Paweł Adamowicz
Pożegnanie

Pożegnanie Pawła Adamowicza

Rozwiń
Paweł Adamowicz
Zwiń

Pożegnanie Pawła Adamowicza

Służba publiczna, ukochane miasto i drugi człowiek - te wartości były dla niego najważniejsze. Paweł Adamowicz był człowiekiem niezwykle aktywnym, zawsze życzliwym i zawsze blisko ludzi.

Dzięki działalności Banku Mleka Kobiecego spadła cena...

Dzięki działalności Banku Mleka Kobiecego spadła cena szpitalnej porcji mleka modyfikowanego

Alicja Cichocka

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Alicja Brożek z Torunia, mama 6,5-miesięcznego Wojtka i trzyletniego Bartka to jedna z najwierniejszych dawczyń Banku Mleka. - Nadmiar pokarmu trafiłby

Alicja Brożek z Torunia, mama 6,5-miesięcznego Wojtka i trzyletniego Bartka to jedna z najwierniejszych dawczyń Banku Mleka. - Nadmiar pokarmu trafiłby do zlewu, a tak mogę pomóc - mówi ©Grzegorz Olkowski

W pierwszym rok działania z Banku Mleka w Toruniu skorzystało 155 noworodków, najmłodszy miał 25 tygodni. Każdy pacjent to poruszająca historia pierwszych tygodni życia.
Alicja Brożek z Torunia, mama 6,5-miesięcznego Wojtka i trzyletniego Bartka to jedna z najwierniejszych dawczyń Banku Mleka. - Nadmiar pokarmu trafiłby

Alicja Brożek z Torunia, mama 6,5-miesięcznego Wojtka i trzyletniego Bartka to jedna z najwierniejszych dawczyń Banku Mleka. - Nadmiar pokarmu trafiłby do zlewu, a tak mogę pomóc - mówi ©Grzegorz Olkowski

Rozalia i Łucja, bliźniaczki, które przyszły na świat w szpitalu na toruńskich Bielanach w 31 tygodniu życia, razem ważyły 2700 gramów. Pokarm dostawały przez sondę.
[break]

Strzykawkę z mlekiem trzymała mama, Anita Nowińska, w ten symboliczny sposób brała udział w karmieniu swoich maluchów. Mleka miała mało i przez pierwsze doby toruński Bank Mleka Kobiecego uzupełniał braki. Obecnie nie tylko przystawia kruche jeszcze maluchy do piersi, ale pokarmu ma na tyle dużo, że w rewanżu postanowiła dzielić się z innymi potrzebującymi.

Placówka działająca przy Szpitalu Wojewódzkim na Bielanach zbierająca, magazynująca i dzieląca się mlekiem kobiecym, skończyła właśnie rok. Pomogła 155 noworodkom. 36 honorowych dawczyń oddało w sumie 252 litry mleka.

- Skróciliśmy okres żywienia pozajelitowego u wcześniaków, zmniejszyliśmy zużycie antybiotyków, a to przełożyło się na poprawę zdrowia naszych pacjentów i obniżenia kosztów leczenia szpitalnego - wylicza zyski naonatolog Urszula Bernatowicz-Łojko, konsultant kliniczny Banku Mleka Kobiecego w Toruniu.

Co więcej, mleko z Banku aż o 1/3 zmniejszyło zapotrzebowanie bielańskiego szpitala na sztuczną mieszankę, w ślad za tym aż o 2/3 spadła też cena porcji mleka modyfikowanego, za którą płaci szpital.
Powód? W szpitalu słychać, że firmy sprzedające mieszanki poczuły się zagrożone. Nie chcąc tracić rynku obniżyły cenę, z korzyścią dla szpitala.

Toruński Bank działa, pomimo że NFZ nie płaci za procedurę żywienia mlekiem kobiecym, w ogóle takiej nie przewiduje.

- Mleko kobiece dla wcześniaka jest jak lek - podkreśla doktor Bernatowicz-Łojko. - W odróżnieniu od mieszanki modyfikowanej, na bazie mleka krowiego przyspiesza dojrzewanie układu pokarmowego, skraca okres żywienia pozajelitowego, zmniejsza ryzyko martwiczego zapalenia jelit, sepsy i zapalenia płuc, najczęstszych przypadłości wcześniaków.

Co ciekawe, szpital na Bielanach jest jednym z nielicznych w Polsce, który pozwala matkom przez cały okres leczenia być całą dobę przy chorych noworodkach i wcześniakach.

Z zasobów Banku korzystają wszystkie oddziały noworodkowe w Toruniu, także w szpitalu dziecięcym, choć o dziwo w bardzo niewielkim zakresie. Wkrótce mleko kobiece pojedzie do bydgoskiego Szpitala Uniwersyteckiego im. Jana Biziela i będzie leczyć tamtejsze chore noworodki.

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo