Dzień bywa ciężki jak ołów

Robert Małecki
Karolina ma dwadzieścia lat. Jej puste spojrzenie mówi wszystko. Jest w totalnym dołku. Tak swoje żniwo zbiera depresja.

Karolina ma dwadzieścia lat. Jej puste spojrzenie mówi wszystko. Jest w totalnym dołku. Tak swoje żniwo zbiera depresja.

<!** Image 2 alt="Image 167154" sub="Jolanta Janas zachęca cierpiących na depresję i członków ich rodzin do skorzystania z bezpłatnych porad lekarzy specjalistów Fot. Robert Małecki">Najgorsze, że jej zdaniem, z tego dołka nie ma żadnego wyjścia. Nikt i nic nie może jej pomóc. W ten właśnie sposób myśli wielu chorych. Chorych, bo depresja to groźna choroba, a nie zwykłe lenistwo. Nie mają siły ani ochoty na nic, trudno zebrać myśli, trudno zmusić się do czegokolwiek. Wykonywanie prostych czynności życiowych szybko urasta do rangi poważnych kłopotów. Dlatego, krok za krokiem, wycofują się z życia. Ale choroba może zaczynać się zupełnie niewinnie.

- Wahania nastrojów to jeszcze nie jest powód do zmartwień. Gorzej jeśli taki stan trwa dłużej niż kilka dni i pogłębia się. Brakuje radości życia, następuje utrata zainteresowań. Jeśli obserwujemy takie zachowania u kogoś z rodziny, to powinien to być dla nas sygnał alarmowy – mówi Jolanta Janas, ordynator Oddziału Dziennego Psychiatrycznego grudziądzkiego szpitala i dodaje, że to rodzina musi postawić pierwszą diagnozę. A kiedy już to zrobi, wtedy nie ma na co czekać. - Trzeba udać się po pomoc do specjalisty.

<!** reklama>

Dziś, w środę, przypada Dzień Chorych na Depresję. Dobrze wiedzieć, że to choroba, która dotyka wszystkich bez względu na wiek i płeć. To może wydawać się szokujące, ale ciężkie depresje przechodzą zarówno gimnazjaliści, jak i ludzie starsi, po siedemdziesiątce. Często, ale nie zawsze, pożywką dla depresji mogą być inne choroby takie jak cukrzyca, kłopoty z tarczycą, czy nadciśnienie.

- Trudno jednoznacznie wskazać na przyczyny depresji. Mamy wiele rodzajów tej choroby, a w jej powstawaniu biorą udział różne czynniki: środowiskowe, psychiczne, czy biologiczne. Objawy zazwyczaj narastają powoli od kłopotów z koncentracją uwagi. Potem dochodzi ogólny spadek wydolności określany jako uczucie ciągłego zmęczenia, osłabienie, zaburzenia snu, spadek apetytu i wagi. Chory ma niską samoocenę, beznadziejnie widzi swoją przyszłość – twierdzi pani ordynator.

Ale jest coś jeszcze gorszego. Pojawia się myśl o samobójstwie, a raczej o konkretnym sposobie odebrania sobie życia. Bo każdy dzień życia ciąży jak ołów.

Na szczęście depresję można skutecznie leczyć. Warunek jest tylko jeden. Chory musi zaufać lekarzowi i nie odstawiać tak zwanych stabilizatorów nastroju w chwili, gdy poczuje się lepiej. A to, niestety, zdarza się bardzo często. Potem pacjenci starają się leczyć na własną rękę. Tylko, że w tym przypadku nie pomogą ziółka, ciepła herbata ani dobry film.

- Wtedy cały trud leczenia musimy rozpoczynać od nowa – dodaje doktor Janas.

Co zatem jest kluczem do zwycięstwa z depresją?

- Rozmowa i współpraca na linii rodzina, pacjent i lekarz. Bez porozumienia tych osób trudno mówić o sukcesie w leczeniu – stwierdza nasza rozmówczyni.

Dokąd po pomoc?

  • W sobotę 26 lutego w godz. 10-12 będzie można porozmawiać o depresji z lekarzami i poznać oblicza tej choroby oraz sposoby jej leczenia. Chętni powinni przyjść do Dziennego Oddziału Psychiatrycznego grudziądzkiego szpitala przy ulicy Kalinkowej 58
  • Chcąc udać się do psychiatry w Poradni Zdrowia Psychicznego nie musimy mieć skierowania lekarskiego

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie