Elana wreszcie wygrała

Sławomir Pawenta
Sławomir Pawenta
Piłkarze Elany Toruń przełamali złą passę. „Żółto-niebiescy” pokonali na własnym boisku Lechię Zielona Góra 1:0 (0:0).

Piłkarze Elany Toruń przełamali złą passę. „Żółto-niebiescy” pokonali na własnym boisku Lechię Zielona Góra 1:0 (0:0).

<!** Image 2 align=none alt="Image 171892" sub="Piłkarze Elany (przy piłce Adam Młodzieniak), po wygranej z Lechią Zielona Góra, awansowali o jedno miejsce w drugoligowej tabeli. Podopieczni Dariusza Durdy aktualnie plasują się na dziewiątym miejscu Fot Adam Zakrzewski">W sobotę naszego drugoligowca poprowadził drugi trener zespołu Artur Dzięgiel. Pierwszy szkoleniowiec Dariusz Durda został ukarany przez Wydział Dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej odsunięciem od prowadzenia drużyny w dwóch meczach. To konsekwencja odesłania go na trybuny w spotkaniu z Chojniczanką. Tym samym Durda nie będzie mógł poprowadzić swojego zespołu podczas piątkowego meczu derbowego z Zawiszą Bydgoszcz.

Pierwsi zaatakowali gospodarze

Początek sobotniego spotkania nie był najlepszy. Oba zespoły nie potrafiły stworzyć sobie dogodnej sytuacji do zdobycia gola. Jako pierwsi zaatakowali gospodarze, jednak uderzenie Pawła Mądrzejewskiego było niecelne. Chwilę później szczęścia próbował, strzałem z dystansu, Grzegorz Mania, ale bramkarz gości był na posterunku.

<!** reklama>Z minuty na minutę napór gospodarzy narastał. Jednak Elana nie potrafiła pokonać Dawida Dłoniaka. W 21. minucie Łukasz Grube przedarł się przed obronę Lechii, ale ostatecznie jego uderzenie zostało zablokowane. Potem niecelnie strzelał jeszcze Wiaczesław Zamara.

Przyjezdni po raz pierwszy bramce Przemysława Kryszaka zagrozili dopiero po półgodzinie gry. Piłkę w siatce próbował umieścić Rafał Figiel oraz Rafał Duchnoowski.

W 39. minucie nasz zespół powinien objąć prowadzenie. Pięknym rajdem prawą stroną boiska popisał się Paweł Mądrzejewski. Popularny „Pawlak” wrzucił piłkę w pole karne. Tam najwyżej do futbolówki wyskoczył Adam Patora. Niestety, Dłoniak zdołał obronić silne uderzenie naszego pomocnika.

W przerwie szkoleniowiec gospodarzy zdecydował się na dokonanie trzech zmian. Na boisku pojawił się m. in. Mateusz Nowasielski. Jak się później okazało, był to strzał w dziesiątkę.

Jedenaście minut po wznowieniu gry, po zagraniu Łukasza Grube, młodzieżowiec Elany wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem przyjezdnych.

Nastawili się na grę z kontry

Po tej bramce tempo meczu spadło. „Żółto-niebiescy” wygrywali i nastawili się przede wszystkim na grę z kontrataku. Natomiast młody zespół Lechii miał spore problemy z przedostaniem się pod bramkę strzeżoną przez Kryszaka.

Ciekawiej zrobiło się w końcówce potyczki. Najpierw, w 71. minucie, Kelechi Iheanacho ograł trzech piłkarzy przyjezdnych i oddał futbolówkę Adrianowi Sikorze, któremu nie udało się pokonać Dawida Dłoniaka. W odpowiedzi obok słupka strzelił Duchnowski.

Niespełna minutę później Wiaczesław Zamara atomowym uderzeniem z 16 metrów trafił w poprzeczkę.

Jednak najlepszą okazję do zmiany wyniku zmarnował Nowasielski. Strzelec jedynego gola z najbliższej odległości nie trafił do pustej bramki.

- Piłkę uderzyłem ochraniaczem - przyznał młodzieżowiec „żółto-niebieskich”. - Zabrakło koncentracji. Widziałem już piłkę w bramce.

W końcówce meczu w pole karne gospodarzy powędrował nawet bramkarz Lechii, ale nie przyniosło to żadnego rezultatu.

- Cieszymy się, udało nam się odnieść zwycięstwo na własnym boisku - powiedział po spotkaniu Artur Dzięgiel, drugi trener Elany. - Niestety, gra naszego zespołu wymaga wiele poprawy. Teraz czeka nas ciężki rywal. Przez najbliższe dni będziemy szykować się do piątkowych derbów z Zawiszą.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie