Dzieło studentów malarstwa UMK w Toruniu będzie trzeba usunąć. Konserwator zabytków: to samowolka! [zdjęcia]

Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Mural zniknąć ma z parkowych schodów do końca października Grzegorz Olkowski
Zaledwie w środę odbyło się oficjalne odsłonięcie plenerowego dzieła studentów malarstwa UMK, a już trzeba je będzie… zniszczyć.

„Artystyczna aranżacja schodów w parku na Bydgoskim Przedmieściu” znalazła się wśród 28 projektów, które uzyskały dofinansowanie z miejskiego funduszu mikrowsparcia na rok 2020. „Projekt zakłada aranżację pionów stopnic schodów w Parku Bydgoskim, które wpisanie zostaną w tematykę i kolorystykę naturalnych odcieni Ziemi i zieleni. W kompozycjach zostaną użyte trwałe techniki, jak łączenie mozaiki z malarstwem ściennym” - czytamy we wniosku, który firmowała prof. Iwona Szpak-Pawłowska z Wydziału Sztuk Pięknych toruńskiego uniwersytetu, opiekunka grupy autorów i wykonawców pomysłu.

Toruńska Agenda Kulturalna, która wnioski o mikrowsparcie przyjmuje i rozpatruje, na wcielenie projektu w życie przyznała 2500 zł. Studenci do pracy wzięli się po wakacjach. Na parkowych schodach prowadzących nad Martwą Wisłę powstała, jak tłumaczyli: „abstrakcyjna kompozycja barwna, nawiązująca do pejzażu, tworząca od dołu przestrzeń wypełnioną ciepłymi odcieniami brązu i ugru, a od góry chłodnymi walorami błękitu”.

Wernisaż, a raczej oficjalne oddanie dzieła do użytku, zaplanowano na 30 września. Było już wówczas wiadomo, że malowidło trzeba będzie usunąć. Zdecydował o tym Kujawsko-Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków, pod którego kuratelą znajduje się zabytkowy park i którego nikt nie zapytał o pozwolenie na pomalowanie schodów. A zapytać powinien...

Na szaro

Jak to możliwe, że artyści dostali miejskie dofinansowanie do… nielegalnego działania? Do samowolnej ingerencji w zabytkowy kompleks parkowy?

- Mikrowsparcie jest pomocą rzeczową, w jego ramach można otrzymać pieniądze np. na materiały potrzebne do realizacji projektu - mówi dyrektor Toruńskiej Agendy Kulturalnej Krystian Kubjaczyk. - Wcielenie pomysłu w życie należy do beneficjenta dotacji. Zapisy w umowie stanowią, że ponosi on pełną odpowiedzialność za swój projekt. Gdyby było inaczej, musielibyśmy dotowane działania sami organizować, a nie o to w programie mikrowsparcia chodzi.

Dyrektor TAK nie wyklucza, że przepisy udzielania mikrowsparcia zostaną tak doprecyzowane, żeby nie było żadnych wątpliwości, kto za co odpowiada.

Z decyzji konserwatora zabytków nie wynika, że to autorzy muralu muszą go zmyć albo zamalować na kolor możliwie wiernie przypominający ten sprzed akcji (która z tych opcji zostanie wybrana, ma zależeć od trwałości użytych farb).

- Nałożyliśmy na właściciela parku, czyli miasto, obowiązek przywrócenia schodów do poprzedniego stanu. W gestii władz miasta jest, komu to zleci - wyjaśnia wojewódzki konserwator zabytków Sambor Gawiński.

Miasto już zdecydowało, kto i jak usunie mural.

- Decyzja konserwatora wojewódzkiego jest obowiązująca dla nas, dlatego koordynator tego projektu zostanie przez nas wezwany do zamalowania schodów na szaro - informuje rzeczniczka prasowa prezydenta Torunia Anna Kulbicka-Tondel.

Potrzebny remont, a nie makijaż

A czy rzeczywiście doszło do uszkodzenia zabytku? Konserwator wojewódzki mówi, że tak by tego nie określał, bo to trochę za mocne słowa. Jednak złamane zostały przepisy prawa, których on ma obowiązek strzec.

Trwa głosowanie...

Czy koronawirus nadal stanowi zagrożenie?

- Na usunięcie muralu dałem maksymalnie długi termin, żeby mimo wszystko nie trzeba go było likwidować od razu. Rozumiem, że wykonana została jakaś praca i chciałbym, by autorzy mieli z niej trochę satysfakcji - przyznaje Sambor Gawiński. - Szczerze mówiąc wolałbym też usłyszeć od miasta, że nie ma potrzeby do końca października zamalowywać muralu, bo lada moment rozpocznie się remont schodów i przy tej okazji malowidło zostanie usunięte.

A taki remont jest pilnie potrzebny. Schody są w opłakanym stanie. Jak pisaliśmy kilka tygodni temu przy okazji odsłonięcia pomnika wojsk balonowych, przygotowano już projekt zagospodarowania terenu wokół monumentu. Obejmuje również naprawę schodów prowadzących nad Martwą Wisłę. Według kosztorysu, sporządzonego w ubiegłym roku, więc pewnie wymagającego aktualizacji, na remont schodów potrzeba 700-800 tys. złotych.

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Janusz Nath

Pan konserwator, jak toruński Don Kichot, walczy dziś dzielnie o kolorowe schodki. Wypada tylko ze smutkiem pokiwać głową...

Wspomnę tylko, że jeszcze niedawno były w Toruniu 2 zabytkowe apteki. Apteka Królewska założona w roku 1389, była drugą najstarszą na świecie działającą bez przerwy. Druga, Apteka Radziecka założona została w roku 1623. Dziś pozostały po nich tylko skromne tabliczki. Aptek już niestety nie ma...

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Jedni powiedzą: koleje losu (nawet pomimo woli ostatniej, zmarłej właścicielki zachowania historycznej apteki!), decyzja biznesowa, sentymenty na bok tam gdzie w grę wchodzą dziesiątki milionów złotych, itp. Ale z drugiej strony Apteka Królewska była dziedzictwem i historią Torunia, a więc wartością tego miasta samą w sobie. Była szczegółem, który składa się na całość, szczegółem, który decyduje o wizerunku i charakterze całości. A każdy szanujący się podmiot dba o swoje tradycje i spuściznę, bo to dodaje splendoru.

Apteka Królewska była takim samym dziedzictwem jak inne obiekty historyczne, jak cały obszar toruńskiego Średniowiecznego Zespołu Miejskiego, będący częścią światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO, a więc znajdujący się pod ochroną, opieką. Co ważniejsze – wartość polegała na fakcie, że była to najstarsza nieprzerwanie działająca apteka na świecie i żadne polskie miasto nie mogło poszczycić się takim unikatem! Nikt z decydentów w Toruniu nie potrafił docenić tego faktu, nikt nie wysilił się aby w jakikolwiek sposób zadbać o zachowanie tej toruńskiej wyjątkowości i tradycji, tego unikatu na skalę międyznarodową.

Zamknięcie Apteki Królewskiej nie obeszło nikogo we władzach miasta – o fakcie likwidacji elementu dziedzictwa i tradycji toruńskiej nie zająknął się publicznie w żadnej formie ani prezydent miasta Michał Zaleski, ani podległy mu miejski konserwator zabytków w osobie Mirosławy Romaniszyn, ani Biuro Toruńskiego Centrum Miasta (po co jest to Biuro?) z jego dyrektorem Andrzejem Szmakiem, ani Towarzystwo Miłośników Torunia z prezesem prof. Krzysztofem Mikulskim, ani tym bardziej nieświadomi radni miejscy... Nikt nie poczuł się odpowiedzialny za dorobek naszego miasta i jego wkład w historię ogólną.

Nie ma wytłumaczenia, że to własność prywatna, bo to było dobro wspólne, to był jeden z elementów tożsamości miasta i jego toruńskości, na tyle wrosły w historię Torunia, na tyle unikatowy, że godny szczególnej ochrony i zabiegów o zachowanie.

Bierna postawa i indolencja decydentów przyczyniła się do zniszczenia jednej z wyjątkowych i udokumentowanych tradycji toruńskich. To kolejny przykład, że w Toruniu - w przeciwieństwie do innych miast – nie ma świadomości, nie dba się o zachowanie dziedzictwa i jego szczegółów, tym cenniejszych, że unikatowych i oryginalnych. http://www.turystyka.torun.pl/art/453/apteka-krolewska.html

J
Janusz Nath

pan Gawiński jest śmieszny...do czasu remontu schodki mogą być kolorowe, a ten facet niech zajmie się ważniejszymi sprawami...kolejny nawiedzony ważniak na zbyt wysokim stołku...nie było innego, mądrzejszego ?

Q
Qu

i oto kolejny przyklad polskiej mysli spolecznej ;] samowolka na zabytku przy wsparciu oficjalnej instytucji w wykonaniu studentow rzekomo powazanego uniwersytetu ;] nic dziwnego ze w tym kraju jest jak jest i lepiej nie bedzie!!!

G
Gość
3 października, 12:17, Gość:

Na gorze powazny pomnik bohaterskich "baloniarzy " aschody do niego zapaskudzone przez artystow nieudacznikow ! Niech sobie schody w domu pomaluja !!Teraz powinni na swoj koszt doprowadzic te schody do porzadku.

Ale czy tak sie stanie ? W Polsce np. samowolki budowlanne nikomu nie przaszkadzaja.Buduja potezne zamki na terenie parkow przyrody !!

3 października, 16:56, Gość:

Efekt końcowy wygląda na działanie wandali na dopalaczach ,a nie studentów ...... dobrze że drzewa zostawili w spokoju.......

Pani Szpak-Pawłowska powinna z własnym kosztem doprowadzić schody do stanu pierwotnego, farby lubią płótno.....

G
Gość
3 października, 12:17, Gość:

Na gorze powazny pomnik bohaterskich "baloniarzy " aschody do niego zapaskudzone przez artystow nieudacznikow ! Niech sobie schody w domu pomaluja !!Teraz powinni na swoj koszt doprowadzic te schody do porzadku.

Ale czy tak sie stanie ? W Polsce np. samowolki budowlanne nikomu nie przaszkadzaja.Buduja potezne zamki na terenie parkow przyrody !!

Efekt końcowy wygląda na działanie wandali na dopalaczach ,a nie studentów ...... dobrze że drzewa zostawili w spokoju.......

G
Gość

Na gorze powazny pomnik bohaterskich "baloniarzy " aschody do niego zapaskudzone przez artystow nieudacznikow ! Niech sobie schody w domu pomaluja !!Teraz powinni na swoj koszt doprowadzic te schody do porzadku.

Ale czy tak sie stanie ? W Polsce np. samowolki budowlanne nikomu nie przaszkadzaja.Buduja potezne zamki na terenie parkow przyrody !!

Dodaj ogłoszenie