Dzwony na koniec wojny

Krzysztof Błażejewski
Krzysztof Błażejewski
Niemcy pokonane. Koniec wojny. Ta najwspanialsza z nowin lotem błyskawicy obiegła świat 8 maja 1945 roku.

Niemcy pokonane. Koniec wojny. Ta najwspanialsza z nowin lotem błyskawicy obiegła świat 8 maja 1945 roku.

<!** Image 2 align=none alt="Image 171608" sub="Wczoraj z okazji 66 rocznicy zakończenia II wojny światowej pod pomnikiem Ku czci Poległych i Pomordowanych przez Hitlerowskiego Najeźdźcę w latach 1939-1945 złożone zostały wieńce i kwiaty / Fot. Adam Zakrzewski">Już wówczas ludzie manifestowali wielką radość. Jednak na pełne świętowanie zwycięstwa nad Trzecią Rzeszą przyszedł czas następnego dnia, w środę, 9 maja.

Uroczystości w całej Polsce, także w naszym regionie, rozpoczynały się zawsze od bicia kościelnych dzwonów i polowej mszy św., na którą stawiali się - być może pierwszy i ostatni raz w życiu - radzieccy komendanci miast i wyżsi oficerowie, stacjonującej u nas „dla zapewnienia spokoju i porządku” Armii Czerwonej.

<!** reklama>„Dzień zwycięstwa uświęcą dziś wszystkie wolne narody. O północy zapanował spokój na wszystkich frontach Europy” - obwieszczał 9 maja 1945 r. „Nowy Dzień Robotnika”, wydawany od marca w Toruniu.

Genialny Wodzu, pozdrawiamy!

8 maja 1945 r. w ciasnej siedzibie Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy, mieszczącego się kątem w budynku przy ul. Grodzkiej, miał miejsce uroczysty akt przekazania urzędu nowo mianowanemu wojewodzie pomorskiemu Kazimierzowi Pasenkiewiczowi przez ustępującego Henryka Świątkowskiego.

9 maja ukazujący się w Bydgoszczy dziennik „Ziemia Pomorska” o końcu wojny doniósł tylko jednym słowem, za to zajmującym niemal pół pierwszej strony: „ZWYCIĘSTWO”.

Mieszkańców miasta obudziło rano bicie dzwonów we wszystkich kościołach. O godzinie 10 na Starym Rynku odprawiona została msza św. przed ołtarzem polowym ustawionym w... drzwiach ratusza. Jego główny element stanowił wielki biały orzeł. Mszę odprawił ksiądz dziekan Jan Konopczyński, ale kazanie wygłosił ceniony kaznodzieja, ks. proboszcz Rólski. Po mszy tłum odśpiewał „Boże, coś Polskę”, a następnie w zorganizowanym pochodzie udał się na rozproszone po mieście groby i miejsca pamięci.

Po południu, o godz. 16, na placu Wolności miał miejsce wielki wiec. Odegrano hymny Polski i ZSRR, a następnie głos zabrał wojewoda Pasenkiewicz. Po nim mówili przewodniczący Wojewódzkiej Rady Narodowej Wojciech Wiechno i sowiecki komendant wojenny miasta, płk Wierchogliad.

Podczas wiecu uradzono wysłać depesze do: Stalina, Trumana, Churchilla, Bieruta, Osóbki-Morawskiego, Roli-Żymierskiego oraz dowódców I Armii WP gen. Popławskiego i płk. Piotra Jaroszewicza.

Stalinowi napisano: „Ludność miasta Bydgoszczy (...) przesyła Ci, Genialny Wodzu, wyrazy podziwu i wdzięczności. (...) Zwycięstwo wywalczone zostało (...) pod Waszym, Marszałku, genialnym dowództwem. (...) Życzymy Ci, Wielki Marszałku, długich lat owocnej pracy ku chwale narodów ZSRR i ku szczęściu wszystkich miłujących wolność i pokój narodów”.

Po wiecu organizacje młodzieżowe udały się do szpitali z kwiatami i życzeniami dla rannych żołnierzy. Wieczorem na placu miała miejsce zabawa taneczna.

Kto żyw, na plac!

W Toruniu oficjalne uroczystości rozpoczęły się 9 maja o godz. 10 również polową mszą św., tyle że nie na rynku, a na placu św. Katarzyny. Ołtarz usytuowany był w niszy kościoła od północy przed figurą Chrystusa dźwigającego krzyż.

„Naprzeciw ołtarza miejsca zajęli przedstawiciele władz, armii radzieckiej i polskiej, partii i szkolnictwa. Za nimi w trzech kolumnach dumnie stanęło Wojsko Polskie” - relacjonowała następnego dnia prasa.

Przed rozpoczęciem mszy zgromadzeni wysłuchali przez rozstawione wokół kościoła głośniki przemówienia prezydenta Krajowej Rady Narodowej, Bolesława Bieruta. Mszę odprawił ks. prałat dr Janek. Po mszy z prowizorycznej trybuny przemówili prezydent miasta Władysław Dobrowolski, pułkownicy Adamowicz i Korwin, a w imieniu wojsk radzieckich - płk Andrejew.

Po odśpiewaniu „Mazurka Dąbrowskiego” i „Roty” ruszył pochód na Rynek Staromiejski, gdzie w ratuszu zorganizowano uroczyste posiedzenie Miejskiej Rady Narodowej. Do zgromadzonego na tłumu torunian przemawiali, m.in., wicewojewoda Zygmunt Felczak i komendant sowieckiego garnizonu, płk Kuroczkin.

Wolno chodzić całą noc

Wieczorem odbyła się uroczysta akademia w teatrze, a następnie capstrzyk na ulicach miasta. Organizacje młodzieżowe urządzały stosowne obchody w kinach przed seansami - w „Wiśle” przy Warszawskiej, „Bałtyku” i „Wolności”.

Z okazji „święta zakończenia wojny” w nocy ze środy na czwartek zniesiona została godzina policyjna. „Po ulicach miasta wolno chodzić całą noc” - obwieszczały rozlepione afisze.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie