Gęsina w patriotycznym sosie

Krzysztof Błażejewski
Krzysztof Błażejewski
11 Listopada to tak naprawdę jedyne polskie święto, które powinniśmy czcić wszyscy wspólnie. Nie powinny nas tego dnia dzielić różnice wyznaniowe ani poglądy.

11 Listopada to tak naprawdę jedyne polskie święto, które powinniśmy czcić wszyscy wspólnie. Nie powinny nas tego dnia dzielić różnice wyznaniowe ani poglądy.

<!** Image 3 align=none alt="Image 199319" sub="Dzień Niepodległości Polacy obchodzą raczej na poważnie [Fot. Tymon Markowski]">Ten dzień powinien być hołdem złożonym wszystkim tym, którzy do odzyskania niepodległości się przyczynili, w szczególności uczestnikom walk z lat 1914-1921, ale także tym, którzy w latach zaborów zachowali narodową tradycję, pamięć i tożsamość, i przekazali ją kolejnym pokoleniom.

Powinien to zatem być dzień wielkiej zgody. Tak jednak nie jest, jak się dobitnie przekonaliśmy w ubiegłym roku w Warszawie. Nasze spory o kształt i przyszłość Rzeczypospolitej przenosimy również i na obchody 11 Listopada.<!** reklama>

Celebra cokolwiek sztampowa

Konkurencyjne marsze lewicy, prawicy, centrum i innych formacji w naszym regionie raczej nie grożą. Święto powinno minąć zatem spokojnie i uroczyście. Tym bardziej że jego obchody zostały rozłożone gdzieniegdzie nawet na trzy dni, tak sprzyjający okazał się w tym roku kalendarz.

11 Listopada w III RP świętować będziemy już po raz 24. Czas zatem wielki, by ukształtowała się tradycja dotycząca sposobu fetowania Dnia Niepodległości. Tego jednak nie można jeszcze powiedzieć. Widocznie dobrych i oryginalnych pomysłów brakuje, bazujemy na starych wzorcach, wyniesionych z dawnych lat. I choć różnorodności i pomysłowości nam nie brakuje, rok w rok jest bardzo sztampowo. Zbieramy się na ogół pod pomnikiem, składamy wiązanki, słuchamy orkiestry bądź chóru lub oglądamy paradę przebierańców, a potem idziemy do kościoła na mszę, by udać się po niej na domowy obiadek, podczas którego na stole pojawi się, zgodnie ze wskrzeszaną tradycją, pieczona gęś.

Rogale w defensywie

To właśnie gęś od kilku lat jest „sztandarowym” produktem naszego regionu, związanym z obchodami Dnia Niepodległości. Szkoda jedynie, że wraz z modą na jedzenie tego ptaka natychmiast poszybowały w górę ceny gęsiny...

Białe zwierzę zdecydowanie wygrywa, jak na razie, rywalizację z innym przysmakiem, rogalami marcińskimi. Tradycja ich pieczenia na 11 listopada była bardzo żywa przez cały XX wiek w Wielkopolsce. Tym samym (do 1938 roku Bydgoszcz i okolice należały do woj. poznańskiego) utrwaliła się w zachodniej części Kujaw i Pomorza. Rogale w dniu 11 listopada jedzono ongiś w Bydgoszczy, Inowrocławiu i okolicach równie powszechnie i w wielkich ilościach, jak dziś pączki w tłusty czwartek. Można jednak odnieść wrażenie, że ten specjał nie przebił się tak powszechnie do świadomości mieszkańców całego regionu jak właśnie gęś.

Gęś nie(p)odległa

W tym roku tzw. festiwal gęsiny, który ma ściągnąć przyjezdnych zarówno z Torunia jak i z Bydgoszczy, odbędzie się w ponownie w Przysieku przy szosie, łączącej obydwa miasta i potrwa dwa dni. W sobotę będzie można z Przysieka zamówić gęś do domu nawet przez telefon. Dodatkowo, 15 listopada w toruńskim Muzeum Etnograficznym dojdzie do dyskusji panelowej o frapującym tytule „Gęś nie(p)odległa”.

Mieszkańcy Torunia wcale do Przysieka na gęsinę nawet nie będą musieli jechać. Podobna impreza w mniejszej skali odbędzie się w świąteczny dzień po południu w Forcie IV przy ul. Bolesława Chrobrego.

W Bydgoszczy od dekady już główne uroczystości odbywają się pod pomnikiem Wolności na placu Wolności zamiast przed martyrologiczną bryłą na Starym Rynku, jak to przez wiele lat czyniono. Będzie z tej okazji przemarsz Gdańską z fary i koncert wojskowej orkiestry, co mieście będącym ponad pół wieku siedzibą jednego z okręgów wojskowych nikogo dziwić nie powinno.

Prócz tego w obydwu stolicach naszego regionu nastąpi prawdziwy wysyp imprez towarzyszących, głównie o religijno-patriotycznym charakterze, choć nie zabraknie i zwykłej, dla wszystkich, rozrywki.


Jak i gdzie będziemy świętować?

We Włocławku kwiaty zostaną złożone pod pomnikami Żołnierza Polskiego, Obrońców Wisły 1920 roku, Bezimiennych Żołnierzy na cmentarzu przy Chopina, Powstania Styczniowego i pamięci Stanisława Bechiego przy hali OSiR, pod krzyżem potyczki powstańczej 1863 r. w Michelinie oraz krzyżem bł. Jerzego Popiełuszki na włocławskiej tamie i tablicą poświęconą Józefowi Piłsudskiemu.

W Grudziądzu tradycyjnie największą atrakcją będzie możliwość zwiedzenia cytadeli.

Hitem w Inowrocławiu będzie popołudniowy piknik „Z gęsiną w tle” w miejscowej hali widowiskowo-sportowej.

W Rypinie mieszkańcy obejrzą za darmo film „Generał Nil”.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie