Film „To” już w kinach. Premiera nowej ekranizacji powieści Stephena Kinga [ZWIASTUN] [TRAILER]

Aleksandra Gersz AIPZaktualizowano 
Stworzony przez Stephena Kinga Pennywise to jeden z najbardziej przerażających klaunów w popkulturze materiały prasowe
Klauny mają śmieszyć i zabawiać, ale nie wszystkim jest do śmiechu, gdy widzą pomalowane twarze, czerwone nosy i za duże buty. Na paniczny strach przed klaunami istnieje nawet specjalistyczne określenie - koulrofobia. Ci, którzy na nią cierpią w żadnym wypadku nie powinny iść do kina na film „To” - najnowszą ekranizację słynnego horroru Stephena Kinga, który wchodzi właśnie na ekrany kin.

Klaun Pennywise to jeden z najpopularniejszych bohaterów stworzonych przez amerykańskiego króla horrorów i thrillerów Stephena Kinga. Pojawił się on nie tylko w wydanym w 1986 r. „To”, ale również kilku innych jego utworach. Jest przerażający i diabelski - przybywa co 27 lat, aby pożywić się dziećmi. Oprócz tego pojawia się zawsze w najmniej spodziewanych miejscach, może zmieniać kształt i jest nieśmiertelny, a jego znakiem rozpoznawczym jest trzymany w ręku czerwony balon.

"To" | ZWIASTUN | TRAILER

Krwiożerczy klaun

Pomysł na „To” pojawił się w głowie Stephena Kinga już w 1978 r. Pisarz wyznał, że początkowo planował, aby Pennywise był trollem, zmienił jednak zdanie, a jego decyzja przyczyniła się do wzrostu fobii przed klaunami w amerykańskim społeczeństwie, którą zaobserwowano po premierze książki oraz serialu z 1990 r. (w Pennywise’a wcielił się tam Tom Curry). Strach był tak duży, że nowej ekranizacji „To” sprzeciwił się Światowy Związek Klaunów. Zdaniem zawodowych klaunów Pennywise rujnuje bowiem ich biznes, ludzie bowiem za bardzo się ich boją.

Stephen King nazywany jest królem amerykańskiego horroru, a jego książki są chętnie ekranizowane

Powieść, która według „Publishers Weekly” była największym bestsellerem 1986 r., ma dwa plany czasowe. W pierwszym z nich, w 1958 r., grupa 11-latków z prowincjonalnego amerykańskiego miasteczka Derry, tak zwany Klub Frajerów, postanawia odkryć tożsamość seryjnego zabójcy dzieci. Okazuje się być nim właśnie klaun Pennywise, który sieje postrach w stanie Maine od tysiącleci i który przybiera kształt najskrytszych lęków widzącej go osoby. Dzieci (a wraz z nimi czytelnicy) przeżywają koszmar, a te, które przeżyją powrócą do Derry już jako dorosłe osoby w 1985 r., kiedy Pennywise rozpoczyna kolejne polowanie. Postanawiają oni raz jeszcze stawić czoła przerażającemu klaunowi i swoim lękom.

Strzeżcie się czerwonego balonika

W tym roku Pennywise zaatakuje ponownie, a twórcy „To” wiedzą jak podkręcić atmosferę wokół filmu. W Sydney przed premierą obrazu na ulicach w mieście pojawiły się czerwone balony wystające ze studzienek kanalizacyjnych, z których klaun często w powieści się wyłaniał. „Podczas gdy sympatyzujemy z dobrymi klaunami tego świata, jeśli zobaczymy gdzieś samotny czerwony balon, pobiegniemy w odwrotnym kierunku” - skomentowała przerażającą akcję gazeta „Huffington Post”.

Film, który wyreżyserował Andy Muschietti (reżyser horroru „Mama” z Jessicą Chastain), a do którego scenariusz napisali Chase Palmer, Cary Fukunaga (twórca serialu HBO „Detektyw”) i Gary Dauberman, jest pierwszą z dwóch części ekranizacji „To”. Pierwsza z nich, która nosi podtytuł „Klub Frajerów”, dzieje się w dzieciństwie siedmiu bohaterów, które zostało przeniesione z lat pięćdziesiątych do 1989 r. Film będzie miał więc sielankową atmosferę amerykańskiej prowincji z lat 80., która szybko stanie się jednak koszmarem - chłopcy jeżdżący beztrosko na rowerach (co nasuwa skojarzenia z popularnym serialem „Stranger Things”, zwłaszcza, że w obu produkcjach gra aktor Finn Wolhard) będą musieli szybko dojrzeć i stracą niewinność.

"To" | ZWIASTUN | TRAILER

Sam klaun Pennywise w wersji z 2017 r. wygląda wyjątkowo przerażająco. Ma białą twarz, wysokie czoło, krwisty makijaż i złowieszczy wyraz twarzy. Wcielił się w niego 27-letni szwedzki aktor Bill Skarsgård, który pochodzi z rodziny aktorów: jego ojcem jest Stellan („Avengers”, „Dziewczyna z tatuażem”, „Melancholia”, „Mamma Mia”), a bratem Alexander („Czysta krew”, „Tarzan: Legenda”, „Małe kłamstewka”). Aktor przejął tę rolę po Brytyjczyku Willu Poulterze, który zrezygnował z niej z powodu innych filmowych projektów.
To, że powstanie druga część „To” Muschietti wyjawił w lipcu. Scenariusz powinien być już gotowy w styczniu, a realizacja ma zgodnie z planem zacząć się w marcu. - Część druga będzie o tych samych bohaterach już jako dorosłych, 30 lat później, ale pojawią się też retrospekcje do 1989 r., kiedy byli oni dziećmi - mówił w jednym z wywiadów. Jak dodał, znaczący jest cytat z „To”: „Być dzieckiem to uczyć się jak żyć, a być dorosłym to uczyć się jak umierać”. - To częściowo metaforyczne i oczywiście tutaj przejawia się to w bardzo brutalny sposób - powiedział Muschietti.

„To”, którego budżet wyniósł 35 milionów dolarów, zbiera świetne recenzje. „Niesławny klaun jest bardzo pokręcony, ale to dzięki buzującym od hormonów nastolatków, którzy rzucają świetnymi cytatami, jest to jedna z lepszych adaptacji powieści Stephena Kinga” - napisał krytyk Brian Truitt w „USA Today”. „W nowej wersji kultowej demonicznej opowieści Kinga o klaunie są dwie charakterystyczne dla pisarza gratki: emocjonalny obraz trudnych lat dzieciństwa (…) i horror, który dotyka do trzewi” - stwierdził z kolei Stephen Whitty z „Top Critic”.

Król horroru

Nowa wersja „To” spodobała się również samemu Stephenowi Kingowi. - Miałem duże nadzieje, ale nie byłem przygotowany na to, jakie to jest naprawdę dobre - powiedział w nagraniu opublikowanym w serwisie You Tube. Pisarz podkreślił, że jest to „coś innego”, a widzowie będą mogli się z tym utożsamić. - [Publiczność] polubi bohaterów, a wszystko kręci się właśnie wokół nich. Jeśli ich polubisz, to naprawdę się przestraszysz - powiedział King i dodał, że jest pewny, że jego fani pokochają film.

King, nazywany królem amerykańskiego horroru, to pisarz, którego książkę bez wstydu można kupić komuś na urodziny czy imieniny. Jego nazwisko jest bowiem już tak znane, że nawet jeśli powieść nie przypadnie obdarowanemu do gustu, to prędzej obwini on za to samego siebie niż pisarstwo 69-letniego Amerykanina. W ostatnim przygotowanym przez „Forbesa” zestawieniu pisarzy, którzy w przeciągu ostatnich 12 miesięcy zarobili najwięcej, uplasował się na szóstym miejscu. Sprzedał on w USA aż 1,9 mln książek, a to dzięki premierze jego 55. powieści „Koniec warty”.

W 2015 r. autor „Carrie”, „Lśnienia” czy „Smętarza dla zwierzaków” został odznaczony Narodowym Medalem Sztuki - amerykańskim odznaczeniem państwowym przyznawanym osobom najbardziej zasłużonych w dziedzinie sztuki. Nie ma bowiem wątpliwości, że King umie tworzyć ekscytujące historie, tworzyć złożone portrety bohaterów i odwoływać się do największych ludzkich lęków. Potrafi też straszyć. Nieważne czy to chory na wściekliznę pies, klaun, szaleniec z siekierą czy nastolatka posiadająca telekinetyczne zdolności - strach jest tak samo duży.

Rok 2017 r. pokazał, że Stephen King jest wciąż na topie i ma już status literackiego autorytetu. Oprócz „To” w tym roku zekranizowane zostały też inne jego dzieła, m.in. słabo przyjęta przez widzów i krytyków „Mroczna Wieża”, która swoją premierę w Polsce miała w sierpniu, a także serial „Mgła”, który w naszym kraju można oglądać już na platformie Netflix. Na duże ekrany trafi też sequel „Dzieci kukurydzy”, „Gra Geralda” i „1922”, a na małe - „Castle Rock” i „Pan Marcedes”.Największym wydarzeniem jest jednak bez wątpienia „To”, przerażający klaun Pennywise i jego czerwony balon, którego lepiej bacznie się strzec.

Wideo

Materiał oryginalny: Film „To” już w kinach. Premiera nowej ekranizacji powieści Stephena Kinga [ZWIASTUN] [TRAILER] - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3