Dzień po publikacji w „Nowościach” o kobiecie szukającej złodzieja został on zatrzymany

Waldemar Piórkowski
Waldemar Piórkowski
Hanna Olszewska sama starała się znaleźć złodzieja roweru, rozwieszając wydruki zdjęć z monitoringu Fot.: Sławomir Kowalski
Hanna Olszewska sama starała się znaleźć złodzieja roweru, rozwieszając wydruki zdjęć z monitoringu Fot.: Sławomir Kowalski

Policjanci zatrzymali podejrzanego o kradzież roweru z ulicy Legionów w Toruniu. Stało się to dzień po ukazaniu się artykułu w „Nowościach” o właścicielce roweru, która szuka złodzieja na własną rękę.
[break]

Pod koniec czerwca 53-letnia Hanna Olszewska zostawiła rower na kilka minut na ogrodzonym terenie przy schronisku PTTK na ulicy Legionów. Straciła go z oczu może na pół minuty. To wystarczyło, żeby zniknął.

Moment kradzieży roweru został nagrany kamerą monitoringu schroniska. Kobieta nie tylko ten zapis przekazała policji, ale jeszcze wyraźne zdjęcia mężczyzny kradnącego rower rozwiesiła w mieście z przestrogą „Uwaga! Złodziej!”. Podała swój numer telefonu i oferowała nagrodę za odzyskanie roweru.

- Bardzo się cieszę, że ten złodziej został zatrzymany i odpowie za to, co zrobił. I zniknie z jego twarzy ten uśmieszek, z którym kradł mój rower - powiedziała nam wczoraj Hanna Olszewska, którą trochę dziwi zbieg okoliczności, że 44-latka zatrzymano dzień po publikacji artykułu na temat kradzieży. Mimo że przestępstwo zgłoszone zostało pod koniec czerwca.

Dziś funkcjonariusze przyznają, że gdy tylko otrzymali nagranie z monitoringu sprzed schroniska PTTK, szybko ustalili, kim jest podejrzany. Był notowany w kartotekach kryminalnych i rozpoznał go jeden z policjantów. Zatrzymanie złodzieja było więc tylko kwestią czasu.

Śledczy wcześniej o tym nie informowali, by nie spłoszyć mężczyzny, który nie ma stałego meldunku. Dlatego najpierw trzeba było ustalić, gdzie na Chełmińskim Przedmieściu w Toruniu można go znaleźć. Bo z tym rejonem Torunia był od razu kojarzony.
Podejrzany o kradzież roweru to 45-letni Marcin K. Został zatrzymany w czwartek.

- Postawiono mu zarzut kradzieży roweru, za co grozi do pięciu lat pozbawienia wolności - mówi Wojciech Chrostowski z toruńskiej policji.

Niestety, nie udało się odzyskać skradzionego pojazdu. Podejrzany tłumaczył się, że rower „tylko pożyczył”, by pojechać nim do sklepu. I tam go zostawił. Kiedy wyszedł ze sklepu, roweru nie było.

45-latek był już przeszłości karany i obecnie wymiar sprawiedliwości poszukiwał go w związku z ciążącym na nim wyrokiem. Trafił więc od razu po przesłuchaniu w komisariacie do aresztu śledczego.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ta Pani miała wyjatkowe szczęście, że forum w NOWOŚCIACH - jest pod kontrolą rozsądnych zarządzających! Bo gdyby np. taka informacja się ukazała w G.P. a przede wszystkim w środowisku przyjaznym [ ZŁODZIEJOM] , to miałaby za swoje; DOCHODZENIE DO PRAWDY..., OJ MIAŁABY...

I
Iza

Brawo dla Pani.

Dodaj ogłoszenie