Dzieci w Toruniu zostały na lodzie

Justyna Wojciechowska-Narloch
szturm szkół w Toruniu na zajęcia na lodowiskutor tor
szturm szkół w Toruniu na zajęcia na lodowiskutor tor Sławomir Kowalski
Chaos na Tor-Torze - dla uczniów z trzech publicznych szkół zabrakło miejsc na zajęciach łyżwiarskich

Rodzice są wściekli. Zainwestowali po 200 i więcej złotych w sprzęt łyżwiarski i dowiedzieli się, że lekcji na lodowisku nie będzie. MOSiR zarządzający Tor-Torem nie czuje się winny i wskazuje na MKS „Sokoły”.
[break]
- Córka zabrała ze sobą dodatkowy plecak z całym nowiutkim wyposażeniem. Była szczęśliwa, że z klasą jedzie na łyżwy. Na lodowisko jednak nigdy nie dotarła. Nie przyjechał autokar, który miał zabrać dzieci. Nikogo nawet o tym nie uprzedzono - denerwuje się ojciec pierwszoklasistki z SP nr 10 przy ul. Bażyńskich.
- Mój syn miał tylko jedne zajęcia łyżwiarskie, 18 września. Kiedy dzieci dotarły na Tor-Tor, usłyszały, że są to pierwsze i jednocześnie ostatnie zajęcia w tym roku. Były w kompletnym szoku. Obiecano im przecież, że będą kontynuować lekcje łyżwiarstwa - opowiada matka trzecioklasisty z tej samej podstawówki.
SP nr 10 na Mokrem to niejedyna szkoła, której uczniowie już w trakcie roku szkolnego wypadli z grafiku zajęć na miejskim lodowisku przy ul. Bema. To samo spotkało SP nr 2 na Jakubskim Przedmieściu oraz SP nr 28 na Skarpie. Ostatnia z podstawówek - jak wszystkie inne zresztą - ofertę zajęć łyżwiarskich dla dzieci z klas I-III dostała jeszcze w czerwcu. Odpowiedziała na nią pozytywnie, zgłaszając 60 chętnych dzieci.
- Nawet nam do głowy nie przyszło, że tak się to wszystko potoczy. Do 15 września zaproszenia na zajęcia na lodowisku były ponawiane, a potem się okazało, że w ogóle ich nie będzie - mówi Grażyna Sułkowska, dyrektorka „dwudziestej ósmej”. - To dalece nie w porządku, tak się po prostu nie robi. Jeśli coś przerasta możliwości organizatorów, to trzeba o tym wcześniej uprzedzić. Dzieci były bardzo rozczarowane, a ich rodzice zdenerwowani.
W Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji, który odpowiada za lodowisko Tor-Tor, nie czują się odpowiedzialni za całe to zamieszanie.
- U nas nic się nie zmieniło. Lód jest do dyspozycji uczniów tak samo jak przed rokiem. Za organizację zajęć i transport na lodowisko odpowiada Międzyszkolny Klub Sportowy „Sokoły” i to tam leży problem - usłyszeliśmy od Marka Osowskiego z MOSiR-u.
MKS „Sokoły” od lat prowadzi program zajęć na lodzie dla najmłodszych dzieci i w jego ramach rzeczywiście odpowiada za kadrę trenerską i dowóz uczniów na lodowisko. Zarząd klubu zakładał, że w tym roku szkolnym obsłuży ok. 1,5 tys. młodych łyżwiarzy, a okazało się, że chętnych jest o tysiąc więcej.
- Zaangażowaliśmy dodatkowych trenerów do pracy z dziećmi i naprawdę stajemy na głowie, żeby zapewnić zajęcia jak największej liczbie uczniów. Nasze możliwości są jednak ograniczone, więc musieliśmy wybierać. Priorytetem stały się klasy sportowe - tłumaczy „Nowościom” Hanna Necel, prezeska MKS „Sokoły”. - Do tego dołożyliśmy część szkół, które zgrywały nam się logistycznie ze względu na transport. Innym, w tym wszystkim komercyjnym, musieliśmy z żalem odmówić.
Co ciekawe, w założeniach programu szkoleniowego „Sokołów” jest pomoc tym szkołom, które nie mają własnych basenów. Do takich należą właśnie SP nr 2, 10 i 28.
- W tygodniu obsługujemy prawie 1,7 tys. dzieci. Mimo to będziemy się starali znaleźć terminy dla SP nr 2, 10 i 28 - obiecuje Hanna Necel.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mama
A sp 15? Dokladnie ta sama zagrywka. Tez nie ma basenu...
Dodaj ogłoszenie