Gala Knockout Boxing Night 5. Szpilka vs Wach ZDJĘCIA +...

Gala Knockout Boxing Night 5. Szpilka vs Wach ZDJĘCIA + RELACJA + WIDEO Sędziowski skandal. Szpilka rwał się do bójki z kibicami NA ŻYWO

Zdjęcie autora materiału

Rafał Musioł

Dziennik Zachodni

Aktualizacja:

Dziennik Zachodni

Szpilka - Wach na gali KBN5 w Gliwicach
Artur Szpilka kontra Mariusz Wach. Ta walka była głównym punktem programu sobotniej gliwickiej gali Knockout Boxing Night 5
1/131

Przejdź do
galerii zdjęć

©Arek Gola

Artur Szpilka kontra Mariusz Wach. Ta walka była głównym punktem programu sobotniej gliwickiej gali Knockout Boxing Night 5. Zobaczcie relację, zdjęcia i wideo z gali KBN5 w Gliwicach.

Knockout Boxing Night 5 LIVE



Zobacz zdjęcia:
Zobacz galerię


Zaczynamy od zakontraktowanego na sześć rund pojedynku wagi ciężkiej: Łukasz Różański - Eugen Buchmueller (Niemcy). 32-letni Polak jest niepokonany w 9 walkach, 8 z nich wygrał przez nokaut. Rekord Niemca to 13 wygranych (10 ko) i 3 porażki.
Walka została zakończona błyskawicznie, w pierwszej rundzie. Buchmueller po kilku mocnych ciosach nie miał ochoty kontynuować pojedynku sygnalizując kontuzję. Odwrócił się plecami do Polaka i wypluł ochraniacz. Kibice taką postawę skwitowali gwizdami.

- Nie spodziewałem się, że tak szybko ta walka się skończy. Kilka razy go trafiłem i to zadecydowało - stwierdził Różański. - Teraz przez dwa tygodnie odpocznę, bo jestem zmęczony po treningach, a potem postanowimy ze sztabem jaki będzie następny krok.

Szpilka - Wach




Kolejny pojedynek to waga półciężka: Marek Matyja - Remigiusz Wóz. Ten pierwszy ma na koncie 14 wygranych (6 KO), 1 remis i 1 porażkę, a drugi 11 wygranych (6 KO) i 3 porażki. Walkę zakontraktowano na sześć rund.
Po mocnym początku Matyja trafił mocno Wóza i tuż przed końcem pierwszej rundy pięściarz Silesia Boxing był liczony. W drugiej rundzie tempo nieco spadło i nie doszło do żadnych znaczących wydarzeń, ale pełną kontrolę nad pojedynkiem miał Matyja. W trzecim starciu po kilku sierpowych uderzeniach Matyji sędzia przerwał pojedynek.

- Cieszę się, że mogłem zaboksować na tej gali. Fajnie, że dostałem takiego przeciwnika. Był twardy i nie odpuszczał, ale wiedziałem, że go skończę i konsekwentnie realizowałem swój plan - powiedział zwycięzca.



Teraz czas na wagę średnią: Maciej Sulęcki - Jean Michel Hamilcaro (Francja). Polak stoczył do tej pory 27 walk, wygrał 26 (10 KO) i jedną przegrał. Francuz natomiast legitymuje się bilansem 25 wygranych (6 KO), 9 porażek i 3 remisy. Sulęcki liczy się w światowych rankingach i uznawany jest za polską nadzieję na duży sukces. Walkę zakontraktowano na dziesięć rund.
Konfrontacja skończyła się w drugiej. Seria ciosów rzuciła Francuza na deski, a kolejne uderzenia skłoniły narożnik do rzucenia ręcznika.

- Bardzo lubię walczyć w Polsce, bo to są magiczne pojedynki - stwierdził Sulęcki. - Czekam na informację, co dalej. Ja chcę wchodzić do ringu i zwyciężać, ale to wszystko należy do promotorów. Ja jestem tylko ringowym robotnikiem. Czuję jednak, że jestem coraz lepszy i moje miejsce jest wśród najlepszych na świecie. Ale z nikim nie boję się wychodzić do ringu.

Następny pojedynek to boks olimpijski kobiet: Iza Rozkoszek - Alexas Kubicki. Ta druga przykuła uwagę strojem - spodenki były ozdobione złożoną z błyszczących pasów spódnicą. Zawodniczka Carbo Gliwice jest wschodzącą gwiazdą tego sportu. Po trzech rundach sędziowie - z racji Święta Niepodległości - ogłosili remis.

Również w formule boksu amatorskiego, w wadze ciężkiej, zmierzyli się Bartłomiej Szczęsny i Karol Basista. W drugiej rundzie liny nie utrzymały Basisty i pięściarz Legii bez ciosu wypadł za ring! Pojedynek wygrał jednogłośne na punkty Basista, co publiczność podsumowała gwizdami.

Jednym z najważniejszych pojedynków wieczoru było starcie o pas mistrzyni świata WBC wagi superpółśrednia: Ewa Piątkowska - Ornella Domini (Szwajcaria). Broniąca tytułu 34-letnia Polka stoczyła dotychczas dwanaście walk, z których wygrała 11 (4 KO) i jeden przegrała, natomiast pretendentka ma na koncie 13 zwycięstw (3 KO) i jedną porażkę. Pojedynek zakontraktowano na 10 rund. Piątkowska, nazywana Tygrysicą, na wadze była o 2 kilogramy cięższa od Szwajcarki.
Domini okazała się słaba w defesywie, w drugiej rundzie na jej twarzy pojawiła się krew, a po jednym z prostych ciosów głowa odskoczyła jej w tył. Od czwartej rundy Szwajcarka zaczęła jednak odzyskiwać równowagę i trafiać Piątkowską, podbijając jej lewe oko i naruszając nos. W szóstym starciu Polka znów uruchomiła ciosy proste i przejęła inicjatywę. W końcówce dziewiątego starcia przewaga mistrzyni była już bardzo wyraźna, a Domini była rozbita. Po dziesięciu rundach sędziowie nie mieli wątpliwości punktując 100:90, 98:92, 99:91 dla Polki, która obroniła pas.

O pas międzynarodowego mistrza Polski w wadze półcięzkiej zmierzyli się 28-letni Paweł Stępień i 37-letni Dmitry Suchocki (Rosja). Polak był niepokonany w 11 walkach (10 KO), natomiast jego rywal obok 23 wygranych (16 KO) miał 6 porażek. Walkę zakontraktowano na dziesięć rund. Zdecydowanym faworytem był dużo młodszy i wyższy o blisko dziesięć centymetrów Polak.
Stępień od początku wykorzystywał wszystkie swoje atuty, ale w drugiej rundzie Rosjanin, mający w dorobku dwie walki o mistrzostwo świata, zdołał zadać dwa-trzy mocne ciosy. W końcówce trzeciego starcia Polak zrewanżował mu się jednak z nawiązką, jakby od niechcenia i potwierdził, że wszystko ma pod kontrolą. Nonszalancja została jednak surowo ukarana - w czwartym starciu Suchocki znienacka wystrzelił krótkim lewym sierpowym i Stępień padł na deski. Pierwsze liczenie w jego karierze stało się faktem. Rosjanin poczuł krew i po raz kolejny wpędził w tarapaty Polaka w ostatnich sekundach kolejnej rundy. Zwycięstwo zaczęło się Stępniowi wymykać z rąk. W siódmej rundzie Rosjanin zaczął tracić siły, ale wciąż konsekwentnie odpowiadał na każdy atak.Koniec nastąpił w dziewiątej rundzie, gdy po potężnym ciosie Rosjanin ukląkł, a sędzia przerwał walkę nie bacząc na słuszne protesty zawodnika, który zdecydowanie mógł kontynuować pojedynek.


WALKA WIECZORU



29-letni Artur Szpilka (21 zwycięstw, 15 KO, 3 porażki) vs 39-letni Mariusz Wach (33 zwycięstwa, 17 KO, 3 porażki) zmierzyli się w Gliwicach w pojedynku o przedłużenie marzeń o duże i lukratywne pojedynki. Polska walka roku nie miała jednak żadnej formalnej stawki w postaci mistrzowskiego pasa. Została zakontraktowana na dziesięć rund (Wach oświadczył, że to obóz przeciwnika nie zgodził się na dwanaście). Przed pojedynkiem obaj toczyli wojnę psychologiczną, a Wach usiłował wyprowadzić Szpilkę z równowagi.
Na wadze Wach wygrał zdecydowanie - 123 kg wobec 108,7 kg Szpilki. "Wiking" był jednak faworytem także ze względu na większą wszechstronność i większą odporność na ciosy.

1. runda:
Szpilka był aktywniejszy, ale Wach wyraźnie polował na mocny i czysty cios z prawej ręki. Obu brakowało precyzji, a Szpilka miał coś Wachowi do powiedzenia. Runda na remis.

2. runda:
Szpilka znów był szybszy, ale Wach po raz pierwszy złapał go na linach i trafił z prawej. W końcówce podkreślił ten akcent kolejnymi prostymi trafieniami. Runda dla Wacha.

3. runda:
Trener Andrzej Gmitruk domagał się, by Szpilka uderzał w tułów Wacha, ten jednak uparcie szukał trafień w głowę. "Wiking" walczył ze stoickim spokojem, licząc na wyczerpanie energii rywala. Szpilka zadał ostatnie uderzenie wyraźnie po gongu. Runda na remis.

4. runda:
Zaczęła się od trafienia z obu stron, ale gorzej wyszedł na tym Szpilka. Róźnica masy zrobiła swoje. Minutę przed końcem Szpilka znów oberwał z prawej ręki. W ostatniej akcji minimalnie zrewanżował się lewym sierpem. Runda na remis.

5. runda:
W przerwie trener Piotr Wilczewski zwrócił Wachowi uwagę, że Szpilka opuszcza już ręce i zaczyna pajacować. - Musisz to wykorzystać - stwierdził szkoleniowiec. Szpilka większość rundy boksował lepiej, ale w końcówce znów dostał mocne trafienie i wpadł w kłopoty w narożniku. Wyszedł z nich z ciosem. Wach był zbyt pasywny. Runda dla Szpilki.

6. runda:
Szpilka zaczął pajacować, opuścił ręce. Wach to wykorzystał i trafił go całą serią, ale nie na tyle precyzyjną, by skończyć walkę. - Co ty do cholery wyprawiasz?! - dramatycznie krzyczał Gmitruk do swojego podopiecznego. Runda dla Wacha.

7. runda:
Szpilka bardziej skoncentrowany, ale nie uniknął błędów. Wach jednak wygląda na bardziej zmęczonego. Runda na remis.

8. runda:
Szpilka wciąż aktywniejszy, a Wach zbyt mało precyzyjny. Kilka ciosów otrzymał, ale nie zrobiły na nim wrażenia. Wykazał jednak za mało energii w ataku. Runda dla Szpilki.

9. runda:
Cios za cios. Wach trafiał mocniej, Szpilka częściej. W momencie gongu też nastąpiła wymiana. Runda na remis. W tej walce wszystko jest jeszcze możliwe.

10. runda:
Wach zaczął agresywniej. Minutę przed końcem złapał Szpilkę potężnym ciosem i ten padł na deski. Po liczeniu z rozbitą twarzą próbował odrobić stratę i znów oberwał. Do końca rundy chwiał się na nogach, ale przetrwał. Runda dla Wacha dwoma punktami.

Teraz wszystko zależy od sędziów. Dla nas wygrał Wach.

Sędziowie punktowali: 97:93 dla Szpilki, 96:93 dla Wacha, 95:94 dla Szpilki.

Na widowni burza gwizdów. Zwłaszcza pierwszy z wyników jest całkowitym nieporozumieniem.

W hali trwają przepychanki, Szpilka zamiast do wywiadu rwie się do bójki pod ringiem.

- Zabrakło mi jednej rundy, gdzieś ją przespałem. Mam nadzieję na rewanż. Byłem świetnie przygotowany - mówi w tym czasie Mariusz Wach.

- Wygrałem tę walkę, do ostatniej rundy prowadziłem - twierdzi Szpilka. - Trochę się zmęczyłem, bo to duży chłop. Podniosłem ręce, ale świrowałem pawiana. Wygrałem i tyle. Nie wiem, o co tym ludziom chodzi.

W hali trwa burza gwizdów i skandowanie "Złodzieje, złodzieje!" i "Mariusz Wach, Mariusz Wach!".



Przed galą



Mariusz Wach waży 123 kg, a Artur Szpilka 108,7 kg. Ich pojedynek będzie głównym punktem programu gali Knockout Boxing Night #5, która odbędzie się w Arenie Gliwice.

To jedno z najciekawszych starć w polskim boksie zawodowym w ostatnim czasie. Obaj w swojej karierze stoczyli pojedynki o pasy mistrza świata wagi ciężkiej i obaj mają za sobą trudne przejścia. Artur Szpilka poniósł druzgocące porażki, natomiast Mariusz Wach wplątał się w aferę dopingową.

Zdjęcia z ceremonii ważenia możecie zobaczyć TUTAJ

Ich pojedynek został zakontraktowany na 10 rund. Przegrany przestanie się liczyć, zwycięzca będzie mógł marzyć o kolejnych dużych i lukratywnych walkach.

-Z obaczymy najważniejszy w tym roku pojedynek na polskich ringach - zapowiada promotor Piotr Werner.

Podczas gliwickiej imprezy odbędzie się także kilka innych ciekawych starć. Pasa mistrzyni świata będzie bronila Ewa Piątkowska.

Transmisja telewizyjna na żywo od godziny 20.05 w TVP Sport i od 22.20 w TVP 1. Wyniki walk na bieżąco znajdziecie również na dziennikzachodni.pl



Knockout Boxing Night 5 Gliwice - PROGRAM WALK

dwa pojedynki w boksie olimpijskim

69,5 kg (limit umowny): Przemysław Zyśk - Igor Fanyan (Ukraina)

junior ciężka: Marek Matyja - Remigiusz Wóz

ciężka: Łukasz Różański - Eugen Buchmueller (Niemcy)

średnia: Maciej Sulęcki - Jean Michel Hamilcaro

superpółśrednia: Ewa Piątkowska - Ornella Domini (Szwajcaria) o pas WBC

junior ciężka: Paweł Stępień - Dmitry Suchocki (Rosja) o międzynarodowe mistrzostwo Polski

ciężka: Artur Szpilka - Mariusz Wach


Obejrzyj, jak Mariusz Wach trenował przed pojedynkiem z Arturem Szpilką [WIDEO, ZDJĘCIA]



Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze (12)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
boks to ściema ,jak mma i ksw

pimpek (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Hahahaha serio ktoś tą kloakę ogląda ? Niski poziom umysłowy trza mieć by takie coś oglądać .

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
szpilka to nie jest bokser

kikuś (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 13 / 1

szpilka to jest matoł nie bokser , on jest mocny na kibiców ale na ringu jak dostaje wp.......................
to chyba w domu ryczy ze strachu
TAKICH DAMSKICH BOKSERÓW NAM W POLSCE NIE...rozwiń całość

szpilka to jest matoł nie bokser , on jest mocny na kibiców ale na ringu jak dostaje wp.......................
to chyba w domu ryczy ze strachu
TAKICH DAMSKICH BOKSERÓW NAM W POLSCE NIE POTRZEBA
szpilka pytali o ciebie w Bangladeszu ZAPIER........... TAM , JUŻ CZEKAJĄ NA CIEBIE TY DAMSKI-BOKSERZE ....zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Wstyd

on (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 16 / 1

Ten debil nadaje się do uśpienia. Niewyparzona gęba i pustka w głowie.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Wiesniaku

Szpilka (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 13 / 3

Zapraszamy na Reymonta ciekawe czy reż będziesz się tak rwal do walki z kibicami Ciepły chłopczyku z Wieliczki buahahaa

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Wygrana szpilki

Klęk Mieczysław (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 22

Nie jestem fanem boksu i nie bardzo się na tym znam, ale wg mnie wygrał wyraźnie szpilka bo widać było że chce walczyć, natomiast wach zachowywał się jak słoń w składzie porcelany.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Wygrana jak przegrana

jotes (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 16 / 1

Wach wolniejszy od Szpilki, i nieco slabszy technicznie , ale siła i moc należały do Mariusza. Gdyby walka trwała 12 rund, na co nie zgodzila sie grupa Szpilki, to byloby po Arturze a tak cudem...rozwiń całość

Wach wolniejszy od Szpilki, i nieco slabszy technicznie , ale siła i moc należały do Mariusza. Gdyby walka trwała 12 rund, na co nie zgodzila sie grupa Szpilki, to byloby po Arturze a tak cudem resztką sił dotrwal do końca 10 rundy. Szpilka nie bardzo może się pochwalić tą wygraną, nadal zdarza mu się że całkowicie zapomina się i odsłania przed atakującym przy linach rywalem. Chyba nie może już liczyć, podobnie zresztą jak i Wach, na sucesy na światowych ringach. W ew. rewanżu ekipa Wacha powinna usilnie dążyć do 12 rundowego pojedynku.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Szpilka to patologia

Gość (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 19 / 1

Trzeba go było puścić w trybuny .Przekopaliby Szpilke i po sprawie i tak nic z niego już nie będzie .Nie nadaje się do tego sportu .Niech wraca łobuzować dalej na ulice ,tam się sprawdzi

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
PAN WACH JAK NIE WYGRAŁ TO CO NANJMNIEJ ZREMISOWAŁ !

Ryś (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 23 / 1

TO SMUTNE, CO INNEGO WIDZĄ WIDZOWIE (W TYM JA) CO INNEGO DWÓCH SĘDZIÓW W TYM JEDEN ZGUBIŁ GDZIEŚ PUNKT !!! WIDAĆ ZARAZA Z SĄDU NAJWYŻSZEGO SIĘ ROZSZERZA NA SPORT !!!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
osiłek

as (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 16 / 1

już niebawem naprostuje ktoś "pokrzywioną" szpilkę!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
O co tyle krzyku

Treneiro (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 11 / 1

W Polsce obecnie liczy się tylko Kownacki. Resztą to 5 liga. Przed walką było jasne że Wach musi wygrać przez ko. Jest jyz wiekowy nic nie osiągnął a szpila słaby jak zawsze te walke formalnie...rozwiń całość

W Polsce obecnie liczy się tylko Kownacki. Resztą to 5 liga. Przed walką było jasne że Wach musi wygrać przez ko. Jest jyz wiekowy nic nie osiągnął a szpila słaby jak zawsze te walke formalnie przegrał ale jest młodszy i ewrntualnie perspektywiczny. Takze jasne było od dawna kto wygra. Jak będzie rewanż to bedzie tak samo. Szkoda płacić za ogladanie takuego cóś...zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Po polsku w HD

Darek (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 15

Tutaj można oglądać całą galę:

http://allsh.net/szpilka-wach


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Szpilka

Wach (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

Dzięki, odblokowałem i chodzi z********** :)

Sport z kraju i ze świata

Zobacz więcej na Sportowy24.pl

Tabela Ekstraklasy

Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
Eliminacje Ligi Mistrzów
Eliminacje Ligi Europy
1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
Spadek do 1. ligi
1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
Awans do grupy mistrzowskiej
Miejsce w grupie spadkowej
Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63