Paweł Adamowicz
Pożegnanie

Pożegnanie Pawła Adamowicza

Rozwiń
Paweł Adamowicz
Zwiń

Pożegnanie Pawła Adamowicza

Służba publiczna, ukochane miasto i drugi człowiek - te wartości były dla niego najważniejsze. Paweł Adamowicz był człowiekiem niezwykle aktywnym, zawsze życzliwym i zawsze blisko ludzi.

Fijałkowski Project. Jaki jest solowy debiut toruńskiego...

Fijałkowski Project. Jaki jest solowy debiut toruńskiego gitarzysty?

Tomasz Bielicki

Nowości Dziennik Toruński

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Fijałkowski Project to solowy projekt toruńskiego gitarzysty Łukasza Fijałkowskiego. Płyta zawiera pięć kompozycji. Jakich?
Zawsze powtarzałem, że o wiele trudniej jest nagrać płytę instrumentalną, gdzie niedostatków warsztatowych i braku pomysłów aranżacyjnych nie da się przykryć dobrym, zapadającym w pamięci wokalem. Przy każdym instrumentalnym materiale ucho wytrawnego słuchacza o wiele szybciej wyłapie, gdy muzycy podryfują ku artystycznej mieliźnie. Efekt? Palec bezlitośnie wciśnie na odtwarzaczu najpierw przycisk next, a potem off.

Fijałkowski Project



Jak jest tutaj? Łukasz Fijałkowski odważył się nagrać w pełni autorski instrumentalny materiał i wyszedł z tego obroną ręką. A raczej gitarą, bo to przecież sprawny toruński gitarzysta, którzy przewinął się w przeszłości przez kilka nagradzanych projektów. O ile zawsze w swojej twórczości balansował gdzieś wokół rocka, tutaj daje upust swoim fascynacjom spod znaku szeroko pojętego fusion. I co ważne - choć mógłbym się tym popisywać - nie nadużywa techniki oburęcznego tappingu, z którego jest przecież dobrze znany.



Swoich korzeni do końca jednak nie porzuca. Ten rockowy pazur słychać wyraźnie chociażby w singlowym "Jazzy Jack", który promuję cały projekt na YouTube. Jest w tej kompozycji i wpadający w ucho temat, i wiele miejsca pozostawionego na koncertowe improwizacje. Zgrabnie. Paradoksalnie najlepszy utwór na tym albumie to jednak "Blues". Numer obok którego wstyd przejść obojętnie. Sączy się do ucha muzycznym szeptem, aby po chwili eksplodować. Doskonale nadaje się i do picie whisky, i do gry wstępnej. Klasa. Posłuchajcie koniecznie.



Płyta, a w zasadzie EP-ka, prezentuje słuchaczom jedynie pięć autorskich utworów. Łukasz Fijałkowski nie napina się, aby przecierać nowe ścieżki. To dość czytelne, że na tym etapie bardziej zależy mu, aby czerpać radość z poruszania się w obrębie muzycznych rejonów, które są mu bliskie. W tej jego artystycznej autoprezentacji odnajdziemy nawet kompozycję nawiązującą do twórczości mistrza grania oktawami Wesa Montgomery'ego ("Wes"); podaną w wersji - niemal - kołysanki.

Polecamy: Co wiesz o toruńskim rocku? Sprawdź!



Klimatu całości dodają zaproszenie do współpracy instrumentaliści (brawo Waldemar Knade na altówce). Od czasów Mateusza Q-rka, który bodaj jedyny na toruńskiej scenie kilkakrotnie odważył się nagrywać gitarową muzykę instrumentalną, tego typu projektów nie było.

Dla Czytelników mamy trzy egzemplarze płyty z autografem gitarzysty. Trafią do osób, które w poniedziałek (26.11) jako pierwsze prześlą o godz. 12 maila na adres: tomasz.bielicki@nowosci.com.pl z prawidłową odpowiedzią na pytanie: W jakim zespole grał na gitarze Łukasz Fijałkowski?


Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo