Ekstraklasa bardzo się oddaliła

Redakcja
W meczu na szczycie drugiej ligi futsalu TPH Polkowice pokonało Tacho Toruń 6:3 (2:1). Po tej porażce torunianie spadli na czwarte miejsce w ligowej tabeli.

W meczu na szczycie drugiej ligi futsalu TPH Polkowice pokonało Tacho Toruń 6:3 (2:1). Po tej porażce torunianie spadli na czwarte miejsce w ligowej tabeli.

<!** Image 2 align=right alt="Image 81002" sub="Michał Suchocki (na zdjęciu) zdobył w Polkowicach gola dla Tacho / Fot. Łukasz Trzeszczkowski">Od pierwszej minuty toczyła się zacięta walka o zwycięstwo. Żadna z drużyn nie potrafiła uzyskać jednak przewagi.

Pierwsi gola zdobyli miejscowi. W dziewiątej minucie Sebastian Jędrzejewski wykorzystał dobre podania swojego brata, Adriana. Cztery minuty później TPH prowadziło już 2:0, po strzale Przemysława Lipińskiego. W odpowiedzi Michał Suchocki zdobył gola kontaktowego.

Trzy minuty po zmianie stron, po celny, strzale Piotra Ferenca był remis 2:2. Jednak między 30, a 37. minutą miejscowi trzykrotnie pokonali toruńskiego golkipera i było po meczu. Warto dodać, że ostatniego gola dla Tacho zdobył bramkarz, Rafał Krzywania.

- Pierwsze dwa gole straciliśmy po naszych błędach - powiedział Marcin Mikołajewicz, piłkarz Tacho. - Tuż po przerwie wyrównaliśmy i wydawało się, że wszystko jest w porządku. Chcieliśmy pójść za ciosem, ale niestety popełniliśmy kolejne błędy i przegrywaliśmy 2:5.

Po tej porażce Tacho spadło na czwarte miejsce w ligowe tabeli i ma już tylko iluzoryczne szanse na zakwalifikowanie się do barażów o awans do ekstraklasy.

<!** reklama>- Niestety nie udało nam się - dodał Mikołajewicz. - Jednak walkę o premiowane miejsca nie przegraliśmy w niedzielę, tylko słabym początkiem sezonu.

Drugi zespół z naszego regionu, Marwit Zławieś Wielka, wygrał na wyjeździe z Gestampem Polska Września 6:3 (0:0). Dzięki tej wygranej podopieczni Roberta Wiśniewskiego zapewnili sobie utrzymanie na zapleczu ekstraklasy.

W sobotnim spotkaniu gole padały dopiero po przerwie. W 29. min przyjezdni, po trafieniach Tomasza Sobańskiego, wygrywali 2:0. Gospodarze próbowali odrabiać starty, ale „marchewkowi” na gola Gestampu natychmiast odpowiadali kolejnym trafieniem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie