Filmowa pogoń za marzeniami

tob
Udostępnij:
To szczery do bólu film o bezinteresownej przyjaźni i przełamywaniu samotności. Świat muzyki został w nim brutalnie odarty z romantycznego mitu.

To szczery do bólu film o bezinteresownej przyjaźni i przełamywaniu samotności. Świat muzyki został w nim brutalnie odarty z romantycznego mitu.

<!** Image 2 align=none alt="Image 170318" sub="Oliver, młody pianista traci miłość, uznanie i świetnie zapowiadającą się karierę / Fot. Archiwum">Oliver, młody amerykański pianista polskiego pochodzenia, po rozstaniu z żoną przyjeżdża do Polski, gdzie zrywa swoje europejskie tournée. Traci wszystko. Miłość, uznanie i świetnie zapowiadającą się karierę. Przypadkiem w hotelowym barze spotyka Franka, byłego profesora matematyki, namiętnego gracza i znawcę wyścigów konnych. Z kolei ten poznaje go z Kornelią, tajemniczą kobietą, która z każdym dniem staje mu się coraz bliższa.

<!** reklama>- To opowieść o przyjaźni na pozór niemożliwej. O ludziach, którzy szukają swego miejsca w życiu, w którym wolność osobista stanowi punkt centralny. To film o tym, co w życiu każdego człowieka najważniejsze, a o czym bardzo często zdarza nam się zapominać - opowiada o „Wygranym” reżyser Wiesław Saniewski. - To także film o ściganiu się w życiu i sztuce, historia wybitnego pianisty, który odrzucając szansę na wielką karierę, wygrywa.

Choć w plotkarskiej prasie najwięcej emocji wzbudziły miłosne sceny łóżkowe z udziałem Pawła Szajdy oraz Marty Żmudy-Trzebiatowskiej, to jednak „Wygrany” to przede wszystkim popis Janusza Gajosa w roli Franka. Aktor po raz kolejny wzniósł się na wyżyny swojego zawodowego kunsztu.

- Praca z aktorem polega na uzyskaniu od niego prawdy psychologicznej i przeniesieniu jej na ekran. Nie ma większego znaczenia, czy aktor ma praktykę telewizyjną czy filmową. Chociaż, oczywiście, to drugie doświadczenie bardziej procentuje - stwierdził w jednym w wywiadów Wiesław Saniewski. - Zarówno dla Janusza Gajosa, jak i dla Pawła Szajdy dodatkową trudnością było poznanie nowych środowisk i wejście w role znawcy wyścigów i pianisty. Jeden musiał nauczyć się grać na wyścigach, drugi na fortepianie.

„Wygranego” będzie można obejrzeć już dziś w kinie „Tumult” na Rynku Nowomiejskim. Po projekcji odbędzie się spotkanie z reżyserem, pisarzem, aktorem i producentem w jednej osobie - Wiesławem Saniewskim. Filmowiec wyreżyserował takie produkcje jak m.in. „Wolny strzelec”, „Nadzór”, „Deszczowy żołnierz” czy „Bezmiar sprawiedliwości”. Początek projekcji o godz. 18.(tob)

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie