Fuszerki po toruńsku

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Jedno naprawią, drugie zniszczą - oto przepis na fuszerkę po toruńsku. Do listy tych drogowych dołączamy termomodernizację Zespołu Szkół nr 3 i rozryte chodniki przy podziemnym parkingu.

Jedno naprawią, drugie zniszczą - oto przepis na fuszerkę po toruńsku. Do listy tych drogowych dołączamy termomodernizację Zespołu Szkół nr 3 i rozryte chodniki przy podziemnym parkingu.

Oto jedna ze sztandarowych inwestycji magistratu, czyli docieplenie Zespołu Szkół nr 3 przy ul. Raszei. Kosztowała 2 mln 865 tys. zł. Część pozytywna: wymieniona stolarka okienna, zmodernizowane CO, docieplone ściany, itd. Efekty uboczne są jednak szokujące.

- Lista usterek jest faktycznie długa. Odpada cokół z żywicznego tynku. Wykruszają się płytki (w tym także schody), z których wypadły fugi. Drewniane daszki nad wejściami do szkoły najpewniej nasiąkły wodą, bo się pokrzywiły. No, i sam teren wkoło wymaga gruntownego porządku - wylicza Marcin Maksim, dyrektor Wydziału Inwestycji i Remontów Urzędu Miasta Torunia.

<!** reklama>Andrzej Więckowski, dyrektor szkoły, dokłada kolejne usterki, w tym okładziny z gumolitu do wymiany. Ma tylko nadzieję, że wykonawcy usuną fuszerkę raz, a dobrze. Dyrektor Maksim zapewnia, że firma „Rest” już się za to zabiera.

- Termomodernizację zakończyła na przełomie jesieni i zimy. Było jasne, że z poprawkami trzeba czekać do wiosny. „Rest” zrobi je w ramach gwarancji. Ma na to 14 dni - dodaje.

Kolejne zniszczenia poczynił „Alstal”, czyli wykonawca parkingu podziemnego przy placu św. Katarzyny. Koszt inwestycji? Ponad 9,1 mln zł. Wyniki? 287 miejsc parkingowych pod i na ziemi, na razie niecieszących się popularnością. Efekty uboczne? Piasek i brud wokół, zapadnięte lub rozryte płyty chodnikowe. Szczególnie od strony ronda Podchorążych. - Obraz nędzy i rozpaczy w centrum - komentują przechodnie.

Kazimierz Zawal, prezes Targów Toruńskich, zarządzających obiektem, obiecuje: - W przyszłym tygodniu „Alstal” zacznie usuwać te usterki w ramach gwarancji. Termin mają do końca maja, ale zrobi to szybciej - podkreśla.

To kolejne fuszerki. Przypomnijmy tylko, że firma „Eurovia” zawaliła remont ulicy Przy Kaszowniku za 1,6 mln zł. Przez MZD została zobowiązana m.in. do naprawy zapadających się studzienek. Zapadające się płyty chodnikowe i lampy w konarach drzew to natomiast efekt działalności robotników remontujących ul. Mickiewicza. Tu także MZD zlecił poprawki w ramach gwarancji. Otwarte pozostaje jednak pytanie o jakość nadzoru nad inwestycjami ze strony miasta. A może gmina powierza zadania wykonawcom, którzy na to nie zasługują?

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie