Emerytura to druga młodość

Jarosław Czerwiński
Z IZABELĄ DROZD, przewodniczącą Rady Słuchaczy Włocławskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, rozmawia Jarosław Czerwiński.

Z IZABELĄ DROZD, przewodniczącą Rady Słuchaczy Włocławskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, rozmawia Jarosław Czerwiński.

<!** Image 2 align=right alt="Image 170187" sub="Dla Izabeli Drozd zdobywanie wpisów do indeksu to wielka frajda / Fot. Jarosław Czerwiński">Uniwersytet Trzeciego Wieku jest dla seniorów?

Wśród słuchaczy nie używamy słowa senior. Dawniej babcia była starszą osobą robiącą na drutach swetry dla wnuków, a teraz jak się spojrzy na babcie i prababcie, to okazuje się, że niejednokrotnie są to osoby czynne zawodowo i pełne werwy. To określenie zupełnie nie pasuje już do dzisiejszych emerytów. Robimy sobie spotkania taneczne w „Astorii”, a wcześniej w „Piekarni”. Proszę zobaczyć, jak się tam bawią seniorzy - młodzież nie daje rady z nami na parkiecie. A więc słowo „senior” zupełnie tu nie pasuje.

Więc co się zmienia po przejściu na emeryturę?

Wiele osób nie widzi swojego życia na emeryturze i nie potrafi się na odnaleźć. Nie powinno tak być, bo przecież dostaje się wtedy drugą młodość i czas dla siebie. Wreszcie można realizować swoje pasje i rozwijać nie wykorzystywane wcześniej talenty. Każdy z nas chciał coś robić, tylko zajęty rodziną i życiem zawodowym nie miał na to czasu. Na emeryturze trzeba robić to, na co w młodości nie mogliśmy sobie pozwolić.

I w tym pomaga Uniwersytet Trzeciego Wieku?

<!** reklama>Tak. Podczas wykładów na uniwersytecie pogłębiamy swoją wiedzę i zainteresowania. Niejednokrotnie osoba, która ukończyła kurs komputerowy, jest dumna, że może wysłać maila do wnuczka i nie ustępuje mu wiedzą w tej dziedzinie. Nagle może się okazać, że genealogia jest pasjonującym zajęciem. Zawiązaliśmy koło i odkrywamy ciekawe tajemnice naszych przodków, o których nie wiedzieli najstarsi członkowie naszych rodów. Jednak najważniejsze jest to, że jesteśmy grupą przyjaciół. Spotykamy się, spędzamy wspólnie czas i dobrze się bawimy.

Jest Pani związana z uniwersytetem od początku jego powstania&

Kiedy wybierałam się na emeryturę, zastanawiałem się, czy będę potrafiła zagospodarować sobie wolny czas. Trochę mnie to przerażało, ponieważ nie potrafię siedzieć bezczynnie. Zupełnie przez przypadek dowiedziałam się, że powstaje taka instytucja. I to był strzał w dziesiątkę! Zapisując się, poznałam wielu ciekawych ludzi. Uczestniczę w wielu wykładach i lektoratach, mieliśmy także zajęcia na basenie. Wykłady są bezpłatne - płacimy tylko za lektorat, kursy komputerowe i aerobik. No i najważniejsze dla mnie są także organizowane wycieczki. Wspólnie podróżujemy z kołem PTTK „Senior” i PTTK Oddział we Włocławku, odwiedzając ciekawe zakątki Polski oraz oczywiście poznając Kujawy. Każda wyprawa bardzo nas zbliża. Jadąc gdzieś, uzgadniamy nawet menu i sami je przygotowujemy. Kiedy jest się czynnym zawodowo, nie można spełnić wszystkich swoich zamiarów. Tak się złożyło, że brak wolnego czasu mi nie pozwalał na wyjazdy i zwiedzanie. A w tej chwili mogę sobie na to pozwolić i do tego w dobrym towarzystwie.

Jakie to uczucie dostać drugi raz indeks?

Gdy dostałam indeks, poczułam się znowu studentką. Wróciła młodość z tą niewielką różnicą, że kiedyś wpisy w indeks były moim zmartwieniem i okupione były ciężką pracą. Teraz zdobywanie ich sprawia mi wielką przyjemność.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sd
tylko bawcie się za swoje pieniądze a nie nasze
Dodaj ogłoszenie