Gdzie sięga ręka władzy?

Joanna Pociżnicka
Blok przy bloku, okno naprzeciwko okna. Miejskie blokowiska coraz częściej przypominają masowe sypialnie ogołocone z wolnej przestrzeni i zieleni.

Blok przy bloku, okno naprzeciwko okna. Miejskie blokowiska coraz częściej przypominają masowe sypialnie ogołocone z wolnej przestrzeni i zieleni.

<!** Image 2 align=none alt="Image 169966" sub="Osiedle Słoneczne Tarasy w Toruniu - tutaj zieleni wiele nie ma, za to zagęszczenie budynków jest ogromne / Fot. Grzegorz Olkowski">Mimo niedogodności nadal nie brakuje klientów, którzy sporo zapłacą, żeby mieszkać blisko centrum.

W latach 90. XX wieku za betonowe zagłębie uważano Rubinkowo i Skarpę. Dzisiaj widać gołym okiem, że tam wciąż jeszcze obroniły się zielone skwery, których dawno już zaczęło brakować w śródmieściu.

<!** reklama>Według Adama Popielewskiego, dyrektora Wydziału Architektury i Budownictwa UMT, zagęszczenie bloków na osiedlach spowodowane jest wzrostem cen gruntów.

- Ludzie kupują te mieszkania i chwalą lokalizacje zwłaszcza ze względu na bliskość centrum. No ale zawsze jest coś za coś. Nie da się mieć hektarów trawnika i mieszkać w centrum miasta.

I dyrektor proponuje.

- Jeśli ktoś chce mieć przestrzeń, a wokół lasy, to najlepiej, jeśli wyprowadzi się za miasto, a najlepiej na wieś. Wystarczy porównać zagęszczenie w Paryżu czy nawet bliższej Warszawie. Coraz więcej ludzi chce mieszkać w mieście, a to skutkuje budową nowych osiedli. Oczywiście, zielona przestrzeń jest niezwykle istotna, ale czasem połączenie wszystkich oczekiwań jest zwyczajnie niemożliwe - dodaje.

Staje się to dodatkowo trudne, jeśli w zagęszczonej przestrzeni swoje porządku próbuje zaprowadzić jeszcze miasto.

Konflikt interesów rozgrzał całkiem niedawno mieszkańców osiedla przy CSAiU. Kiedy w lutym magistrat obwieścił im, że zamknięte dotychczas osiedlowe drogi zamienią się w publiczne, mieszkańcy złapali się za głowy. Urzędnicy planowali otworzyć osiedle dla ruchu drogowego, a tym samym pozbawić spokoju i tak ciasnego już osiedla. Wszystko po to, by usprawnić ruch i poprawić bezpieczeństwo na osiedlu.

- Na niektórych drogach na osiedlu rzeczywiście znajdują się szlabany, ale są one postawione tylko po to, by ograniczyć dostęp osobom postronnym - mówi Agnieszka Morawska, mieszkanka jednego z bloków Marbudu. - Drogi osiedlowe mają służyć mieszkańcom. Nie po to każdy z nas wykładał z kieszenie tyle pieniędzy, żeby teraz miasto sobie ten teren zawłaszczało - I żeby przejeżdżały przez nie setki samochodów - dodaje.

Postulaty urzędników zostały jednak skutecznie zbite przez zdeterminowanych mieszkańców, którzy wywalczyli, że stan osiedlowych dróg nie ulegnie zmianie. - Osiedli takich jak nasze jest w Toruniu więcej - dodaje Agnieszka Morawska. - Podobnie jest na osiedlu Sztuk Pięknych czy też na ulicy Bartkiewiczówny. Mieszkańcy muszą niestety być czujni, ponieważ w każdej chwili ktoś z magistratu może wpaść na kolejny „świetny” pomysł.

Moim zdaniem

Sugestia miasta, jakoby na drogach osiedlowych przy CSAiU nie było przejazdu, co w perspektywie może stwarzać niebezpieczeństwo (na przykład w przypadku pożaru), jest twierdzeniem nieco na wyrost. I co ważniejsze, przeczy samemu sobie. Cytuję Adama Popielewskiego, dyrektora Wydziału Architektury i Budownictwa UMT:

- Każde z osiedli, na które wydajemy pozwolenia, posiada pozytywną opinię rzeczoznawcy ds. pożarowych.

Co znaczy, że spełnia wszystkie wymogi i jest BEZPIECZNE.

Jeżeli teraz miasto ma zastrzeżenia do stanu bezpieczeństwa na osiedlu, to są dwa wyjścia. Albo opinie rzeczoznawcy były nieprawidłowe już na etapie ich wydawania, albo uzasadnienie urzędników nie przedstawia stanu faktycznego dróg na rzeczonym osiedlu.

Joanna Pociżnicka

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rodowity

Straszne te osiedle kształt bloków,te kolory-senatorium dosłownie.Do tego jeszcze te płoty-getto,czy mieszkańcy nie wychodzą za te płoty?.Po co te zasieki,w pysk można dostać metr za płotem,dziwni ci ludzie.Prawie z żoną 3 lata temu kupiliśmy tam mieszkanie ,na szczęście wybraliśmy tańsze i lepiej położone mieszkanie bez ruchu i hałasu od ulicy,no i nie ma płotów-zasieków.

h
hej

sory ale te osiedle to jakaś porażka.....normalnie jak w jakimś "obozie"

o
obs

A ja jeszcze przypomnę prośbę o czujność w sprawie tzw. "trasy Kościuszki".
Nie ma nadal planu zagospodarowania przestrzennego i nie daj Boże, aby jakaś pani Stasiak z pracowni urbanistycznej zechciała odreagować sobie sprawę osiedla przy CSAiU i wrócić do tematu ruchliwej ulicy pod oknami wieżowców przy ul. B.Głowackiego.
Pilnować!, bo czuję, że problem może wrócić, a nie ma prawa ponownie zaistnieć na tym spokojnym terenie, na którym należy jedynie kontynuować zazielenianie wolnych miejsc.

c
czytelnik

Pani Joasiu! dla mnie (i nie tylko)jest Pani najlepiej wypełniającą swój dziennikarski zawód wśród tylu toruńskich "pseudo-dziennikarzy i w Pani reportażach,felietonach,interwencjach widać dobro Torunia i ich mieszkańców!Nie jest Pani "marionetką"tutejszej władzy(patrz:Mariusz Orłowski),ale nie będę się wypowiadać pracowników mediów(TVKablowa),bo nie wiem co ta zbieranina ma za wykształcenie?A Pani DZIĘKUJEMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

t
teofil

A gdzie mieszka Popielewski - w mieście czy na wsi? Nie ważne gdzie, i tak słoma z butów wystaje...

Dodaj ogłoszenie