Emerytowany policjant do swoich kolegów: "Każdy z was zostanie indywidualnie rozliczony z tego, co dzisiaj zrobił niezgodnie z prawem"

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Pierwsza pikieta przed Komendą Miejską Policji w Toruniu odbyła się w ostatnią środę listopada. W pierwszą środę grudnia uczestnicy protestów spotkali się pod policyjną centralą już po raz piąty. Dwie z tych pięciu pikiet odbywały się przed bramą Komisariatu Toruń-Śródmieście przy ul. PCK Jacek Smarz
Na briefingu prasowym, jaki uczestnicy protestów antyrządowych zorganizowali w środę wieczorem przed Komendą Miejską Policji w Toruniu, wystąpił między innymi emerytowany policjant, który zwrócił się do koleżanek i kolegów w granatowych mundurach.

Po pełnym emocji finale sobotniej demonstracji zorganizowanej z okazji 102. rocznicy przyznania Polkom praw wyborczych, wszystkie drogi jakie w Toruniu przemierzają protesty antyrządowe, prowadzą pod Komendę Miejską Policji przy ul. Grudziądzkiej, bądź przylegający do niej komisariat Toruń-Śródmieście. W poniedziałek przed komisariatem odbyła się pikieta solidarnościowa z jednym z dwóch zatrzymanych przez policję uczestników sobotniego protestu. We wtorek przed komendą zebrała się grupka osób, które protestując przeciw metodom stosowanym przez policję, odczytały rotę policyjnego ślubowania. W środę wieczorem z kolei przed komendą odbył się briefing prasowy.

Obejrzyj: Zatrzymanie protestujących przez policję w Toruniu

- Spotkaliśmy się tutaj, aby porozmawiać o tym, jak toruńska policja przekracza swoje uprawnienia, podobnie jak to zresztą robi policja w całym kraju - powiedział Tomasz, jeden z uczestników spotkania. - Na początku protestów policja pilnowała, żeby nikomu nic się nie stało. Później jednak polityka się zmieniła, ktoś w Warszawie wydał jakiś rozkaz i policja zaczęła działać opresyjnie, łamiąc nasze prawa.

Jakie? Chociażby zagwarantowane przez Konstytucję prawo do protestowania. Pod adresem policji padło również sporo gorzkich słów na temat sposobu, w jaki funkcjonariusze legitymują protestujących, bądź utrudniają spisywanym asystę świadków. Samo legitymowanie, zdaniem uczestników spotkania, ma na celu zastraszenie protestujących, zaś powody, jakie przy okazji są podawane, bywają absurdalne. Jeden z mówców np. kilkanaście dni temu wezwał uczestników protestu do rozejścia się. Zrobił to przy pomocy megafonu i z tego powodu został spisany za złamanie przepisów o ochronie środowiska.

Toruńska społeczniczka Anna Lamers sięgnęła do policyjnego podręcznika i przeczytała, jak zgodnie z procedurą spisywanie powinno wyglądać. Po pierwsze zatem, funkcjonariusz podczas legitymowania powinien podać swój stopień oraz imię i nazwisko w sposób umożliwiający zapisanie tych danych.

- Tak się nie dzieje - mówi Anna Lamers. - Ile razy słyszeliśmy "mówiłem już", "nie będę trzy razy powtarzał". Policjant powinien także podać podstawę prawną oraz przyczynę podjęcia czynności służbowej. Niech podniesie rękę ten, kto był spisywany i to usłyszał.

Nikt nie zareagował, podobnie jak na pytanie, czy ktoś ze spisywanych usłyszał, że może złożyć zażalenie na sposób przeprowadzenia tych czynności.

Polecamy

O kryzysie zaufania do policji i swoich doświadczeniach z tym związanych mówiło jeszcze kilka osób. Na spotkanie przed komendą przyszedł również emerytowany policjant. Przyniósł ze sobą transparent wzorowany na legitymacji policyjnego emeryta z hasłem "Młody kolego i ty kiedyś będziesz po drugiej stronie". On zwrócił się do funkcjonariuszy, którzy stali po drugiej stronie ogrodzenia.

- Panowie, przed laty wchodziłem przez te drzwi i wjeżdżałem windą na piąte piętro. Służba w wojsku i policji jest dla odważnych ludzi, z takim przesłaniem przyszliście kiedyś tutaj do pracy. Wielu z was było szkolonych przez moich kolegów z grup na forach policyjnych. Wejdźcie na te fora i poczytajcie. Wszyscy palą się tam ze wstydu. Jeżeli będzie normalna Polska, normalny rząd, spotkają was sprawiedliwe wyroki w niezawisłych i niezależnych sądach. Każdy z was zostanie indywidualnie rozliczony z tego, co dzisiaj zrobił niezgodnie z prawem. Po to przyszedłem dzisiaj z tą tablicą, żebyście sobie uświadomili, że kiedyś zamienicie blachę na taki blankiet. Wtedy być może będziecie musieli stanąć z żoną czy córką w innej sprawie. Nie wiem, na przykład w obronie klimatu. Komuś jednak nie spodoba się pomysł zamknięcia kopalń więc przyjdą i będą wasze rodziny pałować. Już dzisiaj zacznij się nad tym zastanawiać. Mówię to, ponieważ byłem policjantem, a policjantem nie przestaje się być, jest się nim do końca życia. Mówię to z troską o ciebie: koleżanko i kolego w granatowym mundurze.

Grupa policjantów pilnowała bramy komendy, kilku funkcjonariuszy w cywilu stało też przy cmentarzu garnizonowym. Siły te były bez porównania mniejsze od tych angażowanych chociażby podczas pikiety zorganizowanej przed komendą tydzień wcześniej.
Po mniej więcej godzinie uczestnicy briefingu poszli do domów. Tym razem nikt nikogo nie legitymował ani nie spisywał.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie