Fatum ciąży nad Klamrami. Tym razem zginął 16-latek

Waldemar Piórkowski
Waldemar Piórkowski
W wypadku w Klamrach, do którego doszło w kwietniu tego roku zginęło 7 nastolatków
W wypadku w Klamrach, do którego doszło w kwietniu tego roku zginęło 7 nastolatków policja
Kolejny nastolatek z okolic Chełmna wziął auto bez wiedzy dorosłych i zginął w wypadku drogowym

Kolejna tragedia w okolicy miejscowości Klamry. Jej przebieg jest podobny do tej sprzed kilku miesięcy. Wówczas w wypadku samochodowym zginęło 7 nastolatków. Tym razem autem rozbił się 16-latek.
[break]
W miniony poniedziałek około 2 w nocy ktoś zadzwonił do pogotowia ratunkowego z informacją, że na drodze w miejscowości Nowawieś Chełmińska, w pobliżu Chełmna ford escort uderzył w drzewo.
16-latek zginął na miejscu
Okazało się, że za jego kierownicą siedział 16-latek. Niestety, zespołowi karetki nie udało się uratować życia chłopca. Zginął na miejscu.
- Nastolatek nie miał uprawnień do kierowania samochodami - mówi Agnieszka Sobieralska.
16-latek, który zginął w ubiegły poniedziałek, mieszkał w Klamrach. W nocy w niedzieli na poniedziałek nocował u swoich dziadków w tej samej miejscowości. W budynku obok mieszka też jego ciocia. Obie posesje mają wspólne podwórko.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, to na nim stał w nocy z niedzieli na poniedziałek ford escort, należący do krewnej chłopca. Auto było otwarte, a w środku były kluczyki. Wszystko wskazuje na to, że nastolatek wsiadł do niego bez wiedzy dorosłych i odjechał. Przejechał cztery kilometry i uderzył w drzewo. Dalsze badania odpowiedzą na pytanie, w jakim stanie prowadził auto. Czy był może pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających.
- Co robił i z kim przed zabraniem auta i z jakiego powodu wsiadł za kierownicę samochodu oraz dokąd chciał jechać, ustalają chełmińscy policjanci pod nadzorem prokuratora - mówi komisarz Agnieszka Sobieralska, rzecznik prasowy komendanta powiatowego policji w Chełmnie.
Podobny scenariusz
Scenariusz tej tragedii jest bardzo podobno do tego, który rozegrał się na drodze w miejscowości Klamry w kwietniu tego roku. Wtedy nad pobliskim Jeziorem Starogrodzkim bawiła się grupa nastolatków z miasta i gminy Chełmno. Pili piwo. Po pewnym czasie jeden z uczestników spotkania, który mieszkał w pobliżu, poszedł do domu, wziął kluczyki od auta rodziców. Najpierw sam prowadził renaulta. Potem za kierownicą usiadł 16-letni Mateusz M. Uderzył drzewo. Przeżył on i jedna z pasażerek. Zginęło natomiast 7 nastolatków w wieku od 13 do 17 lat. Za spowodowanie tej tragedii przed sądem rodzinnym odpowiadać będzie Mateusz M. Prowadzącym śledztwo nie udało się ustalić, skąd nieletni mieli na ognisku piwo. Prokuratura nie znalazła dowodów na to, że właściciele renaulta niewłaściwie zabezpieczyli kluczyki auta.
- Nie wiem, jak docierać do tych młodych ludzi. Jak ich przekonać, że pewne rzeczy nie są dla nich - mówi komisarz Agnieszka Sobieralska z policji w Chełmnie.
- Na przykład prowadzenie auta, gdy nie ma się prawa jazdy i na dodatek zabiera się samochód bez wiedzy dorosłych. Przecież ten 16-latek musiał wiedzieć, co wydarzyło się kilka miesięcy temu w Klamrach.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
ryga

selekcja naturalna, na wsiach jest to dosc znany proceder gdzie dzieci lub bez uprawnien a nawet w stanie po .. zasiadaja za kolkiem:/
w miscie podobny proceder lecz moze i wykrywalnosc lepsza. bo na wsiach nie ma tylu patroli

Dodaj ogłoszenie