informuje Wioletta Wiśniewska, starosta aleksandrowski.
- Oznacza to, że 31 sierpnia szkoła straci swoją dotychczasową siedzibę. Rozmowy w sprawie pozostawienia szkoły w dotychczasowym miejscu - choć może na innych warunkach, uwzględniających ponoszone przez DPS koszty - nie zmieniły decyzji sióstr. Postawieni zostaliśmy zatem pod ścianą. Szkoła musi opuścić budynek, a innego miejsca w tej wsi nie mamy. Po dyskusjach nad najlepszym sposobem rozwiązania problemu, postanowiliśmy placówkę zlikwidować, a naukę uczniów powierzyć Zespołowi Szkół nr 3 w Aleksandrowie Kuj.. Podlega on powiatowi i jest przygotowany do nauczania dzieci i młodzieży niepełnosprawnej.
Rada Powiatu podjęła uchwałę intencyjną o likwidacji szkoły. Teraz w tej sprawie wypowie się Kuratorium Oświaty. Siostry Elżbietanki za powód wypowiedzenia miejsca szkole podają konieczność przeprowadzenia remontu i powiększenia powierzchni przeznaczonej dla podopiecznych. Tyle tylko, że jest to część prawdy.Trzeba bowiem pamiętać, że pomimo likwidacji szkoły - o ile to nastąpi - dzieci i młodzież muszą być kształcone. Musi to odbywać się w domu pomocy, bo tylko siedem osób kwalifikuje się do nauki w aleksandrowskiej szkole.
Pozostała grupa 38 osób z powodu stopnia niepełnosprawności musi pobierać indywidualna naukę lub indywidualne zajęcia rewalidacyjno-wychowawcze, a to oznacza że na opiekunach ciążyć będzie obowiązek stworzenia w DPS odpowiednich ku temu warunków. Na pewno  więc potrzebne będą pomieszczenia. Korzyści, jakie osiągnie Dom Pomocy Społecznej mogą zatem okazać się  iluzoryczne. Na pewno zmiany odbiją się na ... dzieciach.
<!** reklama>
O dzieciach najmniej myśli się w spółce Przedsiębiorstwo Uzdrowisko Ciechocinek, która zamierza pozbyć się dziecięcego szpitala uzdrowiskowego „Markiewicz”.  PUC planuje zamknąć szpital, a wraz z nim Zespół Szkół Specjalnych. Nawiasem mówiąc, prowadzony przez Urząd Marszałkowski
w Toruniu. Prezes PUC Stefan Smulski mówi, że sanatorium to przynosi rocznie 1,2 mln zł straty. Placówka przyjmuje znacznie mniej dzieci niż ma miejsc, a utrzymanie obiektu kosztuje więcej niż opłaty z Narodowego Funduszu Zdrowia.
Na szczęście, Rada Nadzorcza jest przeciwna planom dyrekcji spółki, ale sprawa z negatywnym wnioskiem trafiła do Ministerstwa Skarbu Państwa i tam ostatecznie zapadnie decyzja. Jeśli minister zgodzi się na zamknięcie szpitala, oznaczać to będzie, że w Ciechocinku zamknięty zostanie nie tylko jedyny szpital dziecięcy, ale także jedyna w Polsce północnej szkoła dla dzieci przebywających na leczeniu sanatoryjnym.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie