Gdy lokatorów nie ma, problemu też nie ma?

Redakcja
- Po tym budynku najlepiej byłoby przejechać spychaczem - mówią w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego o lokalu, który gmina zaoferowała pani Sylwii.

- Po tym budynku najlepiej byłoby przejechać spychaczem - mówią w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego o lokalu, który gmina zaoferowała pani Sylwii.

Kable wyglądają ze ścian, spróchniałe deski niemal rozpadają się przy każdym kroku. Nie ma kanalizacji. Nie ma możliwości napalenia w piecu. Stan stuletniego budynku w Lubiczu, w którym gmina urządziła mieszkania socjalne, najlepiej określić jednym słowem: rudera. - Przez lata nikt nie dbał należycie o ten obiekt - twierdzi inspektor Zdzisław Konieczny z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. - Budynek można próbować uratować, ale nie będzie łatwo. Podczas kontroli wskazałem 11 prac, które należy niezwłocznie wykonać.

<!** reklama>W kwietniu życie w takich warunkach gmina Lubicz zaoferowała Sylwii Stankiewicz i jej trójce dzieci, przyznając jej lokal przy ul. Warszawskiej 3. Sytuację kobiety opisywaliśmy już na łamach „Nowości”. Sama zmaga się z nowotworem, a jej najstarsze dziecko cierpi na porażenie mózgowe. - W sprawie warunków panujących w mieszkaniu byłam już u wójta kilkakrotnie. Od pewnego czasu nie chce ze mną w ogóle rozmawiać - mówi pani Sylwia. Ze swoim problemem zwróciła więc nie tylko do nas, ale także do telewizji.

Jakie prace zalecił wójtowi wykonać Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego? Lista jest długa, a na niej m.in.: naprawa drewnianych ścian zewnętrznych i wewnętrznych, wyłaz na przestrzeń między stropem a dachem, wymiana zapadniętych podłóg, naprawa instalacji elektrycznej, osadzenie drzwiczek w kanałach dymowych. - Tam nie ma nawet żadnej możliwości dojścia, aby zająć się konserwacją dachu - mówi inspektor Zdzisław Konieczny.

Gmina nie zamierza jednak przykładać się do remontu. Znalazła własny sposób, aby rozwiązać problem. Jaki? - Pani Sylwia nie podpisała z nami umowy, a więc pozostaje osobą bezdomną. Z MOPS-u otrzymała skierowanie do hotelu PCK. Sam lokal wyłączyliśmy z obiegu - mówi Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz. - Ekspertyza Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego nie dotyczyła tylko jednego lokalu - przypominają „Nowości”. - Pozostali lokatorzy niech lepiej zapłacą zaległy czynsz. Na alkohol zawsze wystarczy, na czynsz już niekoniecznie - dodaje wójt.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sylwia

masz racje że beknie za to co zrobił i jeszcze za to zapłaci!!!!!!!!!!!!!

j
jacektorun

powinien beknac za doprowadzenie domu do ruiny???To ze stal pusty,nie znaczy wcale ze nie mozna go chronic wlasnie w przypadku takich zdarzen???

Dodaj ogłoszenie