Franek, prowadź na Kowno!

Michał Żurowski
Jest ich aż pięciu. Dwaj obrońcy z Jagiellonii, pomocnik z Widzewa. Z Łodzi również jeden z napastników. Drugi z Arki. Filary reprezentacji& Litwy, z którą zagra dziś kadra Franciszka Smudy. Chyba żaden inny kraj na świecie nie ma tylu reprezentantów, którzy właśnie w naszej lidze zarabiają na chleb i podnoszą (?) swoje umiejętności. Wygląda na to, że na boisku w Kownie więcej będzie grających w Polsce Litwinów niż występujących w naszej ekstraklasie Polaków. Znak czasu, chyba pierwszy taki w historii meczów biało-czerwonych. Ale nie tylko dla tej ciekawostki warto polecić dzisiejsze spotkanie.

<!** Image 1 align=left alt="http://www.express.bydgoski.pl/img/glowki/zurowski_michal.jpg" >Jest ich aż pięciu. Dwaj obrońcy z Jagiellonii, pomocnik z Widzewa. Z Łodzi również jeden z napastników. Drugi z Arki. Filary reprezentacji& Litwy, z którą zagra dziś kadra Franciszka Smudy. Chyba żaden inny kraj na świecie nie ma tylu reprezentantów, którzy właśnie w naszej lidze zarabiają na chleb i podnoszą (?) swoje umiejętności. Wygląda na to, że na boisku w Kownie więcej będzie grających w Polsce Litwinów niż występujących w naszej ekstraklasie Polaków. Znak czasu, chyba pierwszy taki w historii meczów biało-czerwonych. Ale nie tylko dla tej ciekawostki warto polecić dzisiejsze spotkanie.

Powód pierwszy, to jednak nasz zespół. Warto obejrzeć skład już bardzo bliski temu, który ma grać na Euro 2012. Tak przynajmniej deklaruje Smuda - dość eksperymentów, pora na pewniaków. Choć jeszcze nie w każdej formacji. Obrona - zwłaszcza pod nieobecność najlepszych bramkarzy - wciąż straszy dziurami. Jeśli litewski rozgrywający Panka będzie dziś znajdował „korytarze” do kolegów z taką łatwością, jak czynił to w ubiegłą sobotę w meczu Widzewa z Polonią (genialne podanie do Budki, po którym padł zwycięski gol), to Smuda będzie szukał obrońców dalej. I problem drugi: brak Matuszczyka. Odkrycie dla reprezentacji pomocnika FC Koeln, to na razie największy sukces obecnego selekcjonera. Od meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej trudno sobie wyobrazić nasz zespół bez Matuszczyka, więc jego niedawna kontuzja komplikuje Smudzie zgrywanie optymalnego składu. Pozostali są zdrowi, a to wróży pożyteczne obserwacje. Jak zagra wracający marnotrawny syn Franciszka - Peszko? Czy jest tak mocny, jak zachwycają się nim Niemcy po niektórych kolejkach Bundesligi? Czy tak kiepski, jak wykpiwają go ci sami Niemcy po innych meczach? Jak (i ile minut) zagra Grosicki wzbudzający w Turcji niemal wyłącznie zachwyty?

<!** reklama>Powód drugi - Litwa. Osiągająca ostatnio może nawet lepsze wyniki niż sugerowałby jej skład. Największa gwiazda - Stankevicius jest obrońcą Valencji. Podobnie Semberas w CSKA Moskwa. I& to chyba wszystko. Reszta gra w Szkocji (Hearts), w Grecji (Aris), w Polsce&

A jednak ta Litwa w eliminacjach do Euro 2012 umiała wygrać na wyjeździe (po bramce Sernasa) z Czechami, zremisowała u siebie 0:0 ze Szkocją i na razie tylko raz przegrała. Z Hiszpanią na jej terenie 1:3, a tę jedyna bramkę zdobył znów Sernas. Gorzej Litwinom idzie w sparingach. Ostatnio, w sierpniu i listopadzie, gładko - dwa razy po 0:2 - polegli u siebie z Białorusią i na wyjeździe z Węgrami.

A więc śmiało! Na Kowno...

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie